TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny 25 Maja 2019, 19:02
Dziś 16°C
Jutro 18°C
Szukaj w serwisie

Ostatnie słowo należy do Boga

Ostatnie słowo należy do Boga

- Ewangelia pokazuje drogę wyjścia i potwierdza to, że ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale należy do Boga, do dobra, do życia - mówił abp Grzegorz Ryś w Dniu Świętości Życia Kapłańskiego. W tym roku uroczystość połączono z obchodami Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.

Kilkuset kapłanów z diecezji kaliskiej rozpoczęło Dzień Świętości Życia Kapłańskiego w katedrze św. Mikołaja w Kaliszu. Konferencję formacyjną wygłosił paulin o. Bogdan Waliczek, a po niej księża mieli możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania oraz prywatnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Po nabożeństwie w katedrze kapłani procesyjnie przeszli do Narodowego Sanktuarium św. Józefa na Eucharystię. Mszy św. przewodniczył abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki w asyście biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka, biskupa pomocniczego Łukasza Buzuna, bpa seniora Zdzisława Fortuniaka z Poznania, bpa seniora Stanisława Napierały, bpa seniora Teofila Wilskiego i zgromadzonych księży.
Abpa Grzegorza Rysia, biskupów, kapłanów i wiernych powitał bp Edward Janiak. - Proszę dzisiaj wszystkich o modlitwę za prześladowanych w Kościele. Po narodzeniu Chrystusa jeszcze nie było tak wielkich prześladowań w Kościele jakie są dzisiaj. Wielu ludzi na świecie traci życie za przyznanie się do Chrystusa. Są męczennikami. Chcemy dzisiaj z tego miejsca o nich pamiętać - zaznaczył Biskup kaliski.
W homilii abp Ryś odwołując się do pierwszego czytania mówiącego o mocnym napięciu między światłem a ciemnością podkreślał, że jest to napięcie między dobrem a złem, między świętością a grzechem, między życiem a śmiercią. - To napięcie jest tym, co przeżywali siostry i bracia 80 lat temu w czasie II wojny światowej, ale także to było napięcie, które przeżywała Europa i Kościół ponad sześć wieków temu w czasach Katarzyny ze Sieny. To jest zmaganie między dobrem i złem aż po możliwość męczeństwa - powiedział Celebrans. Wskazywał, że czasie wojny zakwestionowano nie tylko prawa Kościoła do celebracji, prowadzenia życia duszpasterskiego, ale też wszystkie prawa ludzkie. - Tylko na terenach okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej straciło życie trzy tysiące księży. Zobaczmy ile przecierpiało chrześcijaństwo w Polsce w czasie tej wojny. To jest prześladowanie z zewnątrz, które uderza gwałtem, śmiercią, przemocą z zewnątrz - zaznaczył Kaznodzieja.

Troska o Kościół
Arcybiskup odwoływał się do pism św. Katarzyny ze Sieny żyjącej w II poł. XIV wieku, w których najczęściej używanym słowem było słowo niepokój.
Arcybiskup dodał, że Święta żyła w czasach rozdartego świata i Kościoła. Cytował fragment jej listu napisany do papieża Grzegorza XI, w którym krytykowała złe postępowanie duchownych. - Bylibyśmy nieprawdziwi, gdybyśmy powiedzieli, że to wezwanie przed jakim stanął Kościół w czasach Katarzyny ze Sieny nas nie dotyczy, że dzisiaj nie ma ciemności, której źródłem są ludzie Kościoła, że nie ma tego zmagania, że nie ma w nas takich postaw, że widzimy zło, ale w najlepszym przypadku potrafimy milczeć - mówił Hierarcha.
Akcentował, że człowiek ma Ewangelię, która pokazuje drogę wyjścia i potwierdza to, że ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale należy do Boga, do dobra, do życia. - Człowiek nie rozumie siebie bez Boga. Jezus mówi do nas, że człowiek jest większy niż warunki, w których żyje. Człowiek wyrasta ponad te warunki, ponieważ ma odniesienie do Boga. Człowiek może być człowiekiem w nawet najbardziej nieludzkich warunkach, kiedy jest zapatrzony w Boga - stwierdził Metropolita łódzki.
Przekonywał, że doświadczenie miłości ze strony Jezusa może przenieść człowieka przez wszystko, bo wtedy światłość wypełnia całą rzeczywistość. - Człowiek jest większy niż warunki, w których żyje wtedy kiedy jest w komunii z Jezusem, jest w jedności z Nim, ma doświadczenie Jego miłości, bo wtedy potrafi przyjąć każde okoliczności, w których się znalazł - podkreślał Duchowny. Zachęcał wiernych do przeprowadzania uczciwego rachunku sumienia. - Uczciwy rachunek sumienia w kontekście napięcia między światłem a ciemnością, to moment kiedy mam odwagę uderzyć się we własne piersi i powiedzieć moja wina. Przez chwilę przestać wytykać palcami innych tylko powiedzieć moja wina, mój grzech. „Światło przyszło na świat, ale ludzie umiłowali ciemność”, ale my wybieramy światło, bo miłujemy braci - mówił abp Ryś.
Na zakończenie głos zabrał ks. bp Edward Janiak, który podziękował księżom za gorliwą posługę dla dobra Kościoła kaliskiego. - Bardzo serdecznie dziękuję księżom, którzy są na tych małych placówkach blisko ludzi, poświęcają się. Są tam zadbane świątynie, które świadczą o ludziach tam mieszkających. Kard. Stefan Wyszyński mawiał, że na Kościół patrzy się przez pryzmat małych parafii. Za to piękne świadectwo, za troskę o Kościół, za tworzenie żywego Kościoła proszę przyjąć słowo dziękuję od waszego Biskupa - powiedział bp Janiak.

Dzień Męczeństwa Duchowieństwa
Tegoroczny Dzień Świętości Życia Kapłańskiego wpisał się w obchody 74. rocznicy wyzwolenia obozu w Dachau. Tuż przed Mszą Świętą ks. Sławomir Kęszka, delegat Biskupa Kaliskiego ds. upamiętniania męczeństwa duchowieństwa polskiego, przedstawił zgromadzonym prezentację ukazującą obóz w Dachau, która przeniosła w tamten czas gehenny i eksterminacji duchowieństwa polskiego. - W czasie kaliskich uroczystości stają nam przed oczami nie tylko kapłani zamordowani w obozie, ale także orszak 108. polskich męczenników zamordowanych w latach II wojny światowej, a beatyfikowanych 13 czerwca 1999 roku przez Jana Pawła II, który podczas Mszy św. beatyfikacyjnej powiedział, że ukazują oni: „obraz Kościoła w Polsce, który w czasie prześladowania za wiarę składał świadectwo wierności Bogu i Jego prawu, łącząc ofiarę swego życia z ofiarą Zbawiciela. Ich ofiara pozostaję ciągle żywa, wzmacnia nasza wiarę - mówił Ksiądz Delegat zaznaczając, że wszyscy oni, także ci nieznani, ze wszech miar zasługują na pamięć bowiem: „do końca żyli tym, w co wierzyli i czym żyli, stając się dla współczesnego człowieka wiarygodnymi przewodnikami na drogach wiary”.
Dzisiejsza uroczystość przypomina wydarzenia z 29 kwietnia 1945 roku, kiedy to wojska amerykańskie wyzwoliły niemiecki obóz koncentracyjny, założony pod Monachium 22 marca 1933 roku z rozkazu Heinricha Himmlera. Przez ten obóz w ciągu 12 lat, jak i przez jego podobozy, przeszło łącznie ponad 200 tys. osób z całej okupowanej przez III Rzeszę Europy, w tym z Polski. Śmierć w obozie w Dachau poniosło około 41 500 osób. Obóz ten na zawsze pozostanie w pamięci jako jeden z najstraszliwszych w historii okrucieństwa. Wśród tych tysięcy ludzi w obozie koncentracyjnym w Dachau do chwili jego wyzwolenia, do którego doszło właśnie 29 kwietnia 1945 roku przebywało łącznie 2.794 duchownych z całej Europy. Z Polski pochodziło ich aż 1.777, spośród których zamordowano 868. Więźniowie-kapłani szukając ucieczki i pomocy w trudach obozowego życia zawierzyli się św. Józefowi. Inicjatywa tego zawierzenia wyszła od ks. Jana Adameckiego z Włocławka, a ostateczną wersję tekstu Aktu zawierzenia przygotował zespół z ks. kanonikiem Franciszkiem Jedwabskim z Poznania i ks. kanonikiem Bolesławem Kunką z Włocławka. Oddania się w opiekę św. Józefowi dokonano, po odprawieniu dziewięciodniowej nowenny, 22 kwietnia 1945 roku. Wierni przyrzeczeniom złożonym Świętemu w kolejnych latach pełni wdzięczności pielgrzymowali do jego sanktuarium w Kaliszu. Z pierwszą pielgrzymką przybyli już 1948 roku, w kolejne co pięć lat. Wielu z nich przyjeżdżało każdego roku pod koniec kwietnia, dając świadectwo o wielkim cudzie ocalenia więźniów z Dachau. Jeden z tych kapłanów napisał: „Dziwnymi naprawdę drogami prowadzi nas Bóg i dziwnymi sposobami otacza nas swoją potężną opieką. Kiedy wspomnę ile razy nasi wrogowie zdawali się mieć nas całkowicie w swej ręce, to podziw mnie ogarnia, jak cudownie Bóg nas ochraniał lub usuwał ich z naszej drogi”. Gdy większość spośród nich zmarła, dzięki inicjatywie wysuniętej przez bpa Ignacego Jeża, Konferencja Episkopatu Polski 1 maja 2002 roku postanowiła, że w miejsce corocznych pielgrzymek księży „dachauowczyków” w kaliskim sanktuarium odbywać się będą ogólnopolskie obchody Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego. Teraz przyjeżdżają tylko kapłani, którzy w tamtych czasach byli dziećmi, także więźniami obozu. W 1970 roku w podziemiach kaliskiej bazyliki powstała kaplica Męczeństwa i Wdzięczności, ufundowana przez księży jako wotum za ich uwolnienie oraz szczęśliwy powrót do Ojczyzny. W tejże kaplicy w przeddzień obchodów sprawowana jest Msza Święta.

Tekst i zdjęcia Ewa Kotowska-Rasiak, Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!