TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Klaudyny, Romana, Tomasza 18 Listopada 2018, 13:41
Dziś 5°C
Jutro 2°C
Szukaj w serwisie

Ojczyznę kochać i szanować..

Ojczyznę kochać i szanować

Bóg, Honor i Ojczyzna,
czy może wolność,
swoboda i dziewczyna młoda?

W miarę zbliżania się dnia jedenastego listopada, który przynajmniej niżej podpisanemu najbardziej kojarzy się z pięknym projektem, któremu na imię Polska, próbuję zastanowić się, co dzisiaj oznacza słowo patriotyzm. I przyznam się Wam, że wcale nie jest łatwo... Pamiętam, kiedy pisałem pracę maturalną z języka polskiego, a było to jeszcze przed upadkiem komunizmu, pozwoliłem sobie na pewnego rodzaju bluźnierstwo i z naszymi narodowymi wieszczami piszącymi o miłości Ojczyzny zestawiłem popularną wówczas piosenkę Muńka Staszczyka, której refren brzmiał mniej więcej tak: „Ojczyznę kochać trzeba i szanować/ nie deptać flagi i nie pluć na godło/ należy też w coś wierzyć i ufać/ nie deptać flagi nie pluć na godło.” I choć wiem, że Muńkowi pewnie wcale się takie wychowanie nie podobało, bo on chciał raczej poszaleć niż stosować się do kanonów, to jednak dla mnie te słowa stały się jakby takim programowym minimum. I o dziwo, choć lata mijały, pierwszym skojarzeniem, gdy myślałem o Ojczyźnie i do niej miłości, pozostawały cytowane słowa. Jak napisałem chodziło o takie minimum, a przecież powinniśmy sięgać tam gdzie wzrok nie sięga, nie poprzestawać na przeciętności... Ale zapytajmy może cóż nam dzisiaj zostało z tego minimum? Ano przede wszystkim dowiedzieliśmy się, że istnieją demony patriotyzmu, czyli ni mniej ni więcej, tylko patriotyzmu należy się bać. Bo on jest niebezpieczny dla nas samych, zwłaszcza ten polski patriotyzm, który w jakiś masochistyczny sposób i nie wiedzieć czemu jest jeszcze tak strasznie powiązany z wiarą i to nie jakąś oświeconą i wyzwoloną wiarą, z jakąś scjentologią, którą od biedy można zaakceptować, ale z tym beznadziejnym polskim katolicyzmem (bo nawet katolicyzm polski jest gorszy od katolicyzmu w ogóle). Dowiedzieliśmy się również, że patriotyzm to obciach i im bardziej się polskości wstydzimy i wypieramy, tym bardziej stajemy się europejscy i oświeceni. Akceptowani i kochani. I odwrotnie: im bardziej polskością się chlubimy i ją pielęgnujemy tym bardziej jesteśmy kartoflani, zacofani i ciemni. I nikt nas nie lubi! Czyli Ojczyzny ani kochać ani szanować już nie trzeba... Co do poszanowania flagi i godła, to chyba symptomatyczne dla naszych czasów jest to, że rośnie nam generacja wesołej, sympatycznej i nowoczesnej młodzieży, której niekwestionowanym autorytetem jest pewien publicysta, powiedzmy Powiatowy, w którego programie dokonano umieszczenia naszej narodowej flagi w psich odchodach. Ach, to były tylko miniaturki? O co ten krzyk? No właśnie. Problem nie zaistniał. Flagę mamy z głowy. Że trzeba w coś wierzyć już nawet nie wspomnę, patrz wyżej: polski katolicyzm. Tak nam wmawiają. A ja mówię: Jestem kartoflanym zacofanym burakiem i śpiewam wraz z innym muzykiem sprzed lat, może również w imieniu tych „oświeconych”: „Nie gniewaj się na mnie Polsko/ nie gniewaj się/ ja naprawdę bardzo kocham Cię/ naprawdę kocham Cię!”

ks. Andrzej Antoni Klimek

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!