TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Joachima, Kiry, Maurycego 21 Marca 2019, 00:50
Dziś 7°C
Jutro 12°C
Szukaj w serwisie

Ojczyzna silna dzięki rodzinie

Ojczyzna silna dzięki rodzinie

- Wszyscy mają prawo do życia i nie my jesteśmy od tego, aby decydować komu łaskawie prawo do życia przyznamy, a komu nie, bo dawcą życia i jego stwórcą jest sam Pan Bóg - mówił ks. abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w czasie październikowej modlitwy w intencji rodzin i obrony życia poczętego w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Październik to czas kiedy we wszystkich wyższych uczelniach rozbrzmiewają już pierwsze wykłady, a młodzi ludzie rozpoczynają kolejny rok studiów. Za nimi już uroczyste gale otwarcia nowego roku akademickiego i często Msze św. z błogosławieństwem na nowy rok. Od kilkunastu lat społeczność akademicka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu rozpoczyna go od pielgrzymki do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Studenci u Świętego Patrona wypraszają wszelkie potrzebne łaski na kolejny rok nauki, a także modlą się o dobrego współmałżonka.
Po raz 11 wpisali się oni w pierwszoczwartkowe spotkanie u św. Józefa w intencji obrony życia. Wraz z nimi przybyli wykładowcy, duszpasterze akademiccy, rektor uczelni o. Zdzisław Klafka CSsR oraz Dyrektor i założyciel Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

W rodzinnej atmosferze
Pielgrzymka społeczności akademickiej to czas modlitwy, zawierzenia św. Józefowi swego życia, a także świadectw. W tym roku, na zaproszenie ks. prałata Leszka Szkopka, o tym jak się poznali i o swoim życiu małżeńskim opowiedzieli absolwenci toruńskiej uczelni. Tematem spotkania były słowa: „Ojczyzna silna przez rodzinę”, tak więc przed ołtarzem tym razem stanęło kilka rodzin ze swymi pociechami. Wyczuwało się rodzinną atmosferę. - Dla rodziców to jest ważny moment kiedy dziecko wybiera uczelnię, a tym samym dalszą drogę życia - zaznaczył rozmowę, prowadzący konferencję ks. Leszek Szkopek oddając mikrofon panu Koczarskiemu, którego syn ukończył szkołę w Toruniu, a co więcej tam spotkał swoją małżonkę. - Zanim Wojtek trafił pod skrzydła WSKSiM chciał być sportowcem. Dzisiaj jest intelektualistą, mężem i ojcem. Szczerze mówiąc to my namówiliśmy go na tę uczelnię, o której słyszeliśmy wiele dobrego – zaznaczył pan Kaczarski. Pan Wojciech zdradził, że pierwszy raz ujrzał swoją przyszłą żonę na jednym z pierwszych wykładów, a pani Julia dodała, że miesiąc później wiedzieli już, że będą małżeństwem.
I tak się też stało, po trzecim roku studiów zawarli związek małżeński. Jak podkreślił pan Piotr, nie traktowali małżeństwa jako przeszkody dla kariery. - Wręcz przeciwnie uważam, że powinniśmy zacząć od założenia rodziny, pracować dla rodziny, a nie dla kariery, bo często wielu ludzi budzi się mając po 30. i więcej lat i okazuje się, że nie mają dla kogo pracować, tylko dla samych siebie, bo są sami. I to jest właściwy porządek – zaznaczył dodając, że atmosfera uczelni, której są już absolwentami wraz z małżonką sprzyjała do takich wyborów. - Ponadto większa część naszych znajomych miała podobne aspiracje, ambicje do bycia małżonkiem, do założenia rodziny. Dodam, że uczelnia w Toruniu jest miejscem, gdzie możemy znaleźć ludzi o tych samych zainteresowaniach, o tym samym kręgosłupie moralnym, co jest w zasadzie kluczowe i najważniejsze przy wyborze swojej drugi połówki – zaakcentował Wojciech. Dziś są szczęśliwym małżeństwem i rodzicami czwórki dzieci, z czego dwójka przyszła na świat w czasie studiów.
Kolejnym małżeństwem byli państwo Lidia i Adrian, którzy są w związku małżeńskim od kilku lat. Jednak dopiero za sprawą listu z prośbą wysłanego do św. Józefa w ich życiu zaczęły dziać się prawdziwe cuda. - Napisałam go pod koniec roku, a już na wiosnę udało mi się zmienić pracę. Później dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami. Tak naprawdę dość długo czekaliśmy na Hiacyntę, bo pięć lat po naszym ślubie dopiero się poczęła, później mąż zmienił pracę. Naprawdę od momentu napisania listu w ciągu kilku miesięcy zostaliśmy rodzicami i oboje zmieniliśmy pracę na taką, z której jesteśmy bardzo zadowoleni – mówiła Lidia Mól. W licznej grupie znaleźli się również Michalina i Piotr z maleństwem na ręku. Jak zdradziła Michalina na początku to był tylko kolega z uczelni. Pewnego dnia, a konkretnie był to pierwszy czwartek miesiąca, była u jednej pani, która miała telewizję kablową. - Transmitowano wówczas Mszę św. z Kalisza i on miał być na tym spotkaniu. Chciałam go zobaczyć. Pani z lekkim niedowierzaniem zapytała, czy to tylko kolega. Dzisiaj ten kolega, to mąż i ojciec naszej pociechy – podsumowała z uśmiechem.

Sojusz wielkich sumień
Uroczystej Mszy Świętej przewodniczył i homilię wygłosił ks. abp Marek Jędraszewski, który podkreślił o konieczności obrony dzieci poczętych, wzywał że należy zrobić wszystko, aby polski naród był chroniony prawami zabraniającymi aborcji. Przytoczył świadectwo kanadyjki Mary Wagner, heroicznie walczącej o życie ludzkie wobec potęgi państwa, które uważa się, że jest w pełni demokratyczne. - Bezbronni, wobec licznych przejawów agresji słownej i czynnej, także na naszej polskiej ziemi, przypomnijmy sobie te ciągle zrywane banery ukazujące całą przerażającą rzeczywistość aborcji – akcentował Arcybiskup krakowski dodając, że ta odważna kobieta wręczała kobietom zmierzającym do klinik aborcyjnych białe róże. Ten kwiat, jak podkreślił jest ostatnią szansą, by obudzić sumienie, skłonić do tego, by stać się matką, a nie zabójczynią własnego dziecka. - Za Ewangelią życia są nieliczni, zważywszy na ogrom i potęgę propagandy na rzecz tego, co Ojciec Święty Jan Paweł II określał mianem cywilizacji śmierci. Jakże nieliczni wobec potęgi tych, którzy uważają, że postęp życia polega na tym, aby silni, zdrowi, wydajni i piękni mogli decydować, bo to ich prawo, czy poczęte dziecko może dalej istnieć – mówił Kaznodzieja podkreślając, że świadkowie Chrystusa powinni być zwiastunami Ewangelii życia.
Nawoływał, aby Polacy zjednoczyli się wokół obrony życia, przekonany, że ten problem jest możliwy do rozwiązania, jeżeli dojdzie do szerokiego sojuszu ludzi wierzących z tymi, którzy może są poza Kościołem, może są daleko od niego, ale są ludźmi prawego sumienia i doskonale wiedzą, że piąte przykazanie jest fundamentem życia każdego prawdziwie sprawiedliwego narodu i państwa. - Wielki sojusz prawych sumień to wielkie zadanie, jakie stoi przed nami wszystkimi – akcentował Arcybiskup krakowski zaznaczając, że także i przed Kościołem, który ma za zadanie uzdrawiać zwłaszcza tych, którzy stali się uczestnikami w mniej lub bardziej zawiniony sposób aborcji, czy w innych krajach także eutanazji. - Trzeba nieść im orędzie miłosierdzia, dawać im nadzieję, leczyć ich rany. Oto zadanie Kościoła, oto cel naszej osobistej wrażliwości, aby budować cywilizację miłości – zaznaczył Hierarcha. Dziękował też społeczności WSKSiM w Toruniu za promowanie życia.

Zakochani w życiu
Po Komunii św. o. Zdzisław Klafka, rektor uczelni w obecności biskupów zawierzył św. Józefowi społeczność akademicką, rodziny i dzieci nienarodzone. Na zakończenie ojciec Klafka zachęcał małżeństwa i rodziny, aby ciągle powierzali się Matce Najświętszej i św. Józefowi. Wyraził także wdzięczność za sprawowaną Eucharystię i zaznaczył, że właśnie dzięki tym pielgrzymkom możemy trwać w zakochaniu się w życiu, bo ten kto jest zakochany w życiu jest zdolny do założenia dobrej rodziny.
- Nie trzeba się bać, Pan Jezus mówił wiele razy, „Nie lękajcie się!”, także Jan Paweł II wołał „Nie lękajcie się!” i nie lękał się i wam także życzę, nie lękajcie się. Młodzi ludzie zmienicie świat – mówił o. Tadeusz Rydzyk zachęcając wszystkich, aby nie bali się i głosili prawdę. Przypomniał, że inicjatorem wspólnej comiesięcznej modlitwy u św. Józefa w intencji rodzin i ochrony życia jest pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała, który 5 października obchodził 38. rocznicę sakry biskupiej.
Głos zabrał również gospodarz miejsca ks. bp Edward Janiak. Podziękował studentom, absolwentom i wykładowcom Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, alumnom pierwszego roku kaliskiego seminarium oraz pielgrzymom zgromadzonym w Narodowym Sanktuarium św. Józefa za wspólną modlitwę. Zaznaczył, że w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa do Kalisza przybywają tysiące wiernych, którzy otrzymują wiele łask i odchodzą stąd umocnieni.
Warto wspomnieć, że podczas uroczystości zaśpiewał Chór Akademicki WSKSiM w Toruniu pod dyrekcją Szymona Cieślara.

Tekst i zdjęcia Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!