TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli 19 Grudnia 2018, 08:18
Dziś -6°C
Jutro -1°C
Szukaj w serwisie

O szczęściu

O szczęściu

Kilka dni temu stanąłem na Górze Błogosławieństw. Są tam dzisiaj dwa miejsca nawiedzane przez pielgrzymów. Jednym z nich jest zbudowane w 1937 roku sanktuarium upamiętniające Jezusowe Błogosławieństwa, zwane właśnie kościołem Błogosławieństw. Drugim natomiast miejscem, może mniej znanym, ale zadziwiającym rozmachem, jest Międzynarodowe Centrum Domus Galilaeae, prowadzone przez Drogę Neokatechumenalną. Byłem oczywiście w obu tych miejscach, ale jakoś szczególnie poruszyły mnie słowa usłyszane w tym drugim miejscu. Ważny tu jest kontekst: w upalny i dość wyczerpujący do tej pory dzień wchodzi się nagle do przepięknego klimatyzowanego wnętrza, w którym aż gęsto od bogatej symboliki chrześcijańskiej, do uszu dobiega szelest płynącej wody, a widok na Jezioro Genezaret jest urzekający. I kleryk Hieronim, który nas oprowadzał, a właściwie podawał nam katechezę w pigułce, wymawia te słowa: „To jest Góra Błogosławieństw albo po prostu Góra Szczęścia”. „No oczywiście, że tak” - pomyślałem. I wtedy powróciły do mnie moje stare dylematy.
Pamiętam, jak przed laty głowiłem się, dlaczego na język polski nie przetłumaczyli tego słowa po prostu „szczęśliwi” zamiast „błogosławieni”. Był nawet taki czas, że z pewnym uporem nawet w homiliach używałem słowa „szczęśliwi”, bo tak mi się wydawało, że ludzie jednak bardziej pragną szczęścia niż błogosławieństwa. Potem, nie pamiętam szczegółów, ale w którymś momencie przemówiło do mnie, że szczęście zbyt często uzależnione jest od drugiego człowieka i jest ulotne, natomiast błogosławieństwo to szczęście, którego źródłem jest Bóg i jako takie jest wieczne, Bóg go nie cofa. I od tego czasu trzymam się sztywno słowa „błogosławieni”. No i teraz wyskoczył mi ten kleryk z „Górą Szczęścia” i znowu mam zgryz. Oczywiście dotyczy on tylko i wyłącznie nazewnictwa, ale korzystam z okazji, aby znowu napisać o szczęściu, bo przecież tylu ludzi nie potrafi go znaleźć.
A przecież Bóg, co jakiś czas, podsuwa nam różne wskazówki. A właściwie znaki. Papież Franciszek kilka dni temu przed modlitwą „Anioł Pański” przypomniał, że „szczęście znajdujemy tylko wtedy, gdy miłość, ta prawdziwa miłość, nas spotyka, zaskakuje nas, kiedy nas zmienia. Udowadnia to świadectwo świętych”. Papież Franciszek kilka lat temu udzielił nawet wywiadu z konkretnymi wskazówkami, jak być szczęśliwym, ale dzisiaj do niego nie sięgniemy. Przypomnę jedynie ważne słowa, które zamieścił on w encyklice Laudato si: „Szczęście wymaga umiejętności ograniczenia pewnych potrzeb, które nas ogłuszają, i pozostawania w ten sposób otwartymi na wiele możliwości, jakie daje nam życie”.
Dla nas Polaków bardzo cenne są również słowa św. Jana Pawła II: „Człowiek często szuka szczęścia po omacku. Szuka go w przyjemnościach, dobrach materialnych i w tym, co jest ziemskie i przemijające. Otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło - usłyszał Adam w raju. Tak powiedział mu wróg Boga - szatan, któremu on zaufał. Jak bolesna dla człowieka okazała się ta droga szukania szczęścia bez Boga! Jak szybko doświadczył on ciemności grzechu i dramatu śmierci. Zawsze bowiem, gdy człowiek oddala się od Boga, doznaje w konsekwencji wielkiego rozczarowania, któremu towarzyszy lęk. A jest tak dlatego, że w wyniku oddalania się od Boga człowiek zostaje sam i zaczyna odczuwać bolesną samotność, czuje się zagubiony”. I jeszcze te słowa: „Nie ma szczęścia, nie ma przyszłości człowieka bez miłości, tej miłości, która przebacza, choć nie zapomina, jest wrażliwa na niedolę innych, nie szuka swego, ale pragnie dobra dla drugich; miłości, która służy, zapomina o sobie i gotowa jest do wspaniałomyślnego dawania”.
A na koniec wróćmy jeszcze do Domus Galilaeae, bo tam też znajduje się bardzo cenna wskazówka: na każdym kroku celebruje się tam Słowo Boże i Biblię trzymają w tabernakulum. Kto ma uszy, niechaj słucha.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!