TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Amielii, Idalii, Leopolda 15 Listopada 2018, 08:05
Dziś 3°C
Jutro 4°C
Szukaj w serwisie

Niepodległość potrzebuje... świętych

Niepodległość potrzebuje... świętych

Dzisiaj ponownie dopadł mnie dylemat, czy poświęcić edytorial uroczystości Wszystkich Świętych, czy jednak 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez naszą Ojczyznę. Innymi słowy: święci czy Ojczyzna? Zdecydowałem się na kompromis.
Księża Biskupi napisali w liście do wiernych: „Miłosierny Bóg dał Polskiemu Narodowi w okresie zaborów wielu świętych i błogosławionych (...): św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, św. brata Alberta Chmielowskiego, św. o. Rafała Kalinowskiego, bł. o. Honorata Koźmińskiego, św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara, św. abp. Józefa Bilczewskiego, bł. Edmunda Bojanowskiego, bł. ks. Bronisława Markiewicza, bł. s. Marię Angelę Truszkowską, bł. s. Klarę Ludwikę Szczęsną, bł. s. Bernardynę Marię Jabłońską, św. s. Urszulę Ledóchowską, bł. s. Marię Darowską. W odpowiedzi na znaki czasu z Bożą pomocą stworzyli oni wiele nowych dynamicznych wspólnot zakonnych, habitowych i bezhabitowych, które w dużej mierze przyczyniły się do odrodzenia duchowego Kościoła katolickiego i narodu oraz podjęły posługę wśród najbardziej potrzebujących i ubogich Polaków”.
Przyznam, że nie do końca zdawałem sobie sprawę, że w walce o niepodległość trzeba również, a może przede wszystkim ludzi świętych, choć wiadomo, że świętość jest eksterytorialna i Ojczyzny upatruje głównie w niebie. Nie miejsce i nie czas, zastanawiać się teraz nad sylwetkami duchowymi tych, którzy są uznawani za ojców naszej niepodległości, choć może pozwoliłoby to lepiej zrozumieć dlaczego tak krucha owa niepodległość się okazała. Bo mimo tej pięknie brzmiącej okrągłej liczby trzeba pamiętać, że mówimy o 100 latach od odzyskania niepodległości, nie mówimy niestety o 100 latach niepodległości, bo tej zaiste nawet połowy tych lat by się nie uzbierało. I to powinno nas wszystkich skłonić do poważnej refleksji, która idzie głębiej niż tylko w patriotyczne uniesienia, na temat niepodległości dzisiaj, jak jej chronić, kto jest naszym sojusznikiem, komu na tej niepodległości zależy w kraju. To są pytania o polską rację stanu i czy takowa w ogóle istnieje i czy ona zawsze pokrywa się z racją stanu choćby Unii Europejskiej. Nie trzeba być politologiem, aby zrozumieć, że zmienia się porządek geopolityczny świata, również tego w naszym najbliższym sąsiedztwie. Gdzie będzie Polska, kiedy ten nowy porządek ostatecznie się ukształtuje?
Nie mam odpowiedzi na te wszystkie pytania i wyzwania, ale ze swojej kapłańskiej działki mogę jedynie przestrzec przed zagrożeniami, o których piszą również Księża Biskupi: „Odstępowanie od wiary katolickiej i chrześcijańskich zasad jako podstawy życia rodzinnego, narodowego i funkcjonowania państwa, to najpoważniejsze z zagrożeń, które doprowadziły już raz w przeszłości do upadku Rzeczypospolitej. Szerzące się zniewolenia szczególnie wśród młodej generacji Polaków – alkohol, narkotyki, pornografia, zagrożenia płynące z Internetu, hazard, itd., prowadzą do osłabienia moralnego i duchowego narodu”.
Dlatego poza tym wszystkim, co trzeba zrobić na polu politycznym, strategicznym i społecznym musimy się też pochylić nad naszym chrześcijaństwem. I niech będą ku temu zachętą fragmenty z Listu do Diogneta z II wieku opisującego życie chrześcijan, którzy sami siebie nazywali wówczas... świętymi. „Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. (...) Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. (...) Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!