TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Ernesta, Jana, Marka 27 Marca 2019, 03:31
Dziś -4°C
Jutro 8°C
Szukaj w serwisie

Największe plenerowe wydarzenie pasyjne

Największe plenerowe wydarzenie pasyjne

Wielkimi krokami zbliża się czas Triduum Paschalnego i Wielkanocy, najstarszego i najważniejszego święta chrześcijan upamiętniającego mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W Ostrowie Wielkopolskim trwają przygotowania do VI Ostrowskiego Misterium Męki Pańskiej, które ma te wydarzenia przypomnieć. Tym razem jego tematem jest „Dramat Jezusa”.

Ostrowskie misterium męki Pańskiej organizowane jest od 2014 roku. Na tydzień przed Wielkanocą na ulicach Ostrowa Wielkopolskiego gromadzą się setki ludzi, by móc przeżyć swoiste rekolekcje. Misterium ukazuje ostatnie godziny z życia oraz śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Jest to największe plenerowe wydarzenie pasyjne w Południowej Wielkopolsce.
W przygotowanie tego przedsięwzięcia zaangażowane są setki osób. Zaczynając od przygotowania scenariusza, scenografii, poprzez zajmujących się wizją, fonię, aż po występujących aktorów. W ubiegłym roku na specjalnie przygotowanych scenach było ponad 100 aktorów – amatorów, ludzi młodych i starszych. Wiele osób angażuje się po raz kolejny. Główną rolę - Jezusa od 2015 roku odgrywa ks. Dariusz Brylak.
Pierwsze zarysy tegorocznego scenariusza pojawiły się już we wrześniu ubiegłego roku. Przy jego przygotowaniu staramy się, żeby misterium nie było kopią poprzednich. Temat co roku się zmienia, ale słowa, które padają podczas Ostatniej Wieczerzy, czy sądu u Annasza i Kajfasza są niezmienne. Za każdym razem chcemy coś podkreślić, przedstawić ten lub inny szczegół, tak, by cała historia rozbrzmiewała na nowo w sercu odbiorcy.

Jacek Ryczkiewicz

Świadectwa

Model rodziny, przedstawiony w ubiegłorocznym ostrowskim misterium męki Pańskiej, „zepsutej” przez własne ego, bardzo otworzył mi oczy na pewne sprawy, które tak naprawdę mogą w pewnym sensie dotyczyć mnie i mojego niespełna pięcioletniego małżeństwa. Bóg ma mnie i moją rodzinę w opiece, gdyż wysłał mi wówczas jasny przekaz, a zarazem ostrzeżenie, co mam zmienić w swoim postępowaniu i na co mam uważać. Dziękuję Ci Ojcze!
Paweł

Ostrowskie misterium męki Pańskiej to wspaniałe przedsięwzięcie, w którym może wziąć udział każdy. Na półtora godziny cały Ostrów zamienia się w Jerozolimę sprzed 2000 lat, w której miało miejsce wielkie zbawcze wydarzenie, jakim była męka Jezusa Chrystusa. Jestem niesamowicie dumny z tego, że mogłem i będę mógł być częścią tego wspaniałego wydarzenia. Z tego powodu chciałbym serdecznie zaprosić wszystkich na VI Ostrowskie Misterium Męki Pańskiej „Dramat Jezusa”, które odbędzie się już 13 kwietnia w Parku Miejskim i na ulicach Ostrowa.
Alan

Moja przygoda z ostrowskim misterium Męki Pańskiej rozpoczęła się w 2014 roku. Teraz będę występował już po raz szósty. Wydawało by się, że po tylu razach to już normalność. Jednak nic mylnego. Mimo corocznego wystawiania misterium i przeżywania tych samych scen trzeba powiedzieć, że jest to zawsze na nowo przenoszenie się do Jerozolimy i branie czynnego udziału w wydarzeniach. Dla mnie są to coroczne swoiste rekolekcje, które pozwalają na jeszcze lepsze przygotowanie się do Świąt Wielkanocnych. Spotkania i próby zawsze są połączone z modlitwą, a przecież odgrywanie swojej roli to swoiste spotkanie ze słowem Bożym. Co roku mogę dostrzec pewne zmiany w mojej duchowości. Zawsze pojawia się możliwość nawrócenia i jeszcze większego przylgnięcia do Chrystusa (trzeba tylko z niej skorzystać). Jest jeszcze inny aspekt, dla którego warto dalej prowadzić to wielkie dzieło. Jest nim drugi człowiek, który przychodzi, przeżywa i bierze czynny udział w wydarzeniach sprzed 2000 lat. Co roku słyszy się wielkie słowa podziękowania, a nawet świadectwa o przemianach wewnętrznych. Ludzie naprawdę stają się lepsi i dlatego warto być z nami i przeżywać swoje życie z Chrystusem.
Darek

Mam 22 lata i już czterokrotnie brałem udział w misterium, za każdym razem wcielając się w tę samą postać, członka kohorty żydowskiej. Pamiętna była dla mnie moja pierwsza próba, kiedy ze spokojnego, bezkonfliktowego młodzieńca miałem nagle stać się agresywnym, głośnym i brutalnym człowiekiem jakim nigdy nie byłem. Przekroczenie pewnych barier sprawiało mi problemy, ale dało mi pewność siebie jakiej dotąd nie miałem. Każdy kolejny rok to była dalsza praca nad rolą, która się rozrastała i dodawała mi coraz to nowych umiejętności, których potrzebowałem także w codziennym życiu. To też praca ze wspaniałymi ludźmi, którzy z chęcią dzielili się ze mną własnymi spostrzeżeniami, byli życzliwi i pełni radości na każdej próbie. Zawarłem przyjaźnie na całe życie, wspaniałe znajomości i mam niesamowite wspomnienia. Dzięki misterium stałem się innym człowiekiem, lecz na tym się nie skończyło. Dało mi to również inne spojrzenie na mękę Jezusa i jego ofiarę za nas. W tym roku również biorę udział w ostrowskim misterium męki Pańskiej, ale tym razem w zupełnie innej roli. Serdecznie zapraszam.
Karol

Po raz pierwszy wzięłam udział w misterium trzy lata temu jako widz. Chociaż byłam pod wrażeniem wydarzenia, nie widziałam siebie na scenie wśród aktorów. Jednak dwa lata temu zdecydowałyśmy z przyjaciółką, że spróbujemy. Chciałyśmy grać kobiety z tłumu, a trafiłyśmy pod krzyż, tuż obok Maryi. Dostałam wtedy rolę Marii Magdaleny. Nie chciałam odgrywać roli „na wyczucie”, dlatego próbowałam dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Poznałam ją bliżej i przekonałam się, że była wspaniałą kobietą i od czasu misterium nieraz prosiłam ją o pomoc w trudnych sprawach. Jednak nie samo zbliżenie się do Marii Magdaleny, a całe wydarzenie to spotkanie z drugim człowiekiem. Dosłownie z tłumem ludzi. Nieznajomymi stali się znajomymi. Znajomi stali się przyjaciółmi, a podczas próby generalnej cały tłum, kapłani, żołnierze, Apostołowie, zwolennicy i przeciwnicy - wszyscy stają się rodziną. Wejście w nią to ubogacające doświadczenie, które dosłownie przenosi człowieka w czasie. Jest się jakby jedną nogą w roku obecnym, a drugą w 33 n.e. To niesamowite móc stanąć przed Jezusem i krzyczeć: „Precz! Na krzyż z Nim!”. Najpierw jest to śmieszne, trochę krępujące, ale później pytasz samego siebie - jak to, ja mam być w tym tłumie, który domaga się śmierci Chrystusa? Potem przychodzi moment refleksji: każdy mój grzech, to jest właśnie ten krzyk. Podaję tą myśl jako przykład, ale uważam, że bardzo dobrze oddaje to, co dzieje się w środku człowieka, kiedy wchodzi się głębiej w misterium. Gdy się angażujesz, dajesz Bogu swój czas. Bierzesz udział w misterium, a On pociąga cię i daje szansę na zatrzymanie się i odkrycie - na jakim etapie relacji jesteśmy. Myślę, że każdy z uczestników mógłby przytoczyć swój szczególny moment refleksji. Jeśli miałabym podsumować misterium jednym słowem byłoby to „spotkanie”. Spotkanie z drugim człowiekiem, postaciami świętych i nieświętych, których odgrywamy, a także przede wszystkim z samym Bogiem.
Nicoletta

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!