TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Amielii, Idalii, Leopolda 15 Listopada 2018, 07:03
Dziś 3°C
Jutro 4°C
Szukaj w serwisie

Monumentalizm i prostota

Monumentalizm i prostota

Pielgrzymom wchodzącym do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, zanim klękną w pobożnej modlitwie przed cudownym wizerunkiem Patriarchy z Nazaretu, rzuca się w oczy monumentalny ołtarz główny. Jego wielkość i majestat sławią cześć Matki Bożej, ku czci której został poświęcony.

Ołtarz główny, zwany także wielkim, został wybudowany w stylu klasycystycznym. Jeden ze teoretyków stylów architektonicznych w takich słowach oddał jego najgłówniejsze cechy: szlachetna prostota i spokojna wielkość. Przez pryzmat tych cech przyjrzyjmy się wielkiemu ołtarzowi kaliskiej bazyliki kolegiackiej.
Monumentalne rozmiary ołtarza głównego robią wielkie wrażenie na spoglądających na niego. Ołtarz ten bowiem wypełnia całą przestrzeń wschodniej ściany prezbiterium. Wznosi się majestatycznie od samej posadzki niemalże aż pod sklepienie. Jego wielkość można uzmysłowić sobie, gdy podejdzie się bliżej. Wówczas wobec ogromnych figur czterech Ewangelistów i wysokich kolumn człowiek wydaje się bardzo małym. Trzeba jednak dodać, że pomimo wielkich rozmiarów ołtarz nie przytłacza, jest wprost przeciwnie. Monumentalizm połączony z prostotą sprawia wrażenie harmonii i ładu. Przyjrzyjmy się ołtarzowi nieco bardziej szczegółowo.

Dwudzielna podstawa

Podstawę ołtarza stanowi wysoki cokół. Choć należałoby powiedzieć, że są to niejako dwa cokoły. Pierwszy sięga do wysokości mensy ołtarzowej, która wraz z ozdobnymi gzymsami wspartymi na dekoracyjnych konsolach, wyznacza linię podziału. W najniższej partii ołtarza zastosowano efektowny zabieg kolorystyczny. Płyciny znajdujące się po bokach ołtarza pokryto stiukiem imitującym polski szary granit. Współcześnie wydaje się on nieco pretensjonalny, gdyż kojarzy się z mało szlachetnym lastrico, jednakże w latach 20. i 30. XIX wieku ów kolor był krzykiem mody. Na szarości płycin wybija się ołtarz, a właściwie fikuśnie wygięta skrzynia ołtarzowa pokryta stiukiem imitującym marmur w kolorze cielistego różu. Dzięki takiemu połączeniu braw na pierwszy plan wysuwa się ołtarz będący najważniejszym elementem konstrukcji.

Cztery tajemnicze postaci

Ponad mensą ołtarzową wznosi się niejako drugi, pokryty stiukiem imitującym szary marmur, cokół. Tę część ołtarza wypełniają złocone, uskrzydlone symbole czterech Ewangelistów. Świętego Marka reprezentuje lew, Ewangelista ten zaczyna swoją Ewangelię od opisu pobytu św. Jana Chrzciciela na pustyni, który nawoływał potężnym jak ryk lwa głosem: „Przygotujcie drogę Panu!”. Symbolem Świętego Łukasza jest wół, gdyż rozpoczyna on swoją Ewangelię opowiadaniem o zwiastowaniu narodzin Jana Chrzciciela, które miało miejsce w świątyni jerozolimskiej, gdzie składano w ofierze woły. Świętego Jana oznaczono za pomocą orła, gdyż jego dzieło rozpoczyna się od wyżyn niebieskich, skąd Słowo, które było na początku u Boga, zeszło na ziemię i stało się ciałem. Symbol człowieka wskazuje na Świętego Mateusza, który rozpoczyna swoją Ewangelię od rodowodu Jezusa Chrystusa.
Warto wspomnieć w tym miejscu, że wyjaśnione co dopiero symbole przypisywane tradycyjnie Ewangelistom, a występujące już w Księdze Ezechiela i Apokalipsie św. Jana, oznaczają także samego Chrystusa, który jak człowiek cierpiał, jak lew zwyciężył, jak orzeł wzleciał, jak wół został zabity na ofiarę. Przytoczmy jeszcze wypowiedź św. Ireneusza z Lyonu: „Jakie więc było dzieło zbawienia Syna Bożego, taka sama była forma symboliczna zwierząt; jaka forma zwierząt, taki i charakter Ewangelii, czterokształtne zaś zwierzęta – czterokształtna i Ewangelia, i czterokształtne dzieło Chrystusa. Zwierzę pierwsze podobne do lwa, charakteryzujące Chrystusową skuteczną suwerenność i królewskość. Drugie zaś podobne do cielca, wskazuje na godność ofiarnika i kapłana. Trzecie, mające oblicze jakby człowieka, jasno opisuje Jego przyjście jako człowieka. A czwarte, podobne do orla latającego, oznacza spływającą na Kościół łaskę Ducha”.

Masywne figury i strzeliste kolumny

Wróćmy do opisu ołtarza. Nad ujętymi w prostokątne marmoryzowane ramy symbolami Ewangelistów umieszczono wydatne modyliony ozdobione złoconymi liśćmi akantu, a więc rodzaj wsporników w kształcie litery „S”. Na tak ukształtowanych konsolach stoją wielkich rozmiarów figury czterech Ewangelistów. W ten oto sposób przeszliśmy do kolejnej partii ołtarza, którą stanowią wspomniane statuy i korynckie kolumny. Oba te elementy wzajemnie się uzupełniają. Figury Ewangelistów wypełniają do połowy wysokości przestrzeń pomiędzy kolumnami, przez co umiejętnie optycznie je skracają, gdy tymczasem znaczna wysokość kolumn pozytywnie wpływa na wysmuklenie przysadzistych figur.
Spójrzmy na figury. Ewangeliści choć zastygli z księgami w dłoni, są jednak pełni dynamizmu. Swą poważną postawą i gestami zdają się zalecać lekturę świętych ksiąg, w których zawarte jest słowo Boże. Posągowe kształty figur Ewangelistów podkreśla kolor ich szat, który ma imitować pokryty patyną brąz. Ów kolor był w modzie w chwili powstawania ołtarza.
Za plecami Ewangelistów wznoszą się żłobione marmoryzowane kolumny, które ozdabiają korynckie kapitele. Głównym motywem zdobniczym kapiteli jest liść akantu, rośliny pochodzącej z Azji i północnej Afryki, której kształtem zafascynowali się już starożytni Grecy i Rzymianie i z lubością używali jej do ozdabiania najróżniejszych elementów architektonicznych.
Na potężnych kolumnach wspiera się znacznych rozmiarów belkowanie, które nieco łamie zastosowany w innych miejscach tzw. porządek koryncki. Zamiast bowiem klasycznego belkowania podzielonego na prosty architraw i ozdobny fryz, spotykamy się z belkowaniem będącym wariacją na temat doryckiego porządku. Pozioma belka ozdobiona jest występującymi na przemian wysuniętymi tryglifami ozdobionymi poprzecznymi gzymsikami i sześcioramienną gwiazdą oraz wklęsłymi metopami, które powinny być ozdobione figuralnym przedstawieniem, zastąpionym w kaliskim ołtarzu motywem liry powstałej z liści akantu, rozłożystej palmety oraz rozwichrzonych taśm.

Regina Coeli

Na tak ukształtowane belkowanie nałożono dekoracyjny gzyms ozdobiony na różne sposoby, między innymi ornamentami: sztabkowym oraz jajowym, zwanym także wole oczy oraz wymienianymi już modylionami, tym razem ozdobionymi liściem akantu. Nad belkowaniem na osi każdej z kolumn umieszczono stojące na postumentach złocone, drewniane, pochodzące najprawdopodobniej z poprzedniego, barokowego ołtarza, figury Matki Bożej, św. Jana Ewangelisty i aniołki. Połączone po trzy postumenty tworzą quasi tympanon, którego nie mogło zabraknąć w zwieńczeniu klasycystycznej budowli.
Wróćmy jeszcze do niższej kondygnacji, którą stanowią kolumny. Podzielono je na dwie grupy po trzy w każdej, przez co w centrum ołtarza utworzono wolną przestrzeń wypełnioną niemalże w całości przez obraz, nad którym umieszczono napis Regina Coeli, czyli Królowa nieba i aniołów w stylu empire trzymających koronę. W złoconej ramie natomiast znajduje się obraz „Madonny ab igne”, o którym opowiemy następnym razem, przesłaniany przez namalowany niedawno przez polską artystkę obraz przedstawiający Wniebowzięcie NMP wzorowany na malarstwie wczesnobarokowego włoskiego artysty Guido Reniego. Ponad tą częścią ołtarza umieszczono flankowane przez korynckie pilastry okno z witrażem przedstawiającym Ducha Świętego, nad którym to oknem znajduje się najwyżej położony element dekoracyjny klasycystycznego ołtarza: tympanon z płaskorzeźbą Ducha Świętego w otoczeniu promieni, wpisany w dekorowany szerokim szlakiem pełny łuk.
Ołtarz wielki z kaliskiej bazyliki kolegiackiej stanowi znakomite dzieło epoki klasycyzmu i doskonale świadczy o wysokich aspiracjach Kalisza w okresie Królestwa Kongresowego. Jego opis pozostałby niepełny, gdyby nie wspomnieć o ikonie Madonny ab igne, o której opowiemy w kolejnym artykule.

Tekst i zdjęcia ks. Jarosław Powąska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!