TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Bogusława, Jagody, Katarzyny 22 Marca 2019, 11:07
Dziś 13°C
Jutro 16°C
Szukaj w serwisie

Mój fragment z Dzienniczka św. Faustyny

Mój fragment z "Dzienniczka" św. Faustyny

Każdy z nas ma jakieś swoje osobiste doświadczenie Boga, może opowiedzieć o tym, jak Bóg wkroczył w jego życie. Takie doświadczenie Boga mieli też św. s. Faustyna Kowalska i jej spowiednik błogosławiony ks. Michał Sopoćko. Oboje na polecenie Jezusa mieli przypomnieć światu, że Bóg jest Bogiem miłosiernym tzn. pochyla się nad każdym człowiekiem, by podnieść go z grzechu, wybawić od śmierci, dać życie.

Jednym z zadań im zleconych przez Jezusa było namalowanie obrazu z podpisem: „Jezu, ufam Tobie”. Dlaczego Jezusowi zależało na tym, by pod obrazem umieścić modlitwę: „Jezu, ufam Tobie?”. Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w „Dzienniczku” s. Faustyny. Pisze ona wiele o ufności, zaufaniu do Boga. Między innymi, w moim ulubionym fragmencie stwierdza, że nie rozumie, jak można nie ufać Temu, który wszystko może (Dz 358), który sam zachęca nas do całkowitego powierzenia się Jego dobroci. Jezus mówi s. Faustynie, że im ktoś więcej zaufa, tym więcej otrzyma i prosi, byśmy nie zacieśniali swych serc (Dz 1578). Mało tego, Jezus podpowiada, że choćby człowiek miał więcej grzechów, niż piasku na ziemi, wszystkie one utopią się w otchłani miłosierdzia Boga (1059). Jezus mówi s. Faustynie, że ludzie, którzy odwołują się do Jego miłosierdzia sprawiają Mu rozkosz (1146). Natomiast grzechy nieufności ranią Jezusa najboleśniej (1076).

Co to znaczy ufać Bogu? To znaczy, że żyję w świadomości, że Bóg jest moim miłosiernym Ojcem, troszczy się o mnie i wie, czego mi potrzeba, że prowadzi mnie przez to życie, nieustannie czuwając nade mną i daje mi takie wydarzenia, które będą mnie zbliżać do Niego i do zbawienia mojej duszy i dusz ludzi obok mnie żyjących. Bo dla Boga najważniejszą rzeczą jest doprowadzić każdego człowieka do spotkania z Nim twarzą w twarz w niebie. To nie znaczy, że Bóg będzie za nas wszystko robił. Tylko że da nam takie środki (ludzi, wydarzenia), poprzez które będziemy się zbliżać do Niego. 

Czasem Bóg stawia nas w sytuacjach, zdawałoby się bez wyjścia, po to by nas obudzić, potrząsnąć i przypomnieć: człowieku jest życie wieczne - jak ty żyjesz? Cokolwiek dzieje się w moim życiu Bóg jest w tym obecny, kiedy przychodzą trudne doświadczenia śmierci, zdrady, krzywdy czy mamy taką wiarę, zaufanie, że On jest z nami, że ostatnie słowo i tak należy do Boga, bo On jest Bogiem życia i miłości - i to on wyzwolił swojego Syna ze śmierci, sprawiając że zmartwychwstał? Czasami takie trudne doświadczenia stają się dla nas źródłem naszego dotknięcia miłości Boga. S. Faustyna mówiła, że z ufnością dziecka rzuca się w objęcia Boga - Ojca miłosierdzia, by Mu wynagrodzić za niedowierzanie tylu dusz, które lękają się Mu zaufać. Spróbujmy modlić się do Boga modlitwą „Jezu, ufam Tobie”, ale wypowiadaną nie ustami ale naszym sercem.

s. Rafaela


Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

~ ANNA Z POKOLENIA JP II
2019-01-21  /  03:13

To prawda "JEZU UFAM TOBIE" chcę to mówić, śpiewać w postawie stojącej, jak w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu