TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Bazylego, Bernardyna, Krystyny 20 Maja 2019, 20:57
Dziś 18°C
Jutro 20°C
Szukaj w serwisie

Mater Dolorosa z La Salette

Mater Dolorosa z La Salette


La Salette położone jest w Alpach Francuskich na wysokości 1800 m n.p.m. Matka Boża ponad 170 lat temu podczas jednorazowego objawienia się dwojgu pastuszkom roniła tu gorzkie łzy.

Do sanktuarium maryjnego, które „dotyka nieba”, prowadzi droga z Grenoble przez Corps, gdzie urodzili się wizjonerzy Melania Calvat i Maksymin Girard. W nienaruszonym stanie zachowały się domostwa, w których przyszły na świat wybrane przez Niepokalaną mali pasterze.

Roniąca łzy Pani z Nieba
„Jednym z najhojniej przez Marję uposażonych stuleci jest niewątpliwie wiek XIX. Świadczą o tem liczne Jej łaski i objawienia świątobliwej Katarzynie Labouré, na górze La Salette, w Lourdes” - czytamy w „Rycerzu Niepokalanej” z roku 1925. 19 września 1846 roku, w okolicach Święta Siedmiu Boleści Maryi, dzieci pasące swoje stadko zwierząt ujrzały w Saletyńskim wąwozie kulę światła, której blask jaśniejszy był od słońca. Z niej to wyłoniła się postać siedzącej niewiasty. Piękna Pani, jak nazwali ją mali wizjonerzy, twarz skrywała w dłoniach. „Najświętsza Dziewica była bardzo wysoka i ładnie zbudowana; wydawała się być tak lekka, jak gdyby jednym chuchnięciem dało się ją poruszyć, tymczasem była nieruchoma i mocno ustawiona. Jej wyraz twarzy był majestatyczny i wzbudzający szacunek, ale nie w ten sposób wzbudzający szacunek, jak ma to miejsce u panów tu na ziemi. Ona wzbudzała bojaźń pełną szacunku” - relacjonowała Melania. Szata Maryi była złociście biała. Z korony z róż, która zdobiła Jej głowę, odchodziły złote gałęzie, kwiaty i brylanty. Z pełnych dobroci oczu Matki Bożej Bolesnej płynęły łzy, które na wysokości krucyfiksu złożonego na piersiach przemieniały się w promienisty wieniec świetlistych pereł. Podczas widzenia Niepokalana płakała nieomal nieustannie. „Łzy płynęły, jedna po drugiej, powoli, aż do jej kolan, następnie znikały jak świetlne iskry. Były one świecące i pełne miłości. Chętnie byłabym ją pocieszyła, aby więcej nie płakała. Ale wydawało mi się, że miała potrzebę pokazać Swe łzy, aby lepiej pokazać swą miłość zapomnianą przez ludzi” - zaświadczyła wizjonerka.

Ale wy sobie nic z tego nie robicie…
„Avancez, mes enfants, n’ayez pas peur; je suis ici pour vous annoncer une grande nouvelle” (Zbliżcie się, moje dzieci, nie bójcie się; jestem tutaj, aby oznajmić wam wielką nowinę) - rzekła na powitanie Piękna Pani. Orędzie przekazane dzieciom przez Maryję było pełne smutku i żalu. Ubolewała, że ludzie przeklinają, używając Chrystusowego imienia, że pracują w niedziele i nie umartwiają się. Zasmucał ją fakt, że na Eucharystię uczęszcza jedynie garstka starszych pań, pozostali zaś pracują przez cały letni sezon, a zimą udają się do kościoła tylko po to, aby drwić z wiary. Pani z Nieba przestrzegała przed ciążącą na ludzkości karą za grzechy i przewinienia. „Od jak dawna już cierpię z waszego powodu! Chcąc, aby mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona nieustannie wstawiać się za wami. Ale wy sobie nic z tego nie robicie” - powiedziała ze smutkiem i wyrzutem w głosie. I dodała: „Choćbyście wiele się modlili i czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić mi trudu, którego się dla was podjęłam”. Przenajświętsza Dziewica mówiła, że nieurodzaj jest konsekwencją ludzkich grzechów: „Jeżeli zbiory się psują, to tylko z waszej winy. Pokazałam wam to zeszłego roku na ziemniakach, ale nic sobie z tego nie robiliście; przeciwnie, znajdując zepsute ziemniaki, przeklinaliście, wymawiając Imię Mojego Syna. Będą się one psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale”. Matka Boża nie tylko upominała i przestrzegała przed wielkim głodem, ale także przed śmiercią dzieci poniżej siódmego roku życia. Nawoływała do pokuty, nawrócenia i pojednania się z Bogiem. Ukazała środki do tego celu, tj. modlitwę, udział we Mszy św. i post.

Francja w objęciach Maryi
Niepokalana przekazała dzieciom sekret. Oznajmiła, że papież będzie znosił liczne cierpienia, ale ona roztoczy nad nim opiekę: „Ojciec Święty dużo wycierpi, ale ja będę z nim do końca, aby przyjąć jego ofiarę. Źli zasadzać się będą na jego życie wielokrotnie, nie mogąc jednak mu szkodzić. Ale ani on, ani jego następca nie ujrzy tryumfu Kościoła Bożego. Wszyscy władcy świeccy żywić będą ten sam zamiar, mianowicie wyrwać i wyrugować wszelki pierwiastek religijny, aby zrobić miejsce materializmowi, ateizmowi, spirytyzmowi i wszelkiego rodzaju błędom”. Orędzie dotyczyło także przyszłości poszczególnych krajów europejskich oraz zapowiedzi wojny światowej: „Francja, Włochy, Hiszpania i Anglia będą prowadziły wojnę; Francuz będzie się bił z Francuzem, Włoch z Włochem, ulice spłyną krwią, potem nastąpi straszliwa wojna powszechna. Na pewien czas Bóg zapomni o Francji i o Włoszech, gdyż Ewangelia Jezusa Chrystusa jest już nieznana. Źli rozwijać będą całą swą przebiegłość, ludzie będą się wzajemnie mordować i masakrować nawet w domach”. Matka Boża mówiła również o plagach dżumy i głodu, jakie nawiedzą grzeszną ludzkość. Pięć lat po objawieniu w La Salette biskup diecezji Grenoble Philibert de Bruillard uznał je za prawdziwe. „Francja była jakby wulkanem, z którego lawa bezbożności rozlewała się po całym świecie. (…) Toż nie dziw, że Matka Najświętsza wzięła ten kraj nieszczęśliwy w opiekę, w nim jakby swój tron obrała i w szeregu cudownych miejsc łaskami hojnie udarowała”.

Tekst i zdjęcie Justyna Majewska-Michy

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!