TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Emila, Neleny, Romy 22 Maja 2019, 16:43
Dziś 19°C
Jutro 15°C
Szukaj w serwisie

Maryjo pomóż

Maryjo pomóż

W naszej wędrówce po sanktuariach tym razem trafiamy do Pasawy, która od dawna jest centrum życia religijnego Bawarii
i Austrii. Opiekunami położonego w tym mieście sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Mariahilf są polscy paulini.

Pasawa, Niemcy powiedzieliby Passau, położona jest w południowo-wschodnich Niemczech, w Dolnej Bawarii bezpośrednio przy granicy z Austrią. W mieście spotykają się trzy rzeki Dunaj, Inn i Ilz i właśnie dlatego nazywane zostało „miastem trzech rzek”. Pasawa otrzymała prawa miejskie już w 1225 roku. W średniowieczu biskupi pasawscy byli jednocześnie władcami księstwa, którego miasto było stolicą. Większość wybudowanych w średniowieczu budynków przetrwała do naszych czasów. Kiedy w XVII wieku w Pasawie wybuchł wielki pożar, architekci sprowadzeni z Włoch nadali miastu barokowy, śródziemnomorski wygląd, dlatego Pasawę często nazywa sie „bawarską Wenecją”. Natomiast ostatnie 200 lat to dla miasta czas rozwoju przemysłu, węzła kolejowego i powstania uniwersytetu.
Nawiedzenie i zdjęcie z krzyża
Maryjne pasawskie sanktuarium można poznać między innymi dzięki stronie internetowej www.mariahilf-passau.de/pl, na której informacje znajdziemy w kilku językach. Czytamy na niej, że sanktuarium „to raczej bogato rozczłonkowany kompleks budynków, który w wyśmienity sposób wykorzystuje położenie na górze. Dzięki temu Mariahilf jest również pod względem estetycznym pięknym sanktuarium, do którego pielgrzym dochodzi przede wszystkim drogą po schodach pielgrzymich”.
Wnętrze kościoła jest skromne, ale dostosowane do potrzeb pielgrzymów. „Trzyprzęsłową nawę przełamują w przęśle wschodnim niskie ramiona krzyża. Z tyłu wznosi się prezbiterium oddzielone pilastrami i półkolistym stopniem. W zachodnim przęśle mieści się chór organowy. W nawie głównej ściany są podzielone przez toskańskie pilastry powiązane gzymsem, który otacza też i prezbiterium”. Wchodząc do wnętrza kościoła uwaga pielgrzymów koncentruje się na złoconym głównym ołtarzu, który powstał w 1719 roku i został przebudowany w  latach 1862, 1910 i 2005. To w nim znajduje się łaskami słynący obrazem Matki Bożej, o którym za chwilę. Widoczne po bokach obrazu figury przedstawiają św. Sebastiana i św. Rocha. Przy ołtarzu głównym zobaczymy też tzw. lampę cesarską, która została ufundowana przez cesarza Leopolda I z okazji zawarcia związku małżeńskiego w 1676 roku w Pasawie. Wykonana ona została przez augsburskiego złotnika Łukasza Langa. Natomiast dwa boczne ołtarze w stylu późnorokokowym powstały w 1774 roku. Umieszczono w nich obrazy Berglera, przedstawiające nawiedzenie św. Elżbiety przez Matkę Bożą po prawej stronie i zdjęcie z krzyża Chrystusa po lewej stronie. W głównej nawie znajdują się także barokowe figury św. Franciszka z Asyżu, brata Konrada z Parzham, św. Antoniego z Padwy i św. Jana Nepomucena.
Centrum pielgrzymkowe
Teraz trochę o wizerunku Maryi z Dzieciątkiem, do których zdążają pielgrzymi. Przedstawia on Matkę Bożą tulącą i słuchającą Syna. Ma ona także odsłonięte drugie ucho, by słuchać tych, którzy przychodzą do niej z prośbami. Taki obraz przywiózł z Austrii do swojego miasta rezydencjalnego w 1611 roku biskup Leopold. Łukasz Cranach starszy, jeden z najwybitniejszych malarzy niemieckich. Namalował wizerunek po 1537 roku. Malowidło spodobało się dziekanowi katedry w Pasawie, margrabiemu baronowi von Schwendi, który polecił wykonać dla siebie dwie kopie. Jedną z nich umieścił w drewnianej kaplicy na terenie ogrodu u stóp góry Mariahilf. Po objawieniach Matki Bożej zdecydował w 1622 roku, by przenieść kaplicę z obrazem na górę, tak by mogli w niej gromadzić się i modlić się wierni. Kiedy pielgrzymów było coraz więcej, dwa lata później rozpoczął budowę kościoła.
Nowa świątynia szybko stała się sanktuarium, którym od 1631 roku zaopiekowali się kapucyni z sąsiedniego hospicjum i klasztoru. To oni uczynili Mariahilf centrum pielgrzymkowym dla środkowej i południowo-wschodniej Europy. Zwłaszcza dzięki modlitwie, która płynęła z tego miejsca za wstawiennictwem Matki Bożej podczas odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku. Proszono wtedy „Mariahilf” - „Maryjo pomóż!”. Dlatego właśnie w sanktuarium wśród darów ofiarowanych Matce Bożej zobaczymy turecką broń, która dostała się w ręce cesarskiego wojska w czasie odsieczy. Potem powstały setki „siostrzanych” sanktuariów, przede wszystkim Amberg/Oberpfalz (Górny Palatynat), Innsbruck (to tam znajduje się oryginał obrazu Matki Bożej Łukasza Cranacha), Wiedeń i Monachium. Niestety w okresie oświecenia i sekularyzacji, pielgrzymki do sanktuarium w Pasawie zostały ograniczone, a w końcu praktycznie zlikwidowane. Ruch pielgrzymkowy do pasawskiego sanktuarium ożywił się od 1830 roku i tak trwa do dziś.
Obecnie w sanktuarium Mariahilf pracuje pięciu polskich paulinów. Oficjalnie przejęli oni sanktuarium we wrześniu 2002 roku. Potem zajęli się także miejscową parafią, która liczy około czterech tysięcy wiernych. Paulini z Pasawy co roku organizują pielgrzymki na Jasną Górę i nie brakuje chętnych. Ci, którzy już byli przed obliczem polskiej Czarnej Madonny mówią, że nie sposób być tam tylko raz.

Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!