TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli 19 Grudnia 2018, 09:30
Dziś -1°C
Jutro -1°C
Szukaj w serwisie

Krótka historia duszpasterstwa wojskowego

Krótka historia duszpasterstwa wojskowego podczas kampanii wrześniowej

Kolejna rocznica kampanii wrześniowej skłania do chociaż skrótowego przedstawienia organizacji duszpasterstwa wojskowego w realiach działań wojennych i do przypomnienia udziału „kaliskich” księży kapelanów w wojnie obronnej 1939 roku.

Zaostrzająca się sytuacja międzynarodowa spowodowała, że już pod koniec 1938 roku szybki wybuch wojny stawał się coraz bardziej realny. Z faktu tego zdawali sobie sprawę także niektórzy biskupi i w związku z tym Konferencja Ogólna Episkopatu Polski obradująca na Jasnej Górze we września 1938 roku podjęła decyzję wprowadzenia w seminariach duchownych szkoleń dla alumnów z zakresu obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej, a także specjalnych wykładów z duszpasterstwa wojskowego.

Mobilizacja księży
Kwestie dotyczące działalności duchowieństwa w realiach ewentualnych wydarzeń wojennych podjęły także władze wojskowe i uwzględniły je w swoim planie kwatermistrzowskim wprowadzonym w połowie maja 1939 roku. Według jego założeń korpus księży kapelanów zawodowych miał ulec zwiększeniu o kapelanów rezerwy, a odpowiedzialność za mobilizację i przygotowanie służby duszpasterskiej do działań podczas wojny powierzono bp. Józefowi Gawlinie, biskupowi polowemu Wojska Polskiego i płk Stanisławowi Krawczykowi, szefowi Biura Wyznań Niekatolickich Ministerstwa Spraw Wojskowych.
Pierwsza mobilizacja księży kapelanów ogłoszona została 23 marca 1939 roku. W jej wyniku przydzielono ich na stanowiska duszpasterskie w pułkach i jednocześnie uzupełniono wakaty w parafiach wojskowych, z których zostali oni odkomenderowani do pełnienia obowiązków szefów służby duszpasterskiej w większych jednostkach operacyjnych Wojska Polskiego. Wielu z nich wyjechało wkrótce z przydzielonymi im jednostkami do nowych miejsc rozlokowania położonych głównie na terenach pogranicza z Niemcami. Księża ci na wypadek konfliktu zbrojnego i znajdowania się żołnierzy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, uzyskali prawo odprawiania Mszy św. po obiedzie, udzielania Komunii św. nawet bezpośrednio po spożyciu posiłku oraz odmawiania cząstki Różańca zamiast brewiarza, a także binowania, czyli odprawiania dwóch Mszy św. w ciągu dnia we wszystkie niedziele oraz święta uroczyste i zniesione.
Mobilizacja ta wykazała jednak spore braki w korpusie księży kapelanów, który 1 maja 1939 roku liczył 121 kapelanów, w tym 10 w stopniu pułkownika, 18 podpułkowników, 60 majorów i 33 kapitanów. Poza tym dalsze mobilizacje żołnierzy rezerwy do wojska (przeprowadzone 13, 23, 24 i 27 sierpnia), powodowały równocześnie konieczność zwiększenia liczby kapelanów służących w poszczególnych jednostkach sił zbrojnych. Ich ostatnia mobilizacja ogłoszona została 30 sierpnia 1939 roku.
Służbę duszpasterską organizowano powoli, ale kapelani starali się w miarę możliwości jak najszybciej podejmować swoje nowe obowiązki duszpasterskie: pełnienie pełnej posługi wobec żołnierzy, odprawianie uroczystych nabożeństw przed wyruszeniem jednostek w rejony dyslokacji, odbieranie przysięgi od poborowych, przygotowywanie kancelarii, uzupełnianie dokumentów ewidencyjnych i brakujących paramentów liturgicznych.

W czasie przygotowań
Wybuch wojny zastał jednak służbę duszpasterską w trakcie przygotowań do jej funkcjonowania w realiach prowadzenia działań zbrojnych i w związku z tym wielu kapelanów musiało liczyć wyłącznie na własne siły, bowiem dezorganizacja transportu spowodowana działaniami wojsk i lotnictwa niemieckiego, uniemożliwiała zaopatrzenie się w kaplice polowe, oleje święte i komunikanty, które zdeponowane były w magazynach przy Dowództwach Okręgów Korpusów. Poza tym zakrojone na szeroką skalę ruchy odwrotowe wojska polskiego (zwłaszcza na ziemiach zachodnich Rzeczypospolitej) często uniemożliwiały kapelanom, zwłaszcza tym zmobilizowanym pod koniec sierpnia, dotarcie do swoich macierzystych oddziałów.
Jednym słowem w chwili wybuchu wojny duszpasterstwo wojskowe nie było w pełni przygotowane do działania w warunkach bojowych i w sposób szczególnie dotkliwy odczuwało brak funkcjonowania szefostw służby duszpasterskiej w związkach operacyjnych, posiadających dostęp do wojskowych środków łączności, co utrudniało kierowanie pracą duszpasterską, koordynowanie podejmowanych przedsięwzięć oraz kontakt z władzami zwierzchnimi. Sytuację tę pogorszył wyjazd bpa Józefa Gawliny wraz z Naczelnym Wodzem marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym z Warszawy i jego późniejsze przekroczenie granicy polsko-rumuńskiej (zgodnie z zarządzeniami ewakuacyjnymi dotyczącymi Ministerstwa Spraw Wojskowych), po agresji ZSRR i inwazji Armii Czerwonej na Polskę w dniu 17 września 1939 roku.
Niemniej jednak kapelani w czasie działań wojennych spełniali bardzo wiele zadań, do których oprócz posługi duszpasterskiej należały także zadania administracyjne oraz niesienie żołnierzom otuchy i wiary w obronę Polski i przekazywanie im słów listu pasterskiego bpa Gawliny, który stwierdził, że: „Jesteśmy świadomi, że słuszność i sprawiedliwość jest po naszej stronie. Wojna nasza to wojna święta. Bądźcie godnymi bojownikami Boga i Polski”.

Kapelani kaliscy
Wojna obronna w 1939 roku przyniosła wiele wspaniałych przykładów księży kapelanów, którzy z najwyższym poświęceniem wypełniali powierzone im zadania płacąc za swoją postawę życiem, niejednokrotnie – wbrew zakazowi wydanemu przez biskupa polowego – sami prowadzili żołnierzy do walki przymuszeni zaistniałą sytuacją, a po kapitulacji podejmowali opiekę duszpasterską nad żołnierzami internowanymi w obozach na Litwie, Węgrzech i w Rumunii. Wielu też kapelanów, wbrew postanowieniom Pierwszej Konwencji Genewskiej, zostało uwięzionych w obozach koncentracyjnych, w których niejeden z nich zmarł z wycieńczenia lub został zamordowany.
Obowiązki kapelanów kaliskich jednostkach wojskowych podczas kampanii wrześniowej pełnili dwaj księża zmobilizowani do służby duszpasterskiej w sierpniu 1939 roku - ks. ppłk Wojciech Artur Rojek (1906-1988) i ks. mjr Henryk Kornacki (1908-1956).
Pierwszy z nich od 1934 roku był proboszczem parafii wojskowej św. Jerzego w Kaliszu, a 25 sierpnia 1939 roku został kapelanem 25. Dywizji Piechoty wchodzącej w skład Armii „Poznań”, z którą wyruszył na front. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku i w wyniku działań zbrojnych we wrześniu znalazł się w Warszawie, gdzie został powołany na urząd dziekana z zadaniem zorganizowania duszpasterstwa wojskowego i Pogotowia Duszpasterstwa Cywilnego. Podlegało mu 148 kapelanów służących na froncie i 240 księży pracujących w szpitalach. Był on także współorganizatorem Ochotniczego Batalionu Obrony Stolicy. Po kapitulacji ks. Rojek trafił do niewoli niemieckiej. Najpierw przebywał w oflagach: Königstein i Rottenburg, a w kwietniu 1940 roku osadzony został w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie. 7 kwietnia 1942 roku przewieziony został do KL Dachau, gdzie doczekał wyzwolenia w dniu 29 kwietnia 1945 roku. Później służył w armii gen. Władysława Andersa, a potem pozostał na emigracji.
Natomiast ks. Kornacki przed wojną pracował przez kilka lat jako wikariusz parafii św. Mikołaja w Kaliszu i prefekt miejscowego gimnazjum męskiego, skąd później trafił do parafii Chodecz. W sierpniu 1939 roku w wyniku mobilizacji powołany został na kapelana 29 pułku piechoty Strzelców Kaniowskich w Kaliszu, który wchodził w skład 25. Dywizji Piechoty. Wraz z pułkiem brał udział w kampanii wrześniowej (m. in. w walkach nad Bzurą i w Puszczy Kampinowskiej oraz w obronie Warszawy). Po kapitulacji stolicy został osadzony w obozie jenieckim. Przebywał w oflagach: Prenzlau i Murnau oraz Rottenburgu, skąd w kwietniu 1940 roku przewieziony został do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, a dwa lata później do obozu w Dachau. Po jego wyzwoleniu służył w armii gen. Władysława Andersa, a później udał się na emigrację.

Tekst ks. Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!