TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Klaudyny, Romana, Tomasza 18 Listopada 2018, 13:04
Dziś 5°C
Jutro 2°C
Szukaj w serwisie

Kochłowy, kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej

Kochłowy, kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej

W otoczeniu świętych kobiet

Pierwsza świątynia w Kochłowach istniała prawdopodobnie już pod koniec XIII wieku. Zbudowana została z drewna, pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej.

Nieduży kościół w Kochłowach ukryty wśród drzew, wybudowany został na ziemi parafialnej tuż obok lasu. Teraz ma w sąsiedztwie także ruchliwą drogę dzielącą na dwie części parafię. Przypomnę jeszcze, że parafia w Kochłowach połączona jest unią personalną z Rogaszycami, których kościół już przedstawiałam w ramach cyklu o świątyniach diecezji. Co oznacza ta unia? Obie parafie mają swoje kościoły, osobne dokumenty i księgi, ale łączy je osoba księdza proboszcza lub księdza administratora. Obecnie jest nim ks. Tomasz Kaczmarek. Oprócz Kochłowów do parafii należy również miejscowość Turze.
Przyznam, że po raz pierwszy byłam we wnętrzu tej świątyni podczas Pierwszej Sztafety Wiary, jaka od kilku lat w Wielkim Poście wyrusza między innymi z Kostowa. Ks. Proboszcz zawsze otwierał drzwi gościnnej świątyni dla tych, którzy zdążali pieszo na Górę Krzyża Jubileuszowego, oddalonej około 15 kilometrów. Na każdego czekali tam Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie, Matka Boża Częstochowska i święte z ołtarza głównego, o których już za chwilę.

Pierwszy kościół
Na stronie parafialnej znajdujemy informację, że w najstarszych dokumentach wieś nie nazywała się Kochłowy, tylko Chochłowy. Nazwa pochodzi od słowa „chochoł” oznaczającego czub lub najwyższy snopek podczas żniw. Natomiast w książce „Diecezja kaliska. Parafie, kościoły, kaplice. Przeszłość i teraźniejszość” czytamy, że najstarsza informacja o miejscowości pochodzi z początku XIV wieku i zawarta jest w łacińskiej księdze uposażeń biskupstwa wrocławskiego Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis spisanej w czasach bpa Henryka z Wierzbna. Jest w niej mowa o należącym wtedy do tej parafii jednym łanie gruntu. Wynika z tego, że parafię erygowano najprawdopodobniej pod koniec XIII wieku. To właśnie między innymi w tej księdze nazwa wsi podawana jest we wspomnianej już formie Chochłowy. W 1447 roku miejscowość należała do Abrahama Kochłowskiego z Giżyc, a później przeszła w posiadanie rodziny Wężyków z Osin.
Co natomiast wiadomo na temat losów pierwszego drewnianego kościoła wybudowanego na gruntach parafialnych prawdopodobnie pod koniec XIII wieku? Ks. Marcin Filip Walter, będący kantorem katedry wrocławskiej, w czasie wizytacji kanonicznej z 12 września 1651 roku zapisał w dokumentach: „dziedzicem jest Hieronim z Osin Wężyk, patron kościoła parafialnego, zbudowanego z drzewa, pod tytułem św. Katarzyny, panny i męczenniczki. Tenże patron twierdzi, że był już w 1292 roku kościół drewniany, że o tym czytał dokumenta, które niedawno zaginęły. Dzisiejszy kościół spustoszony, potrzebuje wielkiej reperacyi (...). Proboszczem jest x. Jerzy Petrażowski, rodem z Rusi Czerwonej; dnia 13 lutego 1650 r. objął rządy parafii. Żali się, że patron dla kościoła wszystko obiecuje, ale nic nie daje. Przyłączył do swoich dóbr grunta plebańskie, mesznego nie daje, ani procentów od pieniędzy pożyczonych. Był tu dawniej nauczyciel, organista i kościelny, ale nie ma ich teraz, bo nie mają utrzymania (...). Dzisiejszy proboszcz zbiera kolekty na odnowienie ołtarzy, sprawienie ornatów, ale składki idą opornie”.

Trzy ołtarze
Po 20 latach stan świątyni był już lepszy. Świadczą o tym zapiski proboszcza namysłowskiego ks. Wawrzyna Joannstona, które odnaleziono w aktach wizytacji z 23 listopada 1670 roku. To z nich dowiadujemy się, że proboszczem był wtedy ks. Szymon Przydziałkowicz, pochodzący z diecezji wrocławskiej, kapłan w podeszłym wieku i gorliwy. Co do drewnianego kościoła ks. Wawrzyn zauważył: „teraz w porządku”. W tym czasie w świątyni znajdowały się trzy ołtarze. Główny „wielki, pięknie rzeźbiony z drzewa, pod tytułem św. Katarzyny, w nim jest tabernakulum. Po północnej stronie jest ołtarz św. Doroty, a od południowej ołtarz Trzech Króli. W środku stoi chrzcielnica, w niej kociołek miedziany z wodą święconą (...). Z kościołem połączona jest drewniana wieża. Ma dwa dzwony. W szczycie kościoła jest sygnarek”.
To nie wszystko co wiemy. W XVII wieku do parafii należały wsie: Kochłowy, Celinka, Dąbrowa i Turze. Uposażenie księdza proboszcza „stanowiła rola, staw rybny, ogród owocowy i łąka, a także gratyfikacja finansowa (10 marek rocznie od dworu i po 4 grosze od wszystkich ogrodników, zagrodników i chałupników) oraz danina w naturze - po trzy wiertele żyta i tyleż owsa od rodzin kmiecych”. Księdzu Proboszczowi przysługiwał też roczny czynsz w wysokości 490 złotych od kwoty 7000 złotych zapisanej przez chorążego kaliskiego Andrzeja Przyjemskiego.
Kiedy zajrzymy do kościoła w latach 30. XIX wieku przekonamy się, że uległ zniszczeniu, ale w 1838 roku został przeprowadzony jego gruntowny remont. Drewniana świątynia służyła wiernym jeszcze do 1893 roku, niestety spłonęła. Wtedy też zniesiono w tej miejscowości parafię i przyłączono ją do Rogaszyc.

Elżbieta i Wojciech
Osobna parafia i murowany kościół powróciły do Kochłowych w 1937 roku, równocześnie miejscowa parafia została związana unią personalną z Rogaszycami. Ukryty wśród drzew nieotynkowany kościół ma neobarokowy kształt architektoniczny. Jego dach posiada formę dwuspadową, nad którym wznosi się wieżyczka na sygnaturkę, z ażurową latarnią i hełmem zwieńczonym krzyżem.
Wchodząc do wnętrza kościoła znajdziemy jedną nawę, z przylegającym do niej trochę niższym i węższym prezbiterium, zamkniętym półkolistą apsydą. Po przeciwnej stronie prezbiterium do nawy została dostawiona kruchta z pełnołukowymi drzwiami wejściowymi.
Teraz trochę o oknach. Te znajdujące się w nawie zamknięte są półkoliście, a w prezbiterium mają identyczny kształt i prawdopodobnie w latach 90. XX wieku wstawiono w nich witraże z postaciami świętych Elżbiety i Wojciecha. Postać św. Elżbiety znalazła się na witrażu, ponieważ - jak się dowiedziałam - przez wiele lat w Domu pomocy społecznej w Kochłowach pracowały siostry elżbietanki. Natomiast witraż ze św. Wojciechem, jednym z głównych patronów Polski, to prawdopodobnie znak tego, że wtedy obchodzono 1000. rocznicę jego śmierci.

Matka Boża w otoczeniu Katarzyny i Doroty
Teraz kilka słów o ołtarzu głównym zbudowanym w stylu neobarokowym w II połowie XX wieku przez Antoniego Nycza z Rogaszyc według projektu Juliana Wiącka z Ostrowa Wielkopolskiego. Króluje w nim Matka Boża Częstochowska, ale po jej lewej stronie umieszczono późnogotycką figurę przedstawiającą patronkę świątyni - św. Katarzynę Aleksandryjską i jej relikwie. Święta została przedstawiona z mieczem. To również ona znalazła się na specjalnie dla tej parafii wykonanej monstrancji, na której przedstawiono też Ostatnią Wieczerzę. Wspomnę tylko, że dziewica i męczennica św. Katarzyna Aleksandryjska zginęła przez ścięcie, prawdopodobnie między rokiem 307 a 312. Niektórzy hagiografowie powątpiewali w jej historyczne istnienie. Mamy jednak świadectwa już z wieku IV, sięgające prawie czasów Świętej. Wspominają o niej Rufin i Euzebiusz z Cezarei Palestyńskiej. Teraz rozumiemy dlaczego w Kochłowach przedstawiono ją z mieczem.
Po prawej stronie Matki Bożej w ołtarzu głównym w Kochłowach spotkamy jeszcze rzeźbę ukazującą św. Dorotę, dziewicę i męczennicę. Dzieje tej Świętej „Martyrologium rzymskie” opisuje w kilku zdaniach: „W Cezarei, w Kapadocji, rocznica zgonu św. Doroty. Z wyroku Saprycjusza, namiestnika tej prowincji, najpierw dręczono ją w katowni, w końcu skazano na ścięcie. Na widok jej męczeństwa nawrócił się młody mówca imieniem Teofil. Zaraz też męczono go okrutnie na katowni, następnie ścięto mieczem”. Opis śmierci Doroty pochodzi z czasów późniejszych. Wynika z niego, że Teofil miał skazaną zapytać, czemu jej tak spieszno do śmierci. Ona odpowiedziała: „Bowiem idę do niebieskich ogrodów”. Wówczas przeciwnik chrześcijan powiedział: „Gdybyś mi z twoich ogrodów niebieskich podarowała owoce i kwiaty, to uwierzyłbym”. Niespodziewanie mimo zimy zjawiło się dziecko z koszykiem pełnym jabłek i pięknych róż. Dodam jeszcze, że Święta miała ponieść śmierć męczeńską za panowania cesarza Dioklecjana (284-305). Św. Dorota jest patronką m.in. młodych małżeństw, ogrodników, botaników i górników. Ze średniowiecza pochodzi pieśń hagiograficzna: „Doroto, cna dziewko czysta”, znana też jako „Pieśń o św. Dorocie”. Utwór w języku polsko-czeskim spisany został prawdopodobnie około 1420 roku. Atrybutami św. Doroty są: anioł, trzy jabłka i trzy róże lub kosz z owym rajskim prezentem, a także korona, krzyż, lilia, miecz, palma męczeństwa. Święta przedstawiana jest w stroju królewskim, z koroną na głowie, czasami wśród chórów anielskich.
Obie rzeźby świętych kobiet znajdujące się w Kochłowach datowane są na XVI wiek. Wiadomo również, że znajdowały się w poprzednim, drewnianym kościele, który spłonął.
W zwieńczeniu ołtarza głównego znajduje się natomiast obraz ukazujący Opiekuna Jezusa, czyli św. Józefa. W parafii oprócz odpustu przypadającego 25 listopada ku czci św. Katarzyny Aleksandryjskiej, obchodzony jest odpust św. Józefa. Obecnie w świątyni znajdziemy jeszcze chrzcielnicę, stacje Drogi Krzyżowej, a w tylnej części nawy emporę muzyczną wspartą na dwóch kolumnach. Kiedyś znajdowała się tu jeszcze ambona, która została zdemontowana. Teraz we wnętrzu kościoła dominuje ciemnobrązowy kolor ołtarza i ławek, ale może uda się za jakiś czas przywrócić dawne, jasne kolory, by świątynia była piękniejsza.

Tekst Renata Jurowicz
Zdjęcia Monika Rubas

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!