TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli 19 Grudnia 2018, 09:07
Dziś -6°C
Jutro -1°C
Szukaj w serwisie

Kaplica Żołnierska dla Matki Bożej Hetmańskiej

Kaplica Żołnierska dla Matki Bożej Hetmańskiej w kościele poreformackim w Kaliszu i jej fundator

W dawnej świątyni kaliskich reformatów oprócz obrazu Świętej Rodziny, za przyczyną której wierni przez kilka wieków wypraszali dla siebie cuda i nadzwyczajne łaski, do czasów II wojny światowej znajdował się także jeszcze jeden obraz słynący cudami. Był nim wizerunek Matki Bożej zwanej Hetmańską, który dzisiaj zastępuje osiemnastowieczny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

O pierwszym z tych obrazów była mowa w poprzednim numerze „Opiekuna”. Natomiast w bieżącym nieco bliżej przedstawione zostaną okoliczności ofiarowania ojcom reformatom drugiego z nich i umieszczenia go w specjalnie dla niego zbudowanej kaplicy.

Propozycja Piotra Sokolnickiego
Otóż w 1728 roku 45-letni Piotr Sokolnicki herbu Nowina, dziedzic dóbr Karmin leżących niedaleko Dobrzycy koło Pleszewa, poseł na sejm z województwa kaliskiego i jednocześnie zasłużony żołnierz wojsk Rzeczypospolitej, porucznik chorągwi marszałka nadwornego w pułku husarii hetmana wielkiego koronnego i regimentarz wojsk koronnych województw wielkopolskich (od 1717 r.), przedstawił kapitule prowincjalnej reformatów z prowincji wielkopolskiej, propozycję ufundowania przy ich kaliskim kościele kaplicy poświęconej Najświętszej Maryi Pannie i przekazania do niej niewielkiego obrazu przedstawiającego Matkę Bożą. Był on namalowany na blasze i wcześniej nosili go na piersiach Sokolniccy podczas wielu wojennych zmagań toczonych z ich udziałem przez wojska Rzeczypospolitej.
Propozycja złożona przez Piotra Sokolnickiego, późniejszego chorążego wschowskiego (od 1729 r.), kaliskiego (od 1738 r.) i poznańskiego (od 1742 r.), a także pułkownika chorągwi pancernej królewicza Fryderyka Augusta (od 1730 r.), została przyjęta i jeszcze w 1728 roku rozpoczęto wznoszenie kaplicy, która później otrzymała nazwę „Żołnierskiej”. Została ona dostawiona do lewej, wschodniej ściany nawy reformackiej świątyni, według projektu opracowanego przez architekta zakonnego, brata Mateusza Osieckiego. Jej budowa trwała do 1731 roku, ale prace związane z wyposażeniem wnętrza ciągnęły się jeszcze przez kilka następnych lat. Od nawy kościoła kaplica oddzielona została w 1734 roku żelazną, kutą kratą ozdobioną kartuszem z inicjałami fundatora i licznymi emblematami militarnymi, a pod jej posadzką założono dla niego kryptę grobową.

Wprowadzenie Matki Bożej Hetmańskiej
Po zakończeniu w 1736 roku budowy ołtarza głównego i dwóch niewielkich ołtarzy bocznych, w których dzisiaj znajdują się siedemnastowieczne obrazy wyobrażające ukrzyżowanego Chrystusa i św. Walentego, do kaplicy wprowadzony został uroczyście obraz Matki Bożej Hetmańskiej (zwanej niekiedy Żołnierską). Został on umieszczony 8 września tegoż roku w ołtarzu głównym ozdobionym, podobnie jak krata, emblematami militarnymi.
Według kroniki kaliskiego konwentu ojców reformatów przebieg tej uroczystości był następujący: „Fundator Sokolnicki do wsi Dobrca Wielkiego sprowadził znaczne zapasy prochu z Leszna i osiem dział wielkich z Koźmina z dziesięciu artylerzystami oraz dwie armatki miejskie z Kalisza, jakie ustawiono na wzgórzach przy drodze z Dobrca do Kalisza wiodącej. W Dobrcu, na dworskim dziedzińcu, rozbito bogatą ze złotogłowia kotarę, zdobytą niegdyś w obozie tureckim pod Wiedniem, ozdobioną w broń, trofea i godła żołnierskie, pod którą złożono obraz Najświętszej Panny Maryi. Przy wejściu do Kalisza zbudowano bramę triumfalną przyozdobioną kwieciem i proporcami, po bokach której były posągi wyobrażające cnoty kardynalne, a w środku posąg Sławy, trzymający w rękach godła zwycięstwa z herbem Sokolnickich.
Po przybyciu do Dobrca zakonników kaliskich: kanoników laterańskich, duchaków, jezuitów, franciszkanów, bernardynów i reformatów oraz konwersek, czyli nieklauzurowych sióstr zakonnych z dwóch konwentów żeńskich – franciszkanek i bernardynek, a także licznie zebranego kleru świeckiego, różnych dygnitarzy Rzeczypospolitej, władz municypalnych Kalisza, okolicznej szlachty i przeszło 5000 ludu wiejskiego i mieszczańskiego, o godzinie 1. w południe, po nieszporach w kościele dobrzeckim, dano zebranym znak wystrzałem z wielkiego działa.
Po sygnale tym konwent reformatów, z gwardianami kaliskim i wieluńskim na czele, stanął po jednej stronie obrazu, a po drugiej Piotr Sokolnicki z synami: Franciszkiem Ksawerym i Janem Nepomucenem, który wygłosił mowę (…). Po jej ukończeniu Piotr Sokolnicki, zdjąwszy wizerunek Najświętszej Panny Maryi z portatylu (niewielkiego przenośnego ołtarzyka), oddał go do rąk gwardianów: kaliskiego o. Eleazara Danielskiego i wieluńskiego o. Józefa Achorna, którzy ucałowawszy obraz ponownie złożyli go na portatylu, a kaznodzieja o. Maurycy Chintz w imieniu konwentu reformatów złożył podziękowanie (…).
Następnie, przy odgłosie muzyki trzech orkiestr: jezuickiej z Kalisza, chockiej z tamtejszej kolegiaty i ołobockiej z klasztoru cysterek, dano ognia z największego działa i rozpoczął się procesjonalny pochód ku Kaliszowi. Otwierała go kompania włościan z dóbr karmińskich, prowadzona przez plebana ks. Kłębowskiego, za nią szły cechy kaliskie ze sztandarami, bractwa kościelne, magistrat Kalisza w całym składzie oraz zakonnicy i siostry z wszystkich miejscowych klasztorów, a także oficjał kaliski ks. prałat Górzyński, otoczony duchowieństwem świeckim. Obraz otaczali zakonnicy reformaccy idący w dwuszeregu, ze świecami w rękach, a nieśli go aż do cmentarza reformackiego Biernaccy, skarbnikowicze i Kowalscy, syndycy klasztoru – krewni Marcina Wierusz-Kowalskiego, który sprowadził reformatów do Kalisza. Za obrazem postępował garnizon piechoty załogą w Kaliszu stojący, dygnitarze wojewódzcy i powiatowi i tłumy szlachty, mieszczan i włościan. Przez całą drogę – przy dźwiękach muzyki i salw z dział ustawionych na wzgórzach – śpiewano „Magnificat”. Przy wejściu procesji do Kalisza odezwały się dzwony wszystkich kościołów, a z wieży ratuszowej hejnał. Na cmentarzu kościelnym Piotr Sokolnicki zdjął wizerunek Najświętszej Panny Maryi z portatylu i po ucałowaniu wręczył go gwardianowi o. Eleazarowi Danielewskiemu i wikaremu konwentu o. Narcyzowi Jasińskiemu, którzy wnieśli obraz do kościoła i przy śpiewie „Salve Regina” ustawili na mensie w ołtarzu wielkim. Następnie odśpiewano Litanię do Najświętszej Panny Maryi i reformaci przenieśli wizerunek do kaplicy, gdzie umieścili go w ołtarzu przy huku wszystkich dział”.

Słynący łaskami
Obraz Matki Bożej Hetmańskiej od chwili umieszczenia go w Kaplicy Żołnierskiej otaczany był przez zakonników i wiernych szczególną czcią i już wkrótce uznano go za słynący łaskami. Potwierdzają to wpisy zamieszczone w kronice kaliskiego konwentu, z których dowiadujemy się między innymi, że w 1754 roku: „19 stycznia Szlachetna Panna Maryanna Ostrowska, w województwie chełmskim zrodzona, a w Kaliszu przy swoiey ciotce bawiąca się, przez długie czasy na puchlinę chorowała, i iuż z lekarzów pomocy wyłączona, iak prędko dowiedziała się o łaskawym obrazie Nayświetszey Maryi Panny, świetnieiącym w ołtarzu w Kaplicy Żołnierskey kościoła naszego, i pospieszyła do teyże Kaplicy, a uczyniwszy spowiedź, przyiąwszy Nayświętszy Sakrament i potym benedykcyą kapłańską, doskonałe zdrowie odebrała”, a sześć lat później: „w Kaliszu o. Antoni Bartkiewicz, audytor filozofii w niebeśpieczney chorobie swoiey udał się do łaskawego obrazu Najświetszey Panny w Kaplicy kościoła naszego i odebrał zdrowie”.
Ostatnie lata swego życia Piotr Sokolniki spędził, za zgodą władz zakonnych, w niewielkim domku, który zbudował dla siebie w ogrodzie konwentu reformatów w Choczu, gdzie - jak odnotowuje kronika - „w tercyarskim habicie chodząc, a modlitwą i codzienną Bogomyślnością bawił się i na śmierć wszystkiemi Sakramentami opatrzony został”. Tam też zmarł. Pochowany został 28 lutego1758 roku w Kaliszu, w podziemnej krypcie grobowej pod kaplicą Żołnierską, w marmurowym sarkofagu wspartym na czterech kulach armatnich, z herbem Nowina i rymowanym napisem: „Kto tu jesteś w tym grobie / Życz mi nieba jak sam sobie / Naucz się być miłosiernym / Byś więc nie był sam mizernym / Niech cię aby kamień wzruszy / Że wspominasz o mej duszy”.

Tekst i foto Jerzy Aleksander Splitt

Procesja z obrazem Matki Bożej Hetmańskiej ze wsi Dobrzec do kościoła kaliskich reformatów; Piotr Sokolnicki - polichromie namalowane przez J. Balukiewicza w kaplicy Żołnierskiej w 1896 roku. Ołtarz główny w kaplicy Żołnierskiej

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!