Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-08-04 09:13:34

XVIII Niedziela zwykła 5 sierpnia

Wj 16, 2-4.12-15; Ps 78; Ef 4, 17.20-24; J 6, 24-35

Poniedziałek, 6 sierpnia
Dn 7, 9-10.13-14; Ps 97; 2 P 1, 16-19; Mk 9,2-10

Wtorek, 7 sierpnia
Jr 30, 1-2.12-15.18-22; Ps 102; Mt 14, 22-36

Środa, 8 sierpnia
Jr 31, 1-7; Jr 31; Mt 15, 21-28

Czwartek, 9 sierpnia
Oz 2, 16b.17b.21-22; Ps 45; Mt 25, 1-13

Piątek, 10 sierpnia
2 Kor 9, 6-10; Ps 112; J 12, 24-26

Sobota, 11 sierpnia
Ha 1, 12-2,4; Ps 9; Mt 17, 14-20Z

Księgi Wyjścia

Na pustyni całe zgromadzenie Izraelitów zaczęło szemrać przeciw Mojżeszowi i przeciw Aaronowi. Izraelici mówili im: «Obyśmy pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdzie zasiadaliśmy przed garnkami mięsa i jadaliśmy chleb do syta! Wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby głodem zamorzyć całą tę rzeszę». Pan powiedział wówczas do Mojżesza: «Oto ześlę wam chleb z nieba, jak deszcz. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami czy też nie». «Słyszałem szemranie Izraelitów. Powiedz im tak: O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem». Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz, a nazajutrz rano warstwa rosy leżała dokoła obozu. Gdy się warstwa rosy uniosła ku górze, wówczas na pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi. Na widok tego Izraelici pytali się wzajemnie: «Co to jest?» – gdyż nie wiedzieli, co to było. Wtedy powiedział do nich Mojżesz:
«To jest chleb, który daje wam Pan na pokarm».

Z Księgi Psalmów

To, co usłyszeliśmy i poznaliśmy,
i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
opowiemy przyszłemu pokoleniu,
chwałę Pana i Jego potęgę.

On z góry wydał rozkaz chmurom
i bramę nieba otworzył.
Jak deszcz spuścił mannę do jedzenia,
podarował im chleb niebieski.

Spożywał człowiek chleb aniołów,
Bóg zesłał im pokarm do syta.
Wprowadził ich do ziemi swej świętej,
na górę, którą zdobyła Jego prawica.

 

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia: To mówię i zaklinam się na Pana, abyście już nie
postępowali tak, jak postępują poganie z ich próżnym myśleniem.
Wy zaś nie tak nauczyliście się Chrystusa. Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim, zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że - co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec się w człowieka nowego, stworzonego na obraz Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.

Z Ewangelii wg św. Jana

Kto przychodzi do Chrystusa, nie będzie łaknął

Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?» W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec». Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?» Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał». Rzekli do Niego: «Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”». Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu». Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!» Odpowiedział im Jezus: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie».

 

Komentarz do Ewangelii

Poza kontrolą

W dzisiejszej Ewangelii padają trzy pytania istotne dla życia wiary. Na pierwszy rzut oka trudno znaleźć między nimi logiczny związek, ale odpowiedzi Jezusa zapraszają zarówno tamtych słuchaczy, jak i każdego z nas do zatrzymania się na brzegu jeziora i chwili zastanowienia nad osobistą relacją z Chrystusem i doświadczeniem Jego obecności we wspólnocie Kościoła i sakramentach.
Pierwsze pytanie to pełne zdziwienia „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?” (w. 25). Oczywiście można zatrzymać się na relacji o gorączkowym poszukiwaniu tego, który dzień wcześniej dokonał cudu nasycenia tłumu pięcioma jęczmiennymi chlebami i dwoma rybami, i po wszystkim popłynął w kierunku Kafarnaum, a jednak tam nie dotarł. W miejscu rozmnożenia chleba też nie można Go było znaleźć i ostatecznie nikt nie wiedział, gdzie jest Jezus. Warto jednak wejść głębiej w tekst i przejrzeć się w nim jak w lustrze, by dostrzec osobiste motywacje poszukiwania Jezusa. On sam jasno mówi, że pierwszym powodem było cudowne zaspokojenie głodu i na pewno wielu z nas przypomina sobie wydarzenia, w których Bóg spełnił nasze niewypowiedziane oczekiwania lub zatroszczył się o codzienność bez naszej świadomej prośby. Mnie natomiast zatrzymało samo pytanie o czas pojawienia się Jezusa, ponieważ często doświadczam w Kościele (wspólnocie) właśnie takiej nieoczekiwanej obecności Boga. To nieplanowane rozmowy, „przypadkowe” spotkania, od czasu do czasu trudne do zrozumienia lub przyjęcia sytuacje, w których zaskoczeniem jest odkrycie bliskości Chrystusa - bez uprzedzenia, wyraźnych znaków zwiastujących Jego przyjście. Bywa, że reakcją jest zażenowanie z powodu braku przygotowania czy poczucie, że to się dzieje poza moją chęcią kontrolowania i trzymania ręki na pulsie… I dociera do mnie, że tak właśnie ma być - to Bóg ma mieć wolną rękę i Jego panowanie nad sytuacją jest o wiele ważniejsze od mojego dobrego samopoczucia i wygody „świętego spokoju”. Wtedy logiczne jest pójście dalej: „Co mamy czynić, aby spełniać dzieła Boże?” (w. 28). I znów trzeba być gotowym na przyjęcie w sobie pewnego rozczarowania odpowiedzią Jezusa, w której pojawia się jedynie enigmatyczne wyjaśnienie „Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał”. Św. Augustyn tłumaczy, że „uwierzyć” znaczy być we wspólnocie z Bogiem, tkwić w Jezusie, jeść chleba życia. To konkretne zaproszenie do „obecności” - szczerej modlitwy, doświadczenia komunii (jedności) w sakramentach, które są istotną składową Kościoła, dzielenia się otrzymaną łaską według charyzmatu, jaki każdy z nas ma itd.
Oczywiście może też pojawić się niedowierzanie, zniechęcenie („przecież ten Kościół, ci księża, ci ludzie…”), obawa i lęk wobec tak radykalnych słów Pana. I tak właśnie wygląda trzecie pytanie zadane przez ludzi Jezusowi: „Jaki Ty znak uczynisz (…)? Co zrobisz?” A odpowiedzią – zaskakującą i przerażającą wciąż wielu - będzie wydarzenie Paschy. Najpierw polecenie, by jeść Jego Ciało i pić Jego Krew, a później zgoda na zmiażdżenie drzewem krzyża tego Ciała i wylanie Krwi po przebiciu włócznią boku Chrystusa.
Dlatego odpowiedzią Boga na moje (nie tylko te trzy) pytania jest Eucharystia, bez której nie ma Kościoła, i Kościół, poza którym nie ma Eucharystii. Bez nich trudno o wspólnotę z Jezusem - dlatego życzę Wam dobrego spotkania z Bogiem podczas Eucharystii w Jego Kościele.

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Ziarno Słowa

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej