Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-11-11 15:24:50

XXXI Niedziela zwykła 5 listopada
Ml 1, 14b-2,2b.8-10; Ps 131; 2 Tes 2, 7b-9.13; Mt 23, 1-12;
Poniedziałek, 6 listopada
Rz 11, 29-36; Ps 69; Łk 14, 12-14;
Wtorek, 7 listopada
Rz 12, 5-16a; Ps 131; Łk 14, 15-24;
Środa, 8 listopada
Rz 13, 8-10; Ps 112; Łk 14, 25-33;
Czwartek, 9 listopada
Rz 14, 7-12; Ps 27; Łk 15, 1-10;
Piątek, 10 listopada
Rz 15, 14-21; Ps 98; Łk 16, 1-8;
Sobota, 11 listopada
Rz 16, 3-9.16.22-27; Ps 145; Łk  16,9-15;

Z Księgi proroka Malachiasza
Pan Zastępów mówi: «Ja jestem potężnym Królem, a imię moje wzbudzać będzie lęk między narodami. Teraz zaś do was, kapłani, odnosi się następujące polecenie: Jeśli nie usłuchacie i nie weźmiecie sobie do serca tego, iż macie oddawać cześć memu imieniu, mówi Pan Zastępów, to rzucę na was przekleństwo. Zboczyliście z drogi, wielu pozbawiliście nauki, zerwaliście przymierze Lewiego, mówi Pan Zastępów. A więc z mojej woli jesteście
lekceważeni i macie małe znaczenie wśród całego ludu, ponieważ nie trzymacie się moich dróg i stronniczo udzielacie pouczeń.
Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków?»

Z Księgi Psalmów
Panie, moje serce się nie pyszni
i nie patrzą wyniośle moje oczy.
Nie dbam o rzeczy wielkie
ani o to, co przerasta me siły.

Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę.
Jak dziecko na łonie swej matki,
jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza.
Izraelu, złóż nadzieję w Panu,
teraz i na wieki.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan
Bracia:
Stanęliśmy pośród was pełni skromności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi. Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko Bożą Ewangelię, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy. Pamiętacie przecież, bracia, naszą pracę i trud. Pracowaliśmy dniem i nocą, aby nikomu z was nie być ciężarem. Tak to wśród was głosiliśmy Ewangelię Bożą.

Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przejęliście słowo Boże, usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jako to, czym jest naprawdę – jako słowo Boga, który działa w was, wierzących.

 

Z Ewangelii wg św. Mateusza

Obłuda faryzeuszów

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

 

Komentarz do Ewangelii

Faryzeusz też jest do zbawienia

Jak już nieraz tutaj napisałem, faryzeusze nie mieli łatwego życia z Jezusem. I choć skrupulatnie przestrzegali Prawa żydowskiego (Tory), to jakoś nie po drodze było im z Jezusem, który powiedział o sobie: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Przyszedłem nie po to, aby je znieść, ale wypełnić” (Mt 5, 17). Faryzeuszom i Jezusowi chodziło w sumie o to samo: aby całe życie podporządkować Panu Bogu, aby całe życie każdego człowieka „kręciło się” wokół Boga. Jednak droga, którą proponowali faryzeusze była inna niż droga, którą proponował Jezus. Dla Jezusa istotne było to, co jest w sercu człowieka, w jego wnętrzu, bo tam najpierw dokonuje się przyjęcie Boga. Można powiedzieć, że według Jezusa to, co wewnątrz człowieka, ma się pokrywać z tym, co jest na zewnątrz. Faryzeusze z kolei zwracali uwagę na to, co zewnętrzne, co widoczne dla oczu. Nie zawsze miało to pokrycie z tym, co jest wewnątrz człowieka. Nauczyciel z Nazaretu dawał się więc faryzeuszom we znaki, stąd też próbowali oni „podchwycić (Jezusa) w mowie” (zob. np. Mt 22, 15), a nawet „naradzali się, w jaki sposób (Go) zabić” (Mt 12, 14). Jezus mówi dzisiaj o faryzeuszach: „uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi” (Mt 23, 3-7). Nie są to zbyt przyjemne słowa. Nie dziwimy się więc, że faryzeusze nie darzyli Jezusa sympatią i chcieli się Go pozbyć. Ale przecież Pan Jezus chciał zbawić także faryzeuszy i ostatecznie także za nich umarł na krzyżu. Zdecydowane słowa Jezusa do faryzeuszy i o  faryzeuszach nie miały na celu tego, by im „dołożyć”, ale to, by się opamiętali i przyjęli Jezusa, który jest „drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Jednak nie wszystko w faryzeuszach było złe. I Jezus to zauważa; powiedział więc do swoich uczniów: „Czyńcie i zachowujcie (dosłownie: „strzeżcie”) wszystko, co wam polecą” (Mt 23, 3). Faryzeusze bardzo dobrze znali Pismo Święte; to, co mówili wypływało z Biblii, więc ich słowa mogły być przyjęte przez uczniów Pana Jezusa. Nawet więcej: trzymanie się słów faryzeuszy może pomóc zbliżyć się do Boga. Jezus jest prawdą, dlatego też widzi i docenia to, co jest prawdziwe i dobre w faryzeuszach, i mówi o tym swoim uczniom. Jezus pokazuje nam jak należy patrzeć na innych. Nawet wtedy, gdy wydaje się, że w drugich jest tylko zło. Nawet jeżeli nie jest nam z kimś po drodze, to trzeba szukać tego, co prawdziwe i dobre. Wszak Jezus powiedział: „szukajcie a znajdziecie” (Mt 7, 7). Trzeba tylko mieć oczy i serce Jezusa, a wtedy zobaczymy. Dla Jezusa żaden człowiek nie był do niczego, ale każdy był do zbawienia.

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Ziarno Słowa

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej