Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-09-20 12:20:16

Słowo Boże na każdy dzień

XXV niedziela zwykła, 24 września
Iz 55,6-9; Ps 145(144); Flp 1,20c-24.27a; Mt 20,1-16a

Poniedziałek, 25 września
Ezd 1,1-6; Ps 126(125); Łk 8,16-18

Wtorek, 26 września
Ezd 6,7-8.12b.14-20; Ps 122(121); Łk 8,19-21

Środa, 27 września
Ezd 9,5-9; Tb 13; Łk 9,1-6

Czwartek 28 września
Ag 1,1-8; Ps 149(148); Łk 9,7-9

Piątek, 29 września
Dn 7,9-10.13-14; Ps 138(137); J 1,47-51

Sobota, 30 września
Za 2,5-9.14-15a; Jr 31; Łk 9,43b-45

Z Księgi Izajasza
Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.
Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - mówi Pan. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje - nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.

Z Księgi Psalmów
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twe imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich,
którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze.

Z Listu do Filipian
Bracia: Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć, to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele, to bardziej dla was konieczne. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.

Z Ewangelii wg św. Mateusza

Robotnicy w winnicy

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.
Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie,
i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.
Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy;
czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii

Kto jest w niebie?

Czasami podsuwam komuś taką sytuację: wyobraź sobie, że Pan Bóg wprowadza cię do nieba i pierwszą osobą, którą tam spotykasz jest Adolf Hitler. Na ogół reakcją jest wielkie zdziwienie i słowa: „On w niebie? To niemożliwe!”. Wtedy pytam: „A dlaczego to jest niemożliwe? Czy Pan Jezus nie chciał go zbawić? Czy Pan Jezus nie umarł za Hitlera na krzyżu? A skąd wiemy, czy Hitler w ostatnich chwilach swego życia nie żałował szczerze za to, co zrobił?”. No właśnie... Czasami jednak stawiamy siebie w miejsce Pana Boga i rozdzielamy miejsca w niebie, a przecież „jeśli ktoś osądza swego brata, występuje przeciwko Prawu i osądza je. A jeśli osądzasz Prawo, nie jesteś jego wykonawcą, lecz sędzią. Jeden jest tylko Prawodawca i Sędzia, który może zbawić lub potępić. Kimże więc ty jesteś, że osądzasz bliźniego?” (Jk 4, 11-12). A Święty Paweł dodaje: „Dlatego nie możesz się wytłumaczyć, kimkolwiek jesteś, człowieku, który podejmujesz się sądzenia. Osądzając kogoś innego, sam siebie skazujesz, bo czynisz to samo, co potępiasz” (Rz 2, 1). Spójrzmy w świetle powyższych słów na dzisiejszą Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę. Bo jest Dobra Nowina dla nas, ale jest to także przestroga dla nas (czyli nadal Dobra Nowina, bo Bóg chce nas ochronić przed czymś złym). Moglibyśmy przecież śmiało pomyśleć, tak jak robotnicy, którzy pracowali najdłużej (pracowali 12 godzin): „tak długo pracowaliśmy, więc powinniśmy dostać więcej” (por. Mt 20, 10. 12). Ci ostatni pracowali tylko godzinę, a dostali tyle samo co ci, którzy „zasuwali” cały dzień. Przecież to niesprawiedliwe! Może i niesprawiedliwe, ale czy ci, którzy pracowali 12 godzin, są lepsi od tych, którzy pracowali tylko godzinę? Kto dał im prawo do uznania tych krócej pracujących za gorszych? Powiedzieli przecież do gospodarza: „zrównałeś ich z nami” (Mt 20, 12). Zwróćmy też uwagę na to, co pojawia się w Ewangelii wg Świętego Mateusza przed i po przypowieści o robotnikach. Przed mamy pytanie Piotra: „Oto my zostawiliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Co za to otrzymamy?” (Mt 19, 27). Po mamy słowa matki synów Zebedeusza: „Powiedz, aby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie obok Ciebie, jeden po prawej, a drugi po lewej stronie” (Mt 20, 21). Apostołowie chcą więc docenienia za to, że poszli za Jezusem, chcą jakiegoś wyróżnienia z tego powodu, że dla Jezusa zrezygnowali z różnych rzeczy. Ale przecież to Jezus ich wybrał (por. chociażby Mt 10, 1. 5) i nic wyjątkowego z tego powodu im się nie należy. Wracając więc do Adolfa Hitlera i tych, którzy pracowali godzinę: trzeba się cieszyć, że ktoś jest w niebie (dla jasności: nie wiem czy Hitler jest zbawiony, ale jest to możliwe, wszak „dla Boga nie ma nic niemożliwego” - Łk 1, 37), a nie marudzić, że powinienem dostać więcej albo powinienem zająć lepsze miejsce. Nie mogę jak starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym (Łk 15, 11-32) obrażać się na Boga Ojca, że jest miłosierny i przebacza grzechy. Jezus umarł za każdego człowieka!

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Ziarno Słowa

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej