Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-04 11:40:22

Słowo Boże na każdy dzień

IV niedziela wielkanocna, 7 maja
Dz 2,14.36-41; Ps 23(22); 1 P 2,20-25; J 10,1-10

Poniedziałek, 8 maja
Dz 20,17-18a.28-32.36; Ps 100(99); J 10,11-18

Wtorek, 9 maja
Dz 11,19-26; Ps 87(86); J 10,22-30

Środa, 10 maja
Dz 12,24-25.13,1-5a.; Ps 67(66); J 12,44-50

Czwartek, 11 maja
Dz 13,13-25; Ps 89(88); J 13,16-20

Piątek, 12 maja
Dz 13,26-33, Ps 2;  J 14,1-6

Sobota, 13 maja
Dz 13,44-52; Ps 98(97); J 14,7-14

Z Dziejów Apostolskich

W dniu Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: «Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jeruzalem, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów! «Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem». Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca i zapytali Piotra i pozostałych Apostołów: «Cóż mamy czynić, bracia?» Powiedział do nich Piotr: «Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których Pan, Bóg nasz, powoła». W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: «Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!» Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

Z Pierwszego listu św. Piotra

Najdrożsi: To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

Z Ewangelii według Świętego Jana

Brama owiec

Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».

Komentarz do Ewangelii

Nie potrzeba wieków…

Już od ponad pięćdziesięciu lat IV Niedziela Wielkanocna jest obchodzona jako Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Na początku lat 60. XX wieku pewnie nikt się za bardzo nie spodziewał tego, że kiedyś będzie brakować kapłanów. Nawet w takich krajach jak Holandia, Belgia, Francja czy Niemcy kapłanów było pod dostatkiem i wielu z nich pracowało na misjach poza Europą. Minęło pięćdziesiąt lat i wszystko się zmieniło: w europejskich krajach kapłanów jak na lekarstwo i gdyby nie księża z Polski i spoza Europy, to w wielu miejscach nie byłoby sprawowanej Eucharystii. 25 kwietnia br. niektóre portale internetowe podały, że w irlandzkiej diecezji Limerick będą odprawione w tym dniu tylko dwie Msze Święte. Co prawda w tej diecezji jest 83 kapłanów, ale 73 z nich ma ponad pięćdziesiąt lat (celem tego dnia było pokazanie, czym jest dzień bez Eucharystii). W diecezji Dublin (także Irlandia) nie ma żadnego irlandzkiego księdza poniżej czterdziestego roku życia! Ale Jezus przyszedł po to, „aby owce miały życie, i miały je w obfitości” (J 10, 10). A Kościół żyje z Eucharystii, dzięki Eucharystii, jak przypominał św. Jan Paweł II. Dlatego papież Franciszek napisał: „Lud Boży potrzebuje prowadzenia przez pasterzy poświęcających swoje życie w służbie Ewangelii. Dlatego proszę wspólnoty parafialne, stowarzyszenia i wiele grup modlitewnych obecnych w Kościele: wbrew pokusie zniechęcenia stale módlcie się do Pana, aby posłał robotników na żniwo swoje i dał nam kapłanów rozmiłowanych w Ewangelii, zdolnych do stawania się bliskimi wobec braci i bycia w ten sposób żywym znakiem miłości miłosiernej Boga” (Orędzie na 54. Światowy Dzień Modlitw o Powołania). W Polsce takie rzeczy wydają nam się dosyć odległe: codziennie jest sprawowana Msza Święta (nie musimy czekać kilka dni, aż kapłan się pojawi); nie brakuje też młodych kapłanów. Stąd też dla nas trzeba trochę przerobić słowa papieża, i zamiast: „wbrew pokusie zniechęcenia” powinniśmy usłyszeć: „wbrew pokusie uśpienia czy pokusie spokoju z powodu liczby kapłanów”. Co zrobiłoby wielu mieszkańców Jerozolimy, gdyby Święty Piotr nie powiedział im, że Jezus jest „i Panem, i Mesjaszem” (Dz 2, 36); gdyby nie powiedział im: „Nawróćcie się i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych” (Dz 2, 38). Jakiś czas temu odwiedziłem mojego kolegę z czasów szkoły średniej. Spotkaliśmy się w Pasterce (miejscowość w Górach Stołowych). Przed II wojną światową mieszkało tam blisko tysiąc ludzi; dzisiaj kilkunastu. Kościół z XVIII wieku przez większą część roku jest zamknięty, dojeżdża ksiądz z Radkowa. Nie potrzeba wieków, aby jakaś miejscowość się wyludniła. Nie potrzeba wieków, aby zmniejszyła się liczba kapłanów także w Polsce. Dlatego nie oglądajmy się na zachód Europy i nie pocieszajmy się: u nas nie jest jeszcze tak źle. Zaczęliśmy maj, módlmy się więc, aby wstawiennictwo Maryi wyjednało Kościołowi łaskę licznych i świętych kapłanów, aby uczniowie Jezusa mieli życie dzięki sprawowanej Eucharystii.

ks. Tomasz Kaczmarek

Świętość, która zadziwia

Św. Maria Dominika Mazzarello (1837-1881)
wspomnienie 13 maja

W dziejach Kościoła katolickiego św. Jan Bosko, założyciel zgromadzenia salezjańskiego, był jednym z największych pedagogów. Wychowanie młodzieży było dla niego „sprawą serca”. Nurt pedagogiki kształtowany podczas jego wieloletniej pracy, zwany „systemem zapobiegawczym” opierał się na: rozumie, religii i dobroci.

Maria Dominika (kanonizowana w 1951 roku), stała się jego współpracownicą w duchowym i społecznym zaangażowaniu się na rzecz wychowania dziewcząt. Uzewnętrzniło się to w utworzeniu w 1872 roku Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki - salezjanek. Dzisiaj siostry te towarzyszą młodym w ich drodze ku dorosłemu życiu i pracują w wielu krajach świata.
Maria urodziła się w piemonckim Mornese. Jej rodzina zajmowała się uprawą winorośli. Ona także pracowała w winnicy. Przez wielu ludzi zapamiętana została jako inteligentna, błyskotliwa i dumna dziewczyna, która w pracy na plantacji prześcigała mężczyzn. Ważne jest jednak to, że nigdy nie zaniedbywała życia religijnego. W wieku piętnastu lat zapisała się do Stowarzyszenia Córek Maryi Niepokalanej i w pracy nad sobą otwierała serce na Boże plany. Siłą woli starała się panować nad dynamicznym charakterem i coraz głębiej doceniała piękno ukochania Boga i służenia Mu w bliźnim.
W czasie epidemii tyfusu zaangażowała się w niesienie pomocy chorym. Przepłaciła to chorobą, a towarzysząca jej słabość fizyczna skierowała uwagę Marii na drogi Bożej Opatrzności w odnajdywaniu powołania i na ubogie dziewczęta, żyjące tak jak i ona w Mornese. Wraz z przyjaciółką otworzyła dla nich pracownię krawiecką. Wtedy też, w pełni radości, mądrości, dobroci i życzliwości, zaczęła kształtować charaktery uczących się w niej dziewcząt.
Jej spotkanie z ks. Bosko, zaowocowało stworzeniem pierwszej wspólnoty zakonnej. Została jej przełożoną, a znając trud swojego dojrzewania wewnętrznego, potrafiła służyć mądrą pomocą kobietom wstępującym do wspólnoty mornezyjskiej. Pomagała im ze świadomością, że też i ona znajduje się na drodze nieustannej formacji. Podejmowany przez nią wysiłek i działanie łaski Bożej przygotowywały siostry do realizacji zakonnego charyzmatu wychowawczego. Przyjęty przez nie „system zapobiegawczy”, polegający na stałym oddziaływaniu na uczniów perswazją i miłością, ubogacony w sposób twórczy przez s. Marię Dominikę dawał jej uczennicom możliwość życia wiarą, a siostrom ułatwiał poznanie: „naturalnego ich usposobienia oraz umiejętność podejścia do nich, by skierować je do dobra i pozyskać ich zaufanie”.

ks. Sławomir Kęszka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Ziarno Słowa

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 11(498) od 21 maja 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in prezentacja pięciu diakonów, którzy za kilka dni przyjmą święcenia oraz rozmowa o historycznym fenomenie objawień w Fatimie.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej