Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-19 12:06:33

Słowo Boże na każdy dzień

VI niedziela wielkanocna 21 maja
Dz 8,5-8.14-17, Ps 66(65); 1 P 3,15-18; J 14,15-21

Poniedziałek, 22 maja
Dz 16, 11-15, Ps 149, J 15, 26-27.16, 1-4a

Wtorek, 23 maja
Dz 16, 22-34, Ps 138, J 16, 5-11

Środa, 24 maja
Dz 17, 15.22-34.18,1, Ps 148, J 16, 12-15

Czwartek, 25 maja
Dz 18, 1-8, Ps 98, J 16, 16-20

Piątek, 26 maja
Dz 18, 9-18, Ps 47, J 16, 20-23a

Sobota, 27 maja
Dz 18, 23-28, Ps 47, J 16, 23b-28

Z Dziejów Apostolskich
Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa.
Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka radość zapanowała w tym mieście. Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc Apostołowie wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

Z Pierwszego listu św. Piotra
Najdrożsi: Pana Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem, jeżeli taka wola Boża, cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle. Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem.

Z Ewangelii według Świętego Jana

Kto mnie miłuje zachowuje przykazania

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze. Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie.
W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania Moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”.

Komentarz do Ewangelii

Kto Mnie kocha, ten Mnie spożywa

W parafii, w której pracuję, dzisiaj jest I Komunia Święta. Dwadzieścia ośmioro dzieci po raz pierwszy w życiu przyjmuje Ciało Pana Jezusa. Jakże chciałoby się, aby spełniły się słowa z I czytania: „Wielka radość zapanowała w Rogaszycach” (por. Dz 8, 8). Bo czyż nie jest to powód do świętowania i radości? Niejednokrotnie jednak przyjmujemy to jako „oczywistą oczywistość”, że w maju kolejna grupa dzieci przystępuje do I Komunii. Zajęci różnego rodzaju przygotowaniami do tego wydarzenia gubimy istotę: człowiek przyjmuje Ciało Boga! A powinniśmy krzyczeć, wrzeszczeć wręcz: „Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, opiewajcie chwałę Jego imienia, cześć Mu wspaniałą oddajcie. Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!» (Ps 66, 1-3). Tak właśnie powinno być. A może tak być, ponieważ JEZUS ŻYJE (por. J 14, 19)! To, co dzieje się we Mszy Świętej i przyjęcie Ciała Pana Jezusa nie jest tylko wspominaniem „wydarzeń minionych” (por. Iz 43, 18), tak jakbyśmy oglądali zdjęcia z wakacji. To dzieje się rzeczywiście: tak jak Apostołowie jesteśmy razem z Jezusem w Wieczerniku i On dla nas łamie chleb, który stał się Jego Ciałem, i karmi nas tym „chlebem aniołów” (por. Ps 78, 25). To dzieje się naprawdę! I śmiało możemy sparafrazować słowa z Ewangelii: „jeżeli Mnie miłujecie, będziecie spożywali moje Ciało” (por. J 14, 15). Bo przecież do tego Jezus nas ciągle zachęca: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje” (Mt 26, 26). Tu nie kierujemy się tym, czego my chcemy, gdyż sami nie znaleźlibyśmy sposobu na to, aby przyjmować Ciało Boga. Gdy Jezus mówił o spożywaniu Jego Ciała wielu Żydów miało jedno skojarzenie: to kanibalizm! Jak możemy jeść czyjeś ciało? (por. J 6, 52). Człowiek by tego nie wymyślił. Tak jak nie wymyśliłby tego, że Bóg może stać się człowiekiem, że Bóg może umrzeć i to na krzyżu. Dlatego: „kto Mnie miłuje (czyli wierzy we Mnie; czyli słucha Mnie) ten spożywa moje Ciało”. I to nie tylko od wielkiego święta, ale jak najczęściej, bo Jezus powiedział: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 53-54). Tego chce Jezus. I chce tego dla każdego z nas. Kto więc Go kocha, ten Go słucha! Dlatego „kto Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie” (J 14, 21). Z jednej strony czekamy więc na to, aby zobaczyć Jezusa, aby On nam się objawił; z drugiej strony Jezus już nam się ukazuje i objawia. Mamy więc paradoksalne: „już i jeszcze nie”. W Komunii Świętej Jezus objawia nam, że tak bardzo jest dla nas, że „zmieścił” się w kawałku chleba, że możemy Go zjeść. To się przecież nie mieści w głowie. I tak od I Komunii doszliśmy do Jezusa, który dla nas „czyni wielkie rzeczy” (por. Łk 1, 49). I nie przestaje ich czynić, bo w każdej Mszy Świętej na nowo się objawia. Nawet wtedy, gdy na tej Mszy Świętej, oprócz kapłana, jest tylko jedna osoba.

ks. Tomasz Kaczmarek

Świętość, która zadziwia

Bł. Marta Wiecka (1874-1904)

Uwierzyć w życie pozagrobowe toa wysiłek, z którym zmagamy się często przez cały swój żywot. Jednak nasza pewność „świętych obcowania”, którą daje modlitwa wstawiennicza zarówno do świętych, jak i do błogosławionych, jest wyrazem ścisłej relacji pomiędzy nami na ziemi, a tymi którzy odeszli z tego świata.

Marta (beatyfikowana 2008 roku), rok młodsza od „Tereni” z Liseux, podobnie jak ona potrafiła uwierzyć, że „Bóg jest miłością”. Obie uzdrowione z ciężkiej choroby przez Bożą Matkę, zapatrzone w Chrystusa, rozpoznały swoje powołanie. Dla Teresy był to Karmel, dla Marty - Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Bożego (Szarytek). Obie musiały pokonać trudności, aby wstąpić do wybranych przez siebie wspólnot. Tak, jak przez orędownictwo Świętej Kościoła powszechnego spływa na ludzi wiele łask Bożych, tak przez bł. Martę wypraszana jest pomoc w powrocie do zdrowia, nawracaniu się i jednaniu ludzi. Poczucie głębokiej więzi z Bogiem, którą ludzie są obdarowani dzięki jej orędownictwu, niekiedy budzi zdziwienie, że „ma ona takie »chody« na górze”. Jej grób w Śniatynie na Bukowinie odwiedzają tysiące pielgrzymów z Polski, Ukrainy, Białorusi i Rosji.
Żyła w czasach zaborów. Pomimo, że urodziła się na pograniczu kaszubsko-kociewskim, nie wstąpiła do klasztoru w Chełmnie, bo Prusacy ograniczyli ilość przyjmowanych tam dziewcząt. Spowodowało to, że zapukała do furty klasztornej w Krakowie i związała się z Galicją. W 1893 roku, ubrana w habit szarytki, posłana została do szpitala we Lwowie. Poznać się tam dała jako siostra wprawdzie „szorstka w obejściu”, ale służąca chorym z oddaniem.
Przesunięta wkrótce do szpitala w Podhajcach, w 1897 roku złożyła śluby zakonne. Chorych obdarowywała Cudownym Medalikiem, modlitwą i miłością w Chrystusie. Posiadała dar prowadzenia do Niego grzeszników i innowierców. Przeniesiona do Bochni z opinią gorliwej i serdecznej siostry, miała widzenie Krzyża Chrystusowego i zapowiedź swojej „drogi krzyżowej”.
Pomówiona przez chorego, przeniesiona została do szpitala w Śniatyniu. Tam, tak jak jej karmelitańska rówieśnica, podążała w czynieniu dobra „małą drogą dziecięctwa Bożego”. Dokonała dezynfekcji sali po chorym na tyfus plamisty, zamiast pielęgniarza mającego rodzinę, co spowodowało zarażenie się i śmierć. Wśród ludzi budziła wielki szacunek. Nam pozostawiła refleksję o misji chrześcijanina, która przez niego podjęta: „przekracza ludzką słabość, porusza serce człowieka, by kochał życie, by kochał bliźniego”.

ks. Sławomir Kęszka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Ziarno Słowa

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 11(498) od 21 maja 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in prezentacja pięciu diakonów, którzy za kilka dni przyjmą święcenia oraz rozmowa o historycznym fenomenie objawień w Fatimie.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej