Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-03-22 13:19:35

Diecezja, czyli część ludu Bożegosrodek

Z racji jubileuszu 25-lecia naszej diecezji kaliskiej, słowo „diecezja” będzie odmieniane przez wszystkie przypadki i wydaje się terminem typowo kościelnym. Ale nie zawsze tak było.

Na pewno pamiętacie ten dowcip. Krążył w różnych formach, raz dotyczył blondynki, raz cieszących się złą sławą zomowców, ale żeby nikogo nie urazić (Dzień Kobiet na dniach, a zomowców już nie ma) przytoczę go w nieco zmienionej formie. Oto do sklepu wchodzi nieszczególnie rozgarnięty człowiek i zwraca się do sprzedawcy:
- Poproszę episkopat.
- Chyba raczej chodzi panu o epidiaskop - uprzejmie podpowiada sprzedawca.
- Pan jest sprzedawcą a ja klientem, więc to chyba raczej do mnie należy diecezja! - irytuje się mężczyzna.
- Chyba chciał pan powiedzieć: „decyzja” - nadal spokojnie doradza sprzedawca, wobec czego klient mięknie, skula uszy po sobie i wyznaje:
- Może ma pan rację, bo ja w szkole nigdy nie byłem prymasem.
Jak powiedziałem dowcip jest już mocno datowany, można powiedzieć „z brodą”. Mamy internet dostępny niemalże dla każdego i można się dokształcać w każdej chwili, ale chyba ze znajomością terminologii kościelnej ciągle nie jest najlepiej. Pamiętam, że w różnych teleturniejach telewizyjnych najprostsze nawet pytania dotyczące terminologii kościelnej często wpędzały w kłopoty erudytów doskonale poruszających się po innych obszarach. A ponieważ właśnie obchodzimy 25-lecie istnienia naszej diecezji, postanowiłem specjalnie dla Was poszperać trochę w otchłaniach sieci i przypomnieć, skąd w ogóle wzięły się diecezje.

Na początku diecezje były cywilne
Urwijmy od razu łeb końskiej sprawie i powiedzmy, że termin „diecezja” nie jest terminem kościelnym, ale został on zapożyczony z podziału administracyjnego późnego Cesarstwa Rzymskiego. Diecezja (łac. dioecēsis, od gr. διοίκησις, - administracja) stanowiła pośredni poziom podziału państwa, zawierała kilka prowincji, sama będąc częścią prefektury. Reorganizację Imperium Rzymskiego nazywaną Tetrarchią rozpoczął cesarz Dioklecjan w latach dziewięćdziesiątych III wieku. Podzielił wówczas istniejące prowincje na mniejsze, spójniejsze i łatwiejsze w kontroli prowincje, które pogrupowano w 12 diecezji, każdą zarządzaną przez urzędnika nazywanego vicarius (wikariusz). Te stanowiły części większych jednostek - prefektur, zarządzanych przez potężnych urzędników zwanych prefektami pretoriańskimi. Największa diecezja, Wschód, zawierała szesnaście prowincji, a najmniejsza, Brytania, tylko cztery.
Na Zachodzie, diecezje rozwiązano, gdy osłabła zwierzchność Rzymu, ale na Wschodzie przetrwały dłużej. Dopiero cesarz Justynian I, który stwierdził, że są one nieefektywne, rozwiązał większość diecezji w reformie administracji w latach trzydziestych VI wieku, zwiększając przy tym autorytet zarządców prowincji.

Kościoły partykularne
Ktoś mógłby słusznie zauważyć, że mówimy już o IV czy VI wieku, a przecież chrześcijaństwo istnieje od I wieku. Jak wtedy Kościół się dzielił? Otóż w I wieku chrześcijanie oczywiście nie używali terminu diecezja. Kościół Powszechny podzielony był na autonomiczne Kościoły partykularne, które były postrzegane przede wszystkim jako wspólnoty personalne, a nie terytorialne. Kościół partykularny skupiał chrześcijan danego miasta i jego okolic. Na jego czele stało prezbiterium, którego przewodniczący - na przełomie I i II wieku - zaczął używać tytułu biskupa.
Kiedy w IV wieku chrześcijaństwo stało się religią panującą w imperium i rozpoczęła się masowa chrystianizacja mieszkańców miast i osad rolniczych pojawiła się potrzeba reformy administracji kościelnej. Zaczęto akcentować funkcję terytorialną Kościoła partykularnego. W ramach tegoż Kościoła zaczęto tworzyć sieć parafii miejskich i wiejskich, a całe terytorium objęte organizacją parafialną i podległe władzy biskupa danego Kościoła, zaczęto nazywać diecezją. Warto jednak podkreślić, że mimo pozornego porzucenia dawnego nazewnictwa, aż do dnia dzisiejszego prawo kanoniczne używa na oznaczenie diecezji także nazwy Kościoła partykularnego, zwłaszcza w tytulaturze uroczystej.

Diecezje kościelne
Przejęcie nazwy „diecezja” z nomenklatury imperialnej miało swoje przyczyny w procesie, który zachodził pomiędzy IV a VI wiekiem. Stara struktura administracyjna zaczęła się kruszyć, autorytet Rzymu ginął, podczas gdy wzrastała rola biskupów na ziemiach zachodnich. Pod koniec starożytności, polityczna siła często bywała przejmowana przez regionalnego biskupa. To przeniesienie autorytetu z urzędników świeckich na kościelnych przywódców było naturalne, z powodu bliskiej integracji świeckiego i religijnego przewodnictwa w Imperium, terytoria administracji kościelnej pokrywały się z odpowiadającymi obszarami administracji cywilnej. Oczywiście nie zagłębiamy się tutaj w bardzo skomplikowane procesy zależności pomiędzy władzą świecką i kościelną w tamtych czasach, bo nie to jest przedmiotem naszego zainteresowania w tym tekście. Dość powiedzieć, że w czasach współczesnych, wiele ze starożytnych diecezji, pomimo dalszych podziałów, zachowało granice dawno już nieistniejących podziałów z czasów rzymskich.

Na ziemiach polskich
Najstarsze biskupstwo powstało w Poznaniu w 968 roku, a na jego czele stanął Jordan z Dolnej Lotaryngii. Kolejno w 1000 roku w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu, w tym roku podporządkowano biskupstwo poznańskie arcybiskupstwu gnieźnieńskiemu (wbrew roszczeniom metropolii magdeburskiej). Do końca XII wieku wraz z umacnianiem się Kościoła utworzono biskupstwa w Kruszwicy (około 1034), Płocku (około 1075), Włocławku (1123), Lubuszu (1124) oraz Wolinie (1140). Zasadniczy zrąb podziału diecezjalnego w Polsce ukształtował się w czasach ostatnich Piastów. Większość stolic diecezjalnych zachowała swoje godności nawet do czasów zaborów. Obecnie w Polsce jest 41 diecezji (archidiecezje - 14, diecezje - 27). Pośród nich od 25 marca 1992 roku również nasza diecezja kaliska.

Jak scharakteryzować diecezję dzisiaj?
W soborowym Dekrecie o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele Christus dominus przeczytamy w punkcie 11: „Diecezję stanowi część ludu Bożego, powierzona pieczy pasterskiej biskupa i współpracujących z nim kapłanów, tak by trwając przy swym pasterzu i zgromadzona przez niego w Duchu Świętym przez Ewangelię i Eucharystię, tworzyła Kościół partykularny, w którym prawdziwie obecny jest i działa jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół Chrystusowy.
Poszczególni biskupi, którym zlecono troskę o Kościół partykularny, sprawują w imię Pana pieczę duszpasterską nad swymi owcami, pod zwierzchnictwem papieża, jako ich właściwi, zwyczajni i bezpośredni pasterze, spełniając względem nich obowiązek nauczania, uświęcania i kierowania. Sami wszakże winni uznawać prawa, przysługujące prawomocnie czy to patriarchom, czy innym hierarchicznym autorytetom”.

Pierwszy Biskup Kaliski
Jak widać diecezja jest powierzona pieczy biskupa. Naszym pierwszym biskupem był ks. biskup Stanisława Napierała, który tak wspomina początki: „Dowiedziałem się o tym od Nuncjusza Apostolskiego w Polsce - księdza arcybiskupa Józefa Kowalczyka. 12 marca 1992 roku, w czasie posiedzenia Konferencji Episkopatu w Warszawie, oznajmił mi, że Ojciec Święty Jan Paweł II chce, abym był biskupem diecezjalnym nowej diecezji kaliskiej. O diecezji kaliskiej wiedziałem wtedy tyle, że taka ma być utworzona. Ksiądz Arcybiskup Nuncjusz domyślając się, że będę mu stawiał pytania dotyczące diecezji, wyprzedził mnie, informując, iż w czasie Konferencji Episkopatu, która zgromadzi się w Gnieźnie,  24 marca 1992 roku, biskupi zostaną zapoznani z decyzją Ojca Świętego odnośnie do nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce. Wtedy dowiem się też o diecezji kaliskiej. Ksiądz Arcybiskup Nuncjusz zapytał mnie, czy wyrażam zgodę, dodając że Ojcu Świętemu się nie odmawia. Co robić? Lotem błyskawicy przebiegłem myślami moje życie. Miałem wtedy 56 lat, byłem zdrowy, posiadałem pewne doświadczenie, które zdobyłem w ciągu jedenastu lat jako biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej, u boku księdza arcybiskupa Jerzego Stroby. Wiedziałem też, że byłem jednym z trzynastu biskupów, którzy mieli pokierować nowymi diecezjami w Polsce. Jeżeli chce Ojciec Święty, to chyba taka jest wola Boża. Wyraziłem więc zgodę i podpisałem odpowiedni dokument”.
Tyle ks. bp Stanisław. A reszta to historia ostatnich 25 lat. Za dwa tygodnie zamieścimy List księdza biskupa Edwarda Janiaka.

Tekst ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Wywiady

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 12(499) od 4 czerwca 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in rozmowa z ks. bpem Edwardem Janiakiem, o tajemnicach fatimskich i wielowiekowej tradycji asysty w Stawie.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej