Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-11-11 15:55:37

Rozkaz, obywatelu komendancie!

11 listopad

Listopadowe Święto Niepodległości i przypadające w grudniu 150-lecie urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego po raz kolejny skłaniają nas do skreślenia kilku słów o Wodzu Legionów i przytoczenia fragmentów tekstów o tym, jak Polacy postrzegali architekta niepodległości Ojczyzny i zwycięskiego wodza wojny polsko-bolszewickiej.

Warto zaznaczyć jak upamiętniali Marszałka kaliszanie, którzy nieśli pomoc Legionistom internowanym w Szczypiornie. Kaliszanie, którzy także stanęli do walki, by - według słów Piłsudskiego - Polska mogła „czuć swoją wolność i swoją siłę”.
Postać Naczelnika Państwa wzbudzała zawsze emocje. Historycy zauważają w jego zaangażowaniu politycznym działania, które można poddawać krytyce, jednak wszyscy zgodni są co do tego, że jego wkład w odradzanie się polskiej państwowości jest oczywisty. Tak uważamy dzisiaj i tak uważano dawniej pisząc: „dobrym prawem polityków i historyków jest spierać się z jego polityką i jej skutkami - ale przecież dla tych co go znali i widzieli, jedno jest nie do dyskusji - jego wielkość”.

Legenda Komendanta
W latach I wojny światowej i tuż po jej zakończeniu pięknie pisali o nim pisarze i poeci. Malowali go artyści: najpierw - T. Niesiołowski, J. Malczewski i K. Sichulski, a nieco później W. Kossak i L. Wyczółkowski. Pisarz i działacz niepodległościowy Wacław Sieroszewski w pierwszej biografii Komendanta, wydanej w sierpniu 1915 roku w rocznicę wymarszu Strzelców z krakowskich Oleandrów, napisał o nim żarliwie: „Przenika On szerokie podłoża ludowe przede wszystkim jako symbol nieugiętej walki o dobra duchowe, walki o wyzwolenie Ojczyzny, o godność osobistą i narodową, o lepszą, sprawiedliwszą, szczęśliwszą przyszłość”. Natomiast oficer I Brygady Juliusz Kaden-Bandrowski, twórca legendy Legionów i ich dowódcy, kierował do żołnierzy niepodległości wezwanie, by: „Szli za wodzem wszędzie, drogami marszów, polami bitew i na wieczorną pogwarkę przy świecach przylepionych do stołu, by kochali tę zbrojną kompanię, która Mu towarzyszy”. Tak rodziła się legenda zarówno Komendanta, jak i jego żołnierzy, których: „wzięła na ogromne swe skrzydła historia”, a o których Kaden pisał, że: „teraz stoją w kurzu i dymie, w trzasku, w zgiełku walki, we wszystkich wspaniałościach i w całej grozie wojny. Mogą powiedzieć, iż spełnili wielkie przeznaczenie, co więcej, że przeznaczenie to odkryli krótkowzrocznym oczom ogółu”.
Po śmierci Piłsudskiego w 1935 roku szacunek dla jego osoby był dość powszechny, a prezydent Ignacy Mościcki, żegnając doczesne szczątki Marszałka podczas uroczystości pogrzebowych na Wawelu, powiedział z należną czcią: „Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroni jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą woli naszej. Śmiałością swej myśli, odwagą zamierzeń, potęgą czynów ze zniewolonych rąk kajdany zrzucił, bezbronnym miecz wykuł, granice nim wyrąbał, a sztandary naszych pułków sławą uwieńczył. Skażonych niewolą nauczył honoru bronić, wiarę we własne siły wskrzeszać. Dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek świata”.

Kopiec im. Piłsudskiego
Kopiec Wolności na szczycie krakowskiego Sowińca, który zaczęto usypywać jako pomnik walki narodu o niepodległość w 1934 roku, w 20. rocznicę wymarszu z Krakowa I Kompanii Kadrowej Legionów, po śmierci Marszałka, postanowiono nazwać imieniem Józefa Piłsudskiego. Wznoszenie Kopca ukończono w 1937 roku, a do jego powstania przyczynili się także mieszkańcy Kalisza pragnący uczcić pamięć człowieka, którego cenili jako wskrzesiciela oręża polskiego. Zachęcało ich do tego także i to, że mieli w pamięci trzykrotne wizyty Piłsudskiego w Kaliszu - w 1919, 1921 i 1927 roku, podczas których Marszałek spotykał się zarówno z mieszkańcami miasta, jak i z żołnierzami 29. Pułku Strzelców Kaniowskich i 25. Pułku Artylerii Lekkiej, a także z tymi, którzy jako ochotnicy walczyli pod jego dowództwem podczas I wojny światowej i w wojnie polsko-bolszewickiej. W czasach pokoju jednostki te także stacjonowały w mieście, tworząc garnizon kaliski. Podtrzymywanie pamięci legionowej było więc tutaj istotne. Mówiło o męstwie żołnierzy, a także utrwalało pamięć tych, którzy zginęli i honorowało miejsce dawnego obozu w Szczypiornie, gdzie przewiezieni zostali Legioniści w 1917 r. po kryzysie przysięgowym polegającym na odmowie składania – na wezwanie Piłsudskiego – przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec.
W czasie mijających lat Józef Piłsudski różnie był przez Polaków nazywany. Był Brygadierem, Naczelnikiem, Marszałkiem, Wodzem, Sławą Narodu, a w końcu Ziukiem i Dziadkiem. Dla historii pozostanie jednak przede wszystkim, jak trafnie ujął to Stanisław Witkiewicz, tym, który: „Jest i na zawsze będzie rzeczywistym wodzem Polskich Legionów”.

Kalisz Wodzowi Legionów
Pomniki wznoszone w Kaliszu w okresie międzywojennym były częścią pamięci legionowej, która wpisała się w radość wolności i w poczucie siły narodu wynikającej z tej wolności. Jako pierwszy powstał Pomnik Legionistów w Szczypiornie, wzniesiony ze zdemontowanych elementów pomnika stojącego na placu św. Józefa, upamiętniającego zjazdy władców Rosji i Prus w roku 1813 i 1835. Pomimo, że znajdował się on w rejestrze zabytków sztuki, doprowadzono do skreślenia go z tego rejestru i udzielono zgodę na jego rozbiórkę. Dokonali jej żołnierze z garnizonu w Szczypiornie w 1927 roku. Do iglicy wspomnianego wcześniej pomnika monarchów przytwierdzono płaskorzeźbę przedstawiającą podobiznę Naczelnika Państwa, a na cokole umieszczono tablice upamiętniające Legionistów. Jego odsłonięcie i poświęcenie miało nastąpić 7 sierpnia 1927 roku, podczas kaliskiego Zjazdu Legionistów. W dniu 5 sierpnia na zjazd ten przybył do miasta prezes Związku Legionistów Polskich płk W. Sławek, a także Józef i Aleksandra Piłsudscy z córkami, płk. S. Zahorski, płk. B. Wieniawa-Długoszowski, ppłk. A. Pystor, oraz kpt. A. Grocholski, a także delegacja amerykańskich legionistów i piłsudczyków. Podczas uroczystości w Szczypiornie nie było jednak Marszałka, bowiem z powodu prowokacji planowanej przez członków kaliskiego komitetu Komunistycznej Partii Polski pozostał on w Kaliszu. Do Szczypiorna udała się tylko jego żona z córkami, która przez pewien czas, także była więziona w szczypiorniańskim obozie jako działaczka POW.
Dla upamiętnienia wszystkich zmarłych Legionistów, także i tych, którzy ponieśli śmierć w obozie w Szczypiornie i pochowani zostali na tamtejszym cmentarzu żołnierskim, kaliszanie w 1932 r. wznieśli przy dzisiejszej ul. Mickiewicza Mauzoleum. Umieszczenie w nim szczątków siedmiu żołnierzy, którzy, jak głosił napis na pamiątkowej tablicy: „zmarli na posterunku walk, w obozie jeńców w 1917 r.”, było uroczystością wpisującą się w „listopadowe polskie zaduszki” wspominające tych, którzy idąc za Brygadierem mówili: „nie szczędzim ofiar i krwi, zbywszy się próżnych złud, sięgamy mieczem Twym po niepodległość”.
Jeszcze jedna „gala patriotyczna” miała miejsce w Kaliszu w maju 1936 roku. Łączyła ona mieszkańców miasta z nieżyjącym już Wodzem Legionów i związana była z Bitwą Warszawską z 1920 roku. Na placu św. Józefa stanął wówczas pomnik poświecony żołnierzom kaliskiego 29. Pułku Strzelców Kaniowskich, poległym podczas wojny polsko-bolszewickiej w walkach pod Radzyminem. Na cokole tego pomnika wyryte zostały nazwiska tych wszystkich, którzy stanęli „w zgiełku walki i grozie wojny” i oddali swe życie z miłości dla Ojczyzny, „mając poczucie własnej odpowiedzialności i godności we wnoszeniu własnej cząstki w zbiorowy czyn narodu”.

Tekst ks. Sławomir Kęszka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Temat numeru

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej