Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-04-27 09:44:19

Łaska i miłosierdzie

Miłosierdzie Boże i siostra Faustyna - takie połączenie rozumie każdy albo prawie każdy z nas. Ale co mają wspólnego Niedziela Miłosierdzia Bożego i siostra Łucja, którą znamy z objawień w Fatimie? Wbrew pozorom wiele. Z czasów dorosłej już wizjonerki znamy dwa ważne słowa: „łaska i miłosierdzie”, a do tego pierwsze soboty miesiąca dla Maryi.

Na dodatek objawienia w Fatimie kojarzą się najczęściej z trójką dzieci, a nie dorosłych, przede wszystkim z Różańcem i nawróceniem. Na pewno już niedługo będziemy o nich pisać, szczególnie, że w tym roku przypada ich setna rocznica. Jednak objawiania związane z siostrą Łucją dos Santos nie skończyły się w 1917 roku. Dorosła wizjonerka miała objawiania w klasztorze i na ulicy w Pontevedrze oraz w kaplicy w Tui.

Siostra św. Doroty i karmelitanka
Zanim sięgnę do objawień z lat 20. XX wieku, parę słów wyjaśnienia, skąd wzięły się w życiu Łucji wymienione przed chwilą miejsca. Po śmierci Hiacynty i Franciszka 17 czerwca 1921 roku wstąpiła ona do Kolegium Sióstr św. Doroty w Vilar, miejscowości obecnie należącej do Porto. Siostry miały nowicjat w hiszpańskim Tuy i tam znalazła swoje miejsce 18-letnia Łucja w październiku 1925 roku. Najpierw jednak trafiła do domu w Pontevedra, a potem do wspomnianego nowicjatu, gdzie pozostała do złożenia ślubów wieczystych. I znowu została przeniesiona do klasztoru w Pontevedra, by w 1937 roku powrócić do Tuy. Stąd została wysłana do Portugalii. Wreszcie, jak pisze w „Fatimskiej mocy nadziei” dominikanin o. Stanisław Kałdon, kiedy odkryła w sobie dawną tęsknotę za samotnością i kontemplacją, otrzymała od papieża Piusa XII zezwolenie na przejście do karmelitanek w Combra. Wstąpiła do nich 25 marca 1948 roku i tam zmarła w 2005 roku.

Chłopiec i pierwsze soboty
Teraz oddajmy głos Sekretariatowi fatimskiemu i samej s. Łucji od Jezusa i Niepokalanego Serca, by dowiedzieć się, co wydarzyło się w Pontevedra. To objawienie to dwa spotkania z Jezusem. Jesienią 1925 roku siostra Łucja rozmawiała chwilę z pewnym chłopcem i napisała potem: „Kilka miesięcy przedtem (przed właściwym objawieniem) spotkałam dziecko i zapytałam je, czy umie „Zdrowaś Maryjo”. Ono odpowiedziało mi, że tak. Samo jednak nie wiedziało, jak rozpocząć, więc trzy razy odmówiłam z nim tę modlitwę. Po skończeniu prosiłam, by ono samo to powtórzyło. Ono jednak milczało i nie było w stanie samo odmówić. Zapytałam więc, czy wie, gdzie jest kościół Matki Bożej. Odpowiedziało, że tak. Prosiłam więc, żeby chodziło tam każdego dnia odmówić następującą modlitwę: „Matko moja niebieska, daj mi Twojego Syna Jezusa!” Nauczyłam je tej modlitwy i powróciłam do domu”. W tym momencie s. Łucja wiedziała tylko tyle.
Po kilku tygodniach, w grudniu 1925 roku ukazała się jej Matka Najświętsza, mówiła o swoim Niepokalanym Sercu i prosiła o praktykowanie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Maryja prosiła o to nabożeństwo dwa razy, najpierw 12 grudnia 1925 roku. Natomiast w czasie spotkania z Maryją i Jezusem 10 grudnia 1925 roku Dzieciątko poprosiło Łucję: „Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał. Potem powiedziała Najświętsza Panna: „Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię Świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”. Według wizjonerki nabożeństwo pierwszych sobót ma być znakiem bezwarunkowej, nie myślącej o sobie miłości do Maryi i Jezusa.
Dwa miesiące później, 15 lutego 1926 roku s. Łucja spotkała chłopca, którego wcześniej uczyła modlitwy do Maryi. Dodam, że w tym czasie zajęta pracą nie pamiętała, by propagować nabożeństwo pierwszych sobót. Chłopiec zapytał ją: „A ty rozpowszechniasz po świecie to, o co Matka Boża cię prosiła?” Za chwilę Łucja rozpoznała w nim Jezusa. Warto więc więcej dowiedzieć się, przeczytać o nabożeństwie pięciu pierwszych sobót miesiąca.

Najdroższe Ciało, Krew, Dusza i Bóstwo
Objawienia fatimskie to nie tylko pierwsze soboty miesiąca, ale wezwanie do nawrócenia i czerpania z Bożego miłosierdzia. Już w 1916 roku podczas widzenia Anioła Portugalii powiedział do Łucji, Hiacynty i Franciszka: „Najświętsze Serca Jezusa i Maryi chcą okazać przez was swoje miłosierdzie. Ofiarowujcie nieustannie modlitwy i umartwienia Najświętszemu”. Łucja zapytała później jak mają się umartwiać, a anioł odpowiedział: „Z wszystkiego co możecie zróbcie ofiarę Bogu jako akt zadośćuczynienia za grzechy, którymi jest obrażany i jako uproszenie nawrócenia grzeszników. W ten sposób sprowadźcie pokój na waszą Ojczyznę. (…) Przede wszystkim przyjmijcie i znoście z pokorą i poddaniem cierpienia, które Bóg wam ześle”. Łucja powiedziała później, że te słowa pozwoliły im zrozumieć, kim jest Bóg, jak bardzo ich kocha, jak jest miłosierny i jak chciałby być kochany. Zrozumiała, że umartwienie to narzędzie nawrócenia grzeszników. Podczas objawienia jesienią 1916 roku Anioł Portugalii, udzielając Komunii Świętej dzieciom nauczył ich modlitwy: „Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu, Duchu Święty, wielbię Cię z najgłębszą czcią i ofiaruję Ci najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa, którymi jest On obrażany! Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników”. To właśnie te słowa niektórym ludziom przypominają Koronkę do miłosierdzia Bożego, którą otrzymaliśmy za pośrednictwem s. Faustyny Kowalskiej.

Trójca Święta i miłosierdzie
Następne objawienie w życiu Łucji miało miejsce w kaplicy klasztoru w Tuy 13 czerwca 1929 roku. Co pozostało w jej wspomnieniach? „Uprosiłam u mych przełożonych i mego spowiednika zezwolenie na odprawienie godziny świętej każdej nocy z czwartku na piątek od 23.00 do północy. Jednej nocy byłam sama. Uklękłam przy balaskach w środku kaplicy, aby odmówić modlitwę Anioła. Ponieważ czułam się zmęczona, wstałam i modliłam się dalej z podniesionymi rękami. Paliła się tylko wieczna lampka. Nagle zrobiło się jasno w całej kaplicy wskutek nadprzyrodzonego światła. Na ołtarzu pokazał się jasny krzyż sięgający aż do sufitu. W jaśniejszym świetle można było zobaczyć w górnej części krzyża oblicze i górną część ciała człowieka. Nad piersią, gołąbka również ze światła. A do krzyża przybite ciało drugiego człowieka. Trochę niżej bioder w powietrzu wisiał kielich i wielka Hostia, na którą spadały krople krwi z oblicza Ukrzyżowanego i z jednej rany piersiowej. Z Hostii spływały te krople do kielicha. Pod prawym ramieniem krzyża stała Najświętsza Maryja Panna. Była to Matka Boska Fatimska ze swym Niepokalanym Sercem w lewej ręce, bez miecza i róż, ale z cierniową koroną i płomieniem. Pod lewym ramieniem krzyża wielkie litery, jakby z czystej wody źródlanej biegły na ołtarz tworząc słowa: „Łaska i Miłosierdzie”. Zrozumiałam, że mi została przekazana tajemnica Trójcy Przenajświętszej. I otrzymałam natchnienie na temat tej tajemnicy, którego mi jednak nie wolno wyjawić. Potem rzekła Matka Boska do mnie: Przyszła chwila, w której Bóg wzywa Ojca Świętego, aby wspólnie z biskupami całego świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją uratować za pomocą tego środka. Tyle dusz zostaje potępionych przez sprawiedliwość Bożą z powodu grzechów przeciwko mnie popełnionych. Przychodzę przeto prosić o zadośćuczynienie. Ofiaruj się w tej intencji i módl się”. Później Matka Boża powiedziała Łucji: „Nie chcieli usłuchać mojej prośby! Jak król Francji będą żałować i poświęcą mi Rosję, lecz będzie za późno. Rosja rozszerzy swoje błędy po całym świecie, wywołując wojny, powodując prześladowania Kościoła. Ojciec Święty będzie bardzo cierpiał”. Maryja podkreśliła, że ocalenie Rosji i świata niszczonego przez jej „błędy”, czyli zbrodnie komunizmu, prześladowanie Kościoła, jest jednym z największych aktów Bożego miłosierdzia. Pięćdziesiąt pięć lat później, w 1984 roku Aktu poświęcenia świata i ludzkości dokonał Jan Paweł II na placu św. Piotra przed figurą Maryi z Fatimy. Pomimo tego orędzie z Fatimy, wezwanie do nawrócenia i czerpania z łask Bożego miłosierdzia trwa nadal i jest aktualne. Już niedługo znajdzie ono swoje miejsce na łamach „Opiekuna”.

tekst Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Temat numeru

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 9(496) od 23 kwietnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in "Łaska i miłosierdzie" czyli objawienia siostry Łucji z Fatimy o miłosierdziu Bożym.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej