Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-01-24 12:28:02

Łaskami słynący, cudowny,a wreszcie ukoronowany

Spośród kosztownych ozdób kaliskiego wizerunku Świętego Józefa trzy wyróżniają się ze względu na swą wartość. Chodzi nie tyle o wartość materialną, choć i ta do małych nie należy, co przede wszystkim o symboliczne znaczenie. Mowa o koronach, które wieńczą skroń Jezusa, Maryi i Józefa.

Prawdą jest, że zgodnie z przekazami historycznymi promienisty nimb niczym korona ozdabiał skroń Świętego Józefa już w 1718 roku, jednakże był on jedynie wyrazem wiary pielgrzymów wdzięcznych za łaski wyproszone przed cudownym kaliskim obrazem. Obecne korony są świadectwem oficjalnego uznania przez Kościół w swym najwyższym przedstawicielu, jakim jest papież, cudowności kaliskiego obrazu. Zanim bowiem nałożono je na głowy Jezusa, Maryi i Józefa, miały miejsce dwa procesy kościelne, w trakcie których poddano badaniu autentyczność łask przypisywanych wstawiennictwu św. Józefa.
Rok 1751, który ówczesny papież Benedykt XIV ogłosił rokiem jubileuszowym, obfitował w liczne łaski, jakie otrzymywali pielgrzymi modlący się do Świętego Józefa Kaliskiego. Jednym z najgłośniejszych cudów, jaki wydarzył się w kolegiacie kaliskiej, było przywrócenie życia kobiecie z Malanowa, która upadła zemdlona w kościele podczas obchodów jubileuszowych, co miało miejsce 12 sierpnia 1751 roku. Opis tego wydarzenia mamy dzięki gorliwemu kustoszowi kaliskiej świątyni
ks. Stanisławowi Józefowi Kłossowskiemu.

Łaskami słynący i cudowny

Po zakończeniu roku jubileuszowego Święty Józef Kaliski nie zaprzestał hojnie szafować łaskami. Ks. Kłossowski spisywał je skrzętnie, a gdy ich liczba w sposób znaczący urosła, postanowił oficjalnie zawiadomić o tym Prymasa Polski, który był jednocześnie biskupem archidiecezji gnieźnieńskiej, w skład której wchodził wówczas Kalisz. Prymas w odpowiedzi 23 lipca 1766 roku wysłał do Kalisza komisję, której zadaniem było zbadanie autentyczności cudów i łask i sporządzenie zaprzysiężonych świadectw. Komisja zapoznawszy się z 419 wypadkami cudownych wydarzeń przesłuchała 70 świadków. Ich zeznania przekonały komisję do tego, aby rekomendować Prymasowi wydanie dekretu, który przyznawałby kaliskiemu obrazowi tytuł imago gratiosa, to jest „obraz słynący łaskami”. Abp Władysław Aleksander Łubieński, który kaliski obraz Świętego Józefa dobrze znał, gdyż właśnie w Kaliszu pobierał pod okiem jezuitów swe pierwsze nauki szkolne, wydał wspomniany dekret 8 czerwca 1767 roku. W skarbcu kolegiaty przechowywany jest portret Prymasa, na którym można przeczytać napis w języku łacińskim dowodzący wielkiej uczoności Prymasa: „Sztuka wymalowała oblicze, gdyby mogła sportretować myśl, nie znalazłoby się nić piękniejszego w całym świecie”.
Tymczasem ks. Kłossowski nie poprzestał na przyznaniu kaliskiemu obrazowi tytułu „łaskami słynący”. Wkrótce wystąpił on ponownie do Prymasa z prośbą o zbadanie nowych cudów. Spośród zaprezentowanych wydarzeń komisja prymasowska 18 uznała za łaski nadzwyczajne, a dziewięć za cuda. Wobec tego prymas Gabriel Jan Podoski 19 listopada 1773 roku wydał dekret uznający obraz za cudowny: imago miraculosa.

Papieska koronacja w Rzymie

Przyznanie kaliskiemu obrazowi tych tytułów otworzyło drogę do uroczystego potwierdzenia wyjątkowości obrazu Świętego Józefa czczonego w kaliskiej kolegiacie, które polegało na ukoronowaniu obrazu papieskimi koronami. Nie było to przedsięwzięcie łatwe, jako że trzeba było wystarać się o przychylność kanoników kapituły watykańskiej w Rzymie, którzy cieszyli się przywilejem rekomendowania papieżowi koronacji świętych wizerunków. Aby uzyskać poparcie watykańskich dygnitarzy należało spełnić cztery warunki: wykazać, że obraz jest dawny, że dzieją się przy nim cuda, że garną się do niego wierni oraz że jego kult ciągle trwa. Kaliski wizerunek Świętego Józefa spełniał te warunki i dlatego papież Pius VI 3 maja 1783 roku w Rzymie dokonał koronacji kopii kaliskiego wizerunku. Ks. Kłossowski przystąpił teraz do przygotowań do koronacji oryginału w Kaliszu. Co ze względu na liczne przeszkody i zawirowania dziejowe mogło dokonać się dopiero 13 lat później, a mianowicie 15 maja 1796 roku.

Kaliskie uroczystości koronacyjne

Na koronację kaliskiego cudownego obrazu Świętego Józefa księża posługujący w kolegiacie wystosowali zaproszenie o następującej treści: „Wszystkim wiernym Chrystusowym, w kraju Prus Południowych, i Innym, zostającym, podaje się do ich pobożnej wiadomości, że w Kaliszu, w kościele Kolegiaty w przyszłe da Pan Bóg świątki, Roku bieżącego 1796 będzie się odprawiać Najuroczystsza Koronacja, Cudownego Obrazu, Najświętszych Jezusa, Maryi i Józefa, już w Rzymie od świętej Stolicy Apostolskiej, w Roku 1783 Koronowanego”. Na zaproszenie licznie odpowiedzieli wierni, gdyż według przekazów z epoki na uroczystości stawiły się wielotysięczne tłumy. Zwieńczenia kaliskiego obrazu koronami, które w podziękowaniu za odebrane specjalne łaski ufundował książę Jędrzej Ogiński, wojewoda trocki, dokonał pod nieobecność i z upoważnienia Prymasa Polski biskup Michał Kosmowski. W ten oto sposób obraz, dzięki troskliwym zabiegom ks. Kłossowskiego został ozdobiony nie tylko tytułem łaskami słynący i cudowny, ale nadto ukoronowany koronami.

Setna rocznica i rekoronacja

Szczególnie uroczyście obchodzono setną rocznicę koronacji, która wypadła w 1896 roku. Kaliskie gazety z detalami relacjonowały jej obchód. Uroczystości rozpoczęły się 23, a zakończyły 31 maja, a o randze ich świadczy fakt, że papież Leon XIII przysłał breve, czyli dokument, w którym udzielał odpustu zupełnego każdemu, kto w ciągu ośmiu dni trwania uroczystości 100. rocznicy koronacji obrazu nawiedzi kaliskie sanktuarium św. Józefa. Odpowiedź wiernych na tak hojny dar papieża była zdumiewająca, a świadczyć może o tym 21 tysięcy Komunii św., jaką w poniedziałek i wtorek, a zatem zaledwie w dwa dni trwania uroczystości rozdano. Pamiątką 100. rocznicy koronacji jest srebrna plakietka wisząca na ołtarzu św. Józefa.
Pisząc o koronach kaliskiego obrazu trzeba dodać, że dziś niestety nie możemy podziwiać zabytkowych XVIII-wiecznych koron, gdyż zginęły one bezpowrotnie w wyniku kradzieży, jaka miała miejsce w nocy z 2 na 3 października 1983 roku. Aby zaradzić temu świętokradztwu, obrazowi przywrócić liturgiczne dostojeństwo, a lud Boży pobudzić do gorliwszej pobożności papież Jan Paweł II nakazał dokonać uroczystej rekoronacji. Stało się to 29 września 1985 roku na zakończenie IV Międzynarodowego Kongresu Józefologicznego.
Sława cudownego obrazu Świętego Józefa Kaliskiego zawędrowała aż do Rzymu, a z kaliskim sanktuarium Patriarchy z Nazaretu związani są nie tylko wymienieni w tym artykule papieże: Pius VI, Leon XIII i Jan Paweł II, ale także inni. Opowiemy o tym następnym razem.

Ks. Jarosław Powąska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Święty Józef

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 1516

Opiekun nr 4(517) od 11 luty 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in rozmowa z ks. Krzysztofem Lipińskim, diecezjalnym duszpasterzem osób niepełnosprawnych

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej