Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-03-17 13:00:49

Męskie sprawy i kobiece troski

jozef

Nieprzerwanie płyną podziękowania do św. Józefa kaliskiego, który także współcześnie wyprasza swoim czcicielom różne łaski. Zwracają się do niego zarówno ugruntowani w wierze kapłani, jak i wątpiący młodzi ludzie, a Opiekun Jezusa wysłuchuje jednych i drugich, jeśli tylko ich prośby są zgodne z wolą Bożą.

Od czasu do czasu można spotkać w Księdze Łask i Cudów kaliskiego sanktuarium św. Józefa świadectwa o tym, jak św. Józef „dokładnie” wysłuchał prośby o mieszkanie, uwzględnił lokalizację, wielkość, cenę; podobnie z pracą - „załatwił” zatrudnienie w oczekiwanym momencie, w określonym zawodzie, dobrej firmie i z wymarzonym wynagrodzeniem. Są to jednak nieliczne przypadki, być może dotyczące ludzi szczególnej wiary i zawierzenia, które mogą budzić sprzeciw w tych, którzy prosili, a nie otrzymali zgodnie z „zamówieniem”. Nie raz spotkałam osoby pełne żalu do Boga, że nie zostały wysłuchane, a przecież ich prośba wydawała się tak bardzo chwalebna, niezbędna i uzasadniona. Jednak tylko Bóg zna odpowiedź, która czasami przychodzi do człowieka po dłuższym czasie, choć nie zawsze. Dlatego warto powtarzać sobie słowa, które często pojawiają się w tych świadectwach: „Jeśli taka będzie Twoja wola Panie” czy „Jeśli jest to zgodne z wolą Bożą”. Czasami bowiem więcej dobra może dokonać się przez późniejsze i nieco zmodyfikowane wysłuchanie danej prośby, a nawet wtedy, kiedy wydaje się, że Bóg pozostał obojętny. On jednak nigdy nie jest obojętny, tylko czasem ma lepszy pomysł na nasze życie, niż my sami. Każdy modlący się, za wstawiennictwem jakiegokolwiek świętego, powinien pamiętać, że Bóg wie lepiej, co jest dla człowieka dobre. Jego sposób odpowiadania na modlitwy ludzi uwzględnia przede wszystkim objawienie się Jego boskiej chwały. A takie świadectwa, jak choćby poniższe mogą wzbudzić wiarę w wielu sercach i przyciągnąć do Boga wątpiących. To, że ktoś musiał poddać się operacji, nie został cudowanie, bezboleśnie uzdrowiony, nie oznacza, że modlitwa nie została wysłuchana. Bóg działa także przez ludzi i wydarzenia, w tym lekarzy, pielęgniarki, czy szczęśliwe „zbiegi okoliczności”. Natomiast przejście przez tego rodzaju doświadczenia z pewnością otworzy człowiekowi oczy na wiele spraw i pobudzi do refleksji.

Pokonany nowotwór
Ks. Marek, Kostrzyn 2016
Gdy w 2014 roku znalazłem się przypadkowo na badaniach mających określić zagrożenie chorobą serce, pielęgniarka, która pobierała krew zaproponowała, że jeśli już napełnia probówkę krwią, to może wykonać też dodatkowe badania, np. PSA. Zgodziłem się bez wahania myśląc, że na pewno wynik potwierdzi dobre samopoczucie w tej materii. Wynik przyszedł jednak niepokojący – PSA przekraczało wartość 11. Natychmiast podjęte zostały badania, które tylko potwierdziły prawdziwość tego wskazania. Pojawiła się myśl, że istnieje zagrożenie nowotworowe. Dokładne badania zostały wykonane w styczniu 2015 roku. W międzyczasie odezwało się też serce. Zbyt wysokie ciśnienie krwi, które utrzymywało się dłuższy czas, doprowadziło do arytmii. Zabrano mnie natychmiast do szpitala. Badania, koronografia, dobra diagnoza, świetnie dobrane leki i skończyły się dotychczasowe problemy. Natomiast biopsja wykonana na prostacie potwierdziła najgorsze. Nowotwór i to złośliwy. Pierwsze wrażenie, to widok końca życia. Ale wystarczył dzień na przemyślenia i postawienie pytania o sens życia. Wiara wskazała Boga, dla którego żyjemy. A przecież Chrystus mówił, że prosić możemy. Natychmiast udałem się do św. Józefa. Podczas osobistej modlitwy i Mszy św. zawierzyłem wszystko Bogu poprzez św. Józefa. Prosiłem go, by wstawił się za mną u Jezusa i jeśli będzie to zgodne z wolą Bożą, by prosił o zdrowie dla mnie.
Pierwsze, co przyszło, to absolutny spokój wewnętrzny i pogodzenie się z tym, co ma nastąpić. Ale trzeba było też działać. Drogi poprowadziły mnie do lekarzy, którzy orzekli możliwość przeprowadzenia operacyjnego usunięcia nowotworu. Tak się stało, operacja została przeprowadzona w Gdańsku. Data operacji była wyznaczona na 19 marca. Jak nie uwierzyć, że św. Józef zaczął działać?! Byłem zupełnie sam w innym mieście, wśród nieznanych ludzi. Pamiętam, że nawet jednej chwili nie było takiej, w której mógłby pojawić się lęk. Czułem szczególną opiekę św. Józefa. Pielęgniarki, lekarze, wszyscy niezwykle życzliwi. Operacja trwała ponad cztery godziny. Udała się. Wyniki histopatologii potwierdziły złośliwość nowotworu. Jednak czwartego dnia po operacji mogłem już wrócić do domu. Wszystko goiło się błyskawicznie. Gdy tylko mogłem, pojechałem podziękować za wszystko św. Józefowi. W sierpniu przeprowadzono jeszcze leczenie radioterapią i wynik PSA ustabilizował się na poziomie zerowym. Tak trwa do dzisiaj, dwa lata po operacji.
Gdy w październiku 2015 roku chciałem wszystkich prosić o wspólną radość z wyleczenia okazało się, że pojawiło się kolejne ognisko nowotworu, zupełnie innego. I znów pierwsze kroki do św. Józefa. Ratuj! O ile tak będzie chciał Bóg. Ty św. Józefie, dużo możesz u swego Syna. Proszę, proś Jezusa o łaskę zdrowia. Na początku grudnia 2015 roku rozpoczęło się leczenie chemioterapią. Trwało do czerwca 2016 roku i znów badania po tym okresie wykazały zanik nowotworu. Gdy tylko doszedłem do sił, pierwsze kroki skierowałem do św. Józefa, by dziękować za odzyskane zdrowie.
Dwa razy w ciągu półtora roku usłyszeć: masz nowotwór to żadna przyjemność. Ale widocznie tak musiała być wystawiona na próbę moja wiara i zaufanie do Boga. Zawierzenie czyniłem przez św. Józefa i Maryję. Przecież oboje w tym pięknym obrazie kaliskim stoją obok Jezusa. Jestem głęboko przekonany, że uzdrowienie z tych dwóch doświadczeń zawdzięczam szczególnie św. Józefowi. Jest nam przecież dany jako niezwykły orędownik w sprawach trudnych. Oczywiście było też na drodze zdrowienia tylu życzliwych ludzi. Ich rola jest wielka. Ale nie raz splot różnych okoliczności, zdarzeń pokazał, że jest też Ktoś więcej. Ktoś, kto czuwa, prowadzi, opiekuje się i sprawia, że po tylu doświadczeniach można nadal pracować i służyć ludziom.

Przywrócony wzrok
Emilia, Warszawa 2004
Pragnę serdecznie podziękować św. Józefowi za łaskę udanej operacji oczu. Mam 21 lat, a z dnia na dzień widziałam coraz gorzej. Mimo noszenia okularów od 10 lat, mój wzrok coraz bardziej się osłabiał. Polecałam swoje zdrowie Józefowi gorąco prosząc, by zadziałał. On tak pokierował ludźmi i wydarzeniami, że trafiłam do kliniki na operację. Cały czas opiekował się mną i udzielał łask. Dzięki niemu operacja się udała i teraz cieszę się, że mogę oglądać ten piękny świat, a nawet dostrzegać to, czego wcześniej nie widziałam. Całym sercem wyrażam wdzięczność Bogu i św. Józefowi za dar przywrócenia wzroku. Obiecałam św. Józefowi, że do końca roku nawiedzę sanktuarium w Kaliszu, by czcić jego imię. Od czasu operacji, która odbyła się w sierpniu, ciągle nie mogłam zebrać pieniędzy na podróż, ale Święty Józef w tym także mi pomógł i 31 grudnia 2004 roku odwiedziłam go w Kaliszu. Sercem przepełnionym radością dziękowałam za jego codzienną opiekę nade mną i moimi bliskimi. Cieszę się, że było mi dane przywitać Nowy Rok przed jego Cudownym Wizerunkiem, powierzyć mu ten kolejny rok życia prosząc o dalszą opiekę. Za jego wstawiennictwem proszę także o dobrego męża na jego wzór.

Opracowanie Anika Nawrocka 

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Święty Józef

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej