Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-10-30 10:45:40

Patron katechetów


 „Kiedy kapłanów brakło zamknięto kościoły, głowy
nie zwiesił świadek wiary żywej. W sercu rozpoznał
głos Bożych wołań, w trosce o duszę dziecka bezcenną
uczył o Bogu aż go wezwano lipcową drogą
na mękę pewną” - z pieśni o bł. Franciszku Stryjasie.

Franciszku z pól, wiosek, pracy, upokorzenia męczeństwa, pogardy dzisiaj wkraczasz do katedry kaliskiej, matki kościołów naszej diecezji. Wcześniej w dniu 13 czerwca 1999 roku razem ze stu siedmioma towarzyszami męczeństwa, Ojciec Święty Jan Paweł II wyniósł cię na ołtarze - mówił ks. bp Stanisław Napierała w niedzielę, 25 marca 2000 roku, podczas Mszy św., w czasie której odbyła się translacja relikwii Błogosławionego. Ksiądz Biskup podkreślając świętość osoby Franciszka Stryjasa zaznaczył, że ten niezłomny katecheta w całym swoim życiu utożsamiał się z wiarą i dlatego został wyniesiony na ołtarze. W katedrze zachęcił katechetów, nauczycieli i wychowawców do zawierzania Błogosławionemu siebie ze swoimi wychowankami i by polecali ich orędownictwu tego prostego, ale świętego człowieka. Relikwie Franciszka zostały wówczas złożone w bocznym ołtarzu kaliskiej katedry. Relikwiarz otrzymał ks. dr Tomasz Lenczewski, dyrektor Instytutu Teologicznego im. Błogosławionego Franciszka Stryjasa.
To wydarzenie miało miejsce 15 lat temu i w tym czasie instytut ukończyło wielu nauczycieli katechetów, którzy swoje dzieło powierzają swemu patronowi. Obecnie dyrektorem wydziału katechetycznego jest ks. dr Jarosław Powąska, który z racji jubileuszu 25-lecia diecezji wraz z katechetami chciał uczcić jubileusz i oddać cześć świętemu Patronowi. Nie jest to jednak jednorazowy zryw tak licznego grona. - Katecheci naszej diecezji dwa razy w roku przeżywają skupienie, na które składa się Msza św., możliwość spowiedzi św., konferencja przedmiotowa oraz braterskie spotkanie przy kawie -  zauważył ks. Jarosław dodając, że ponieważ w tym roku nasza diecezja przeżywa 25. rocznicę utworzenia, pomyślał, że dobrze by było, aby z tej okazji wszyscy katecheci nawiedzili dwa najważniejsze kościoły: katedrę kaliską, która jest duchową matką wszystkich kościołów diecezji i sanktuarium św. Józefa, w którym czczony jest patron diecezji św. Józef Kaliski.

- W katedrze kaliskiej od 2001 roku spoczywają relikwie bł. Franciszka Stryjasa, który jak wiemy oddał życie dla Chrystusa, przygotowując dzieci do I Komunii św., czyli katechizując. Błogosławiony ten nie został ogłoszony patronem katechetów naszej diecezji, ale osiągnął świętość właśnie przez posługiwanie dziełu katechizacji, a zatem jest szczególnym orędownikiem u Boga dla katechetów naszej diecezji. Z tego względu postanowiłem przypomnieć postać Franciszka Stryjasa poprzez uroczyste uczczenie jego relikwii oraz przez materialny ślad w postaci obrazu. Myśl o namalowaniu obrazu bł. Franciszka wydała mi się tym bardziej właściwa, że w katedrze nie było obrazu naszego błogosławionego katechety, a bez obrazu trudno wyobrazić sobie kult. Uważałem też, że środowisko katechetów mogłoby z okazji jubileuszu powstania diecezji przekazać jakiś dar do katedry. Zaproponowałem, że każdy katecheta, o ile będzie uważał to za właściwe, może przekazać ofiarę na powstanie obrazu Błogosławionego. Znaczna liczba katechetów z hojnością odpowiedziała na tę propozycję, za co jestem im bardzo wdzięczny – mówi z dumą ks. Jarosław.
Ksiądz Dyrektor wprowadzając pomysł w czyn i by jeszcze bardziej uczcić Błogosławionego poprosił także s. Bożenę Flak i Andrzeja Henryka Bączyka o pomoc w napisaniu tekstu i skomponowaniu melodii pieśni ku czci bł. Franciszka. - Odtąd będziemy ją wykonywali na wszystkich spotkaniach katechetów. Ufam, że bł. Franciszek Stryjas odwdzięczy się nam łaskami, które uprosi u Boga dla każdego katechety naszej diecezji - podkreślił ks. Powąska.

W lipcowym słońcu
Siostra Bożena Anna Flak poproszona o wypowiedź, jak powstawał tekst do pieśni wspomina, że w listopadzie ubiegłego roku ks. Jarosław Powąska, zapytał ją o gotowość napisania tekstu ku czci Błogosławionego Franciszka Stryjasa. Wyznaje również: „Zapytanie przyszło „z góry”, od nieznanej mi dotąd osoby, która jednak wiedziała, że pochodzę z parafii niezwykłego Katechety i że jestem autorką słów Hymnu Kongresu Józefologicznego”. Dalej siostra Bożena w przysłanym świadectwie pisze: „Mieszanina lęku przed powagą wyzwania i nadziei na szansę osobistego spotkania z Błogosławionym - to pierwsze odczucie. Drugie - to cicha radość z tego, że moje dziecięce spekulacje na temat osobliwego Nauczyciela przyjmą konkretny kształt, który zaniesie jego imię po krańce diecezji, a może i dalej. Najwcześniejsze wspomnienie o Franciszku Stryjasie prowadzi mnie zawsze do mojego parafialnego kościoła w Chełmcach, niedaleko Kalisza. W przedsionku świątyni wisiała tablica z informacją o tym, że Franciszek został zamordowany w czasie wojny za wiarę i nauczanie religii. Wychodząc z kościoła, nie można było tej tablicy nie zauważyć. Umieszczona wysoko, przyciągała wzrok i budziła pytania.
Słowa umieszczone na tablicy dojrzewały znaczeniem w miarę jak rosłam i poznawałam historię rodziny oraz okolicy. Najmłodsza, rodzona siostra mojej Mamy, Emilia Piechota, świadek na procesie beatyfikacyjnym Franciszka, należy do tych szczęśliwych dzieci, które przygotował do I Komunii Świętej Błogosławiony Parafianin. Opowieść o Stryjasie, o tym kim był i jak uczył, i o tym jak go zdradzono, a on się nie uląkł, zapadały w serce i formowały od wewnątrz.
Tworzenie tekstu poetyckiego ma kilka faz. Istotna, według mnie, jest faza wstępna, kiedy to piszący godzi się ze sobą co do tego, co chce przekazać oraz w jakiej formie, tak by całość była spójna, nośna i nowa. Ten etap pisania tekstu był dla mnie, i w tym wypadku, najbardziej wymagający”. Dalej Siostra wyznaje: „W historii Błogosławionego Franciszka, tak jak w każdym świętym życiorysie, uderza najpierw Boża inicjatywa, którą Franciszek, już jako dziecko, rozpoznaje w postaci wielkiego pragnienia. Syn prostej, ale duchowo zdrowej rodziny, od małego pragnie, by dane mu było mówić dzieciom o Bogu. Utrudzone życie rolnika, którym się stał, gdy dorósł, zdawało się odbiegać daleko od chłopięcych marzeń, a jednak... Bóg sprawiƗ, że się spełniły. Z ziarna rzuconego w dobrą glebę wyrosło żniwo chwalebne, za cenę męki.
Przygotowując się duchowo do napisania tekstu o umęczonym Katechecie, zaczęłam się modlić za jego przyczyną o światło i wtedy zauważyłam, że właśnie motyw pragnienia powracał na modlitwie... jak refren. Pragnienia, zarówno te, wypowiadane głośno, jak i te najskrytsze, zwane w Piśmie Świętym „zamysłami serc”, są siłą napędową ludzkich czynów. Do końca znane tylko Bogu, określają naszą z nim relację. Błogosławiony Stryjas, ojciec gromadki własnych dzieci, rozumiał duszę dziecka i pragnął dla niej jedynego dobra - świętości. Motyw pragnienia powracał na modlitwie jak refren, aż w końcu... stał się refrenem omawianego tekstu. Idąc za ciosem literackiej intuicji, odważyłam się nazwać Franciszka „Patronem spełnionych pragnień”. Zaskakujące określenie dla mnie samej, ale w tym zaskoczeniu jest cała nagroda tworzenia - radość mówienia inaczej o sprawach odwiecznych. Tekst „W lipcowym słońcu” nie jest ani hymnem, ani pieśnią. Nazwałam go śpiewem o Błogosławionym, bo śpiew niesie więcej niż pieśń. Śpiew to i legenda, i pamięć, i ustna opowieść. Opowieścią w moim tekście są zwrotki, pozornie tylko skoncentrowane na finale misji Franciszka, a w rzeczywistości obejmujące całe dzieje Błogosławionego. Przystępując do pracy nad tekstem, nie znałam jego linii melodycznej. Muzyka powstała po napisaniu słów. Osobiście bardzo mi się podoba. Mistrzowsko wydobywa naglące błaganie, skierowane do Katechety w chwale nieba: nie daj i dziś dzieciom bez Boga marnieć”- pisze siostra Bożena Anna Flak, która obecnie mieszka we wspólnocie w Londynie.
Linię melodyczną, a właściwie dwie wersje skomponował Andrzej Henryk Bączyk, kompozytor urodzony w Pleszewie, absolwent Akademii Muzycznej. Pan Andrzej także wyznał, że tworząc muzykę do pieśni o Błogosławionym najpierw zapoznał się z historią jego życia i z tekstem siostry Bożeny. Powstały dwie linie melodyczne, jedna nieco melancholijna oddająca wydarzenia z życia i ta jest oficjalną melodią, druga lżejsza, z myślą o młodym pokoleniu.

Przez uchylone drzwi
Jeszcze jednym ważnym autorem dzieł, które powstały jest Anita Kałuża Sitnik. Namalowała ona obraz przedstawiający Błogosławionego. Od przeszło 20 lat zawodowo zajmuje się malarstwem. Swój warsztat doskonaliła wykonując kopie obrazów najwybitniejszych malarzy minionych czasów jak Rembrandta, Rubensa, W.A. Bouguereau, Phillipa Champaingne, Jana Matejki i wielu innych. I jak sama podkreśla swoje obrazy stara się malować w technikach historycznych, odpowiednich dla okresu - renesansu, baroku, klasycyzmu czy akademizmu. - Obecnie zajmuje się głównie malarstwem sakralnym mając w swoim portfolio przeszło 100 prac o tej tematyce. Moje obrazy są ozdobą kolekcji prywatnych, jak i ołtarzy wielu świątyń w kraju i za granicą - dzieli się malarka. Zapytana o wizję obrazu, na którym miała przedstawić Błogosławionego podkreśliła, że projekt obrazu powstał we współpracy z ks. Jarosławem Powąską. - Wizerunek bł. Franciszka został wykonany na podstawie jednego zachowanego zdjęcia (z akt procesu beatyfikacyjnego), oraz dostępnych materiałów takich jak biografia, w której jest zamieszczone kilka świadectw o bł. Franciszku. Ważne były również wspomnienia uczennicy bł. Franciszka Stryjasa, pani Emilii Piechoty - stwierdza pani Anita. Autorka namalowała scenę z tajnej katechizacji, w czasie której bł. Franciszek w latach 1940 – 1944 z narażeniem życia przygotowuje dzieci do I Komunii Świętej.
Sceneria oddaje miejsca, w których nauczał bł. Franciszek. W rękach trzyma różaniec i katechizm. Nad postacią widoczna jest wiązka światła, którym jest oświetlany bł. Franciszek, a który symbolizuje łaskę Bożą. Przez uchylone drzwi wypatrywano, czy nie nadjeżdża okupant. Obraz bł. Franciszka Stryjasa, to olej na płótnie o wymiarach 160 na 110 cm.
Wizerunek, który zawisł w bocznej nawie kaliskiej katedry, został poświęcony przez ks. bpa Edwarda Janiaka, który przy okazji podziękował zgromadzonym licznie katechetom na dniu skupienia za służbę, świadectwo i gorliwość.- Wasza praca przynosi owoce. Uczycie podstawowych prawd o Panu Bogu, a to jest bardzo odpowiedzialne zadanie. Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do tego, aby ubogacić dzieci i młodzież duchowo - stwierdził bp Janiak, prosząc przy tym, by realizując program nie rezygnowali z modlitwy, by uczyli dzieci modlitwy. - Nie miejcie oporów, żeby powiedzieć z dziećmi „Wierzę w Boga”, czy „Dziesięć przykazań”. Jeżeli będzie systematyczność modlitwy na każdej lekcji, tego już nikt z młodej pamięci nie zabierze, pozostanie im to do grobowej deski. Uczcie dzieci i młodzież modlitwy, bo to jest siła na trudne momenty życia - wołał biskup Edward.
Katecheci mogli też wysłuchać świadectwa Emilii Piechoty, uczennicy Błogosławionego Katechety, która opowiadała o wydarzeniach z dzieciństwa. Na drugą część całodniowego spotkania katecheci udali się w procesji do bazyliki św. Józefa, gdzie sprawowana była Eucharystia. Przewodniczył jej ks. bp Łukasz Buzun. - Postarajmy odrodzić w sobie gorliwość do modlitwy i słuchania Słowa Bożego. Z modlitwy wypływa pokój serca, a Słowo Boże jest dla nas lampą na drodze naszego życia – mówił Ksiądz Biskup. Wskazując na postać św. małżonków Maryi i Józefa, którzy są przewodnikami na drodze wiary wzywał, by prosić Maryję, która jest pełna Ducha Świętego, czyli miłości Ojca do Syna, aby nas uczyła z jednej strony postawy zawierzenia i wiary, świadomości nadprzyrodzonej, opierania się na Słowie Bożym, a z drugiej strony, abyśmy przyjmowali wszystkie Boże propozycje, które stają przed nami na drodze naszego życia w sposób refleksyjny, dążący do zrozumienia, a jednocześnie z ufnym, otwartym sercem i wiarą. - Tego dzisiaj życzę wszystkim katechetom, siostrom zakonnym, kapłanom i sobie tutaj w tym świętym miejscu za przyczyną św. Józefa i Matki Bożej - mówił bp Buzun. Po Komunii św. w kaplicy św. Józefa ks. prałat Jerzy Adamczak, wikariusz biskupi ds. katechizacji zawierzył katechetów diecezji kaliskiej ich patronowi.

foto i tekst Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Święci i błogosławieni

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 8521

Opiekun nr 9(522) od 22 kwietnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in Co sprawia, że młodzi ludzie rozpoznają głos powołania i decydują się wkroczyć na drogę kapłaństwa?

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej