Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-12-18 16:11:09

Na wzgórzach miasta

Zerkow

Wznosząca się ponad horyzont żerkowska świątynia pod swym dachem kryje nie tylko dzieła znanego franciszkańskiego malarza, przedstawiające sceny z życia patrona, jak i innych świętych, ale i fundatorów świątyni. Kościół 16 marca 1991 roku wpisany został do rejestru zabytków KOBiDZ.

Żerków, który dziś znamy, po raz pierwszy został wymieniony (w formie „Ziechovo”) w dokumentach Bolesława Pobożnego z 1257 roku, kiedy to książę nadał go Jankowi Wojciechowicowi z rodu Zarembów, ówczesnemu kasztelanowi i wojewodzie kaliskiemu. Na przestrzeni wieków właściciele miasta często się zmieniali. Dziś jest ono miastem samorządowym i leży na pięknych terenach zwanych Szwajcarią Żerokowską. Już w czasach średniowiecza w Żerkowie istniały dwa kościoły. Jeden parafialny pod wezwaniem św. Stanisława, zbudowany przypuszczalnie tuż po 1253 roku na wzgórzu poza miastem, a drugi miejski pod wezwaniem św. Mikołaja, zbudowany na terenie miasta, prawdopodobnie w 1283 roku. Parafia obejmowała wówczas rozległy obszar. Kościół św. Mikołaja w XVI wieku i na początku kolejnego stulecia znajdował się w rękach innowierców. Bliższych informacji o kształcie architektonicznym pierwszego kościoła parafialnego niestety nie ma. W drugiej połowie XIV wieku był on prawdopodobne zniszczony. W 1390 roku biskup poznański Dobrogost Nowodworski dokonał konsekracji nowej świątyni pod wezwaniem św. Stanisława, Biskupa. Pod koniec XVI wieku uległa ona zniszczeniu, najprawdopodobniej w czasie pożaru.

Ponad dachami miasta
W latach 1600 -1610 na miejscu zniszczonej świątyni stanęła nowa murowana. Jej fundatorem był Andrzej Roszkowski. W dokumentacji, która została po przeprowadzanej wówczas wizytacji kanonicznej w 1610 roku ks. Kacpra Haapa zapisano, że kościół murowany w Żerkowie jest czysty, pomalowany, pośrodku ma wizerunek ukrzyżowanego Zbawiciela. Ponadto: posadzka z cegieł, dwoje drzwi drewnianych, chrzcielnica drewniana. Zakrystie dwie, murowane, sklepione, z oknami z żelaznymi kratami. Piękna, górująca nad wszystkimi budynkami świątynia, którą dzisiaj możemy podziwiać, została rozbudowana z fundacji Macieja Radomickiego, ówczesnego wojewody inowrocławskiego i starosty generalnego Wielkopolski. Było to w latach 1710 – 1718, tak więc kościół w Żerkowie już wkrótce będzie świętował swoje 300-lecie. Korpus nawowy świątyni został wyniesiony ponad zwyczajną wysokość, co czyni świątynię dość horyzontalnym przykładem architektury sakralnej. Przypuszcza się, że budowniczym świątyni był włoski architekt Giovanni Catenazzi, który wówczas był bardzo znany w Wielkopolsce. Do kościoła przylega o sto lat starsza, bo powstała w latach 1600 -1610, renesansowa, ośmioboczna kaplica rodu Roszkowskich. Całość otoczona jest murem z wnękami i z bramą wejściową.

W galerii franciszkańskiego malarza
Może to brzmi trochę dziwnie, ale w kościele znajduje się bogata, barokowa dekoracja sztukatorska pochodząca z 1718 roku oraz polichromie wykonane przez franciszkańskiego artystę malarza br. Adama Swacha. Niestety część z nich w 1895 roku przemalowano. Rozejrzyjmy się więc po tej pięknej świątyni. Najpierw nasz wzrok kierujemy ku prezbiterium, gdzie w ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający patrona parafii, św. Stanisława wskrzeszającego Piotrowina. Obraz pochodzi z pierwszej ćwierci XVIII wieku. Po bokach znajdują się dwie rzeźby przedstawiające św. Macieja i św. Teresę.
Dzięki książce o. Tomasza Jank OFMConv, dedykowanej wspóbratowi Adamowi Swachowi, w której opisuje jego życie i twórczość malarską, możemy wnikliwie przyjrzeć się pięknym dziełom, które zdobią świątynię. Tak jak pisze ów autor, najistotniejsze sceny związane z tytułem świątyni znajdują się w sklepieniu apsydy prezbiterium. Na freskach bowiem przedstawione są sceny związane z patronem świątyni. I tak główne malowidło przedstawia śmierć biskupa z rąk króla, północne zaś ukazuje św. Stanisława ze wskrzeszonym Piotrowinem przed królem, a od strony południowej możemy zobaczyć orły unoszące się nad rozsiekanym ciałem św. Stanisława. Jak dalej pisze autor książki, ukoronowaniem tych kompozycji jest apoteoza św. Stanisława namalowana na tle iluzyjnej kopuły. Ponadto można tam jeszcze zobaczyć czterech Ewangelistów z motywami mówiącymi o ich działalności. A także wielkich doktorów Kościoła.
Drugie przęsło z malowidłami obrazuje sceny stygmatyzacji św. Franciszka. Podobno uważanego w owym czasie za drugiego patrona świątyni. Tak św. Stanisław został umieszczony w głównej części ołtarza, natomiast św. Franciszek w mniejszym obrazie u góry ołtarza głównego. Św. Franciszek na sklepiennym fresku otoczony jest postaciami św. Marii Magdaleny i skruszonego św. Piotra.
W przęśle centralnym franciszkanin br. Adam ukazał wniebowstąpienie Pana Jezusa. Jak czytamy w książce o. Tomasza scenie tej towarzyszą dwa medaliony z wizerunkami św. Macieja, Apostoła i bł. Ludwiki Sabaudzkiej. Usytuowane w tym miejscu wyobrażenia patronów kościoła, który malarz wkomponował w blendę okienną tego samego przęsła kościoła, są prostą korespondencją do portretu fundatorów świątyni. Kolejne przęsło przedstawia wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. A po bokach na sklepieniach możemy zobaczyć malowidła przedstawiające patronów niezłomnej wiary św. Barbarę i św. Wawrzyńca. Co ciekawe w tymże kościele malarz na ścianie zaślepionego okna umieścił wizerunki ojców reformacji Marcina Lutra i Philippa Melanchtona. Jest to swoisty ewenement, że takie postacie widnieją w katolickim kościele. Przechodzimy do ostatniego przęsła, gdzie naszym oczom ukazuje się zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny. Po bokach natomiast, w małych medalionach przedstawione są postacie związane w Kościele ze sztuką muzyczną, czyli starego króla Dawida z cytrą i św. Cecylię. I jeszcze dwa piękne przedstawienia, zaczerpnięte ze Starego Testamentu, a mianowicie na zachodniej ścianie ponad emporą organową umieszczono: „Sen Jakubowy” i „Gorejący krzew”. Wszystkie dzieła franciszkańskiego malarza w sposób klarowny i prosty nawiązują do tytułu Kościoła, prawd wiary oraz wyrażają wielki szacunek wobec fundatorów świątyni.

W stylu baroku i rokoko
Nacieszyliśmy już oczy spoglądając w górę, teraz zejdźmy nieco na ziemię i rozejrzyjmy się wokół, bo i tu świątynia zachwyca swym pięknem. Kościół jest jednonawowy, czteroprzęsłowy, z jednoprzęsłowym prezbiterium zamkniętym półkolistą apsydą. Od północy do prezbiterium przylega zakrystia, a do północnej ściany nawy ośmioboczna, renesansowa kaplica Matki Bożej. Kaplica ta jest fragmentem poprzedniego kościoła z początku XVII wieku. W niej znajdują się wczesnobarokowe nagrobki Jana Roszkowskiego, kasztelana poznańskiego (zm. 1613) i Andrzeja Roszkowskiego (zm. 1615) oraz trzy tumby z czarnego marmuru fundacji Macieja Radomickiego z początku XVIII wieku Zofii Radomickiej (zm. 1662), Stefana Radomickiego (zm. 1690) i Wiktorii Radomickiej (zm. 1709). Dzisiaj stoją tam także dwie trumny. Do nawy dostawione są także dwie kruchty. Natomiast po bokach, w dwóch bocznych ołtarzach, ustawionych przy łuku tęczowym, znajdują się osiemnastowieczne obrazy i rzeźby: św. Symeona, św. Jana Nepomucena, św. Michała Archanioła i św. Barbary. Ołtarze ubogaca dekoracja w formie zwojów suchego akantu. Na ścianach poza malowidłami znajdują się również stacje Drogi krzyżowej. Nie można pominąć chrzcielnicy z miedzianą pokrywą z 1646 roku oraz ambony z umieszczoną na baldachimie rzeźbą św. Pawła i z korpusem podtrzymywanym przez Mojżesza. Ambona ta pochodzi z początku XVIII wieku. Ponadto warto przyjrzeć się licznym przykładom sztuki sarmackiej, tj. grupie portretów trumiennych czy wczesnobarokowym nagrobkom. Wnętrze podzielone jest pilastrami, a między nimi znajdują się płytkie wnęki zamknięte półkolistymi arkadami z ozdobionymi kluczami. Sklepienie nawy jest kolebkowe z lunetami, a w prezbiterium posiada ono formę spłaszczonej kopuły na żagielkach. Kaplicę, otwartą do nawy arkadą, nakrywa spłaszczona kopuła. Okna umieszczone w lunetach zamknięte są odcinkiem łuku, a w zachodniej części nawy ulokowany jest chór muzyczny z prospektem organowym, wsparty na trzech arkadach. W latach 1966-1968 zostały one odtworzone przez Teodora Szukałę z Poznania. Wyposażenie świątyni posiada w zasadzie jednolity, barokowy i rokokowy charakter. W drzwiach frontowych i zakrystii znajdują się stare bogato ornamentowane zamki.

Tekst Arleta Wencwel

Zdjęcia M. Rubas

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Świątynie diecezji

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 8521

Opiekun nr 8(521) od 8 kwietnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in artykuł z "Misją wśród trędowatych" czyli studenci śladami św. Matki Teresy

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej