Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-07-28 10:10:00

Słowo Boże na każdy dzień

XVIII Niedziela zwykła - 31 lipca
Koh 1, 2; 2, 21-23; Ps 95 (94); Kol 3, 1-5. 9-11; Łk 12, 13-21;

Poniedziałek, 1 sierpnia
Jr 28, 1-17; Ps 119; Mt 14, 13-21

Wtorek, 2 sierpnia
Jr 30, 1-2. 12-15. 18-22; Ps 102; Mt 14, 22-36;

Środa, 3 sierpnia
Jr 31, 1-7; Jr 31; Mt 15, 21-28;

Czwartek, 4 sierpnia
Jr 31, 31-34; Ps 51; Mt 16, 13-23

Piątek, 5 sierpnia
Na 2, 1. 3; 3, 1-3. 6-7; Pwt 32; Mt 16,24-28;

Sobota, 6 sierpnia
Dn 7, 9-10. 13-14; Ps 97; 2 P 1, 16-19; Łk 9, 28b-36;

Z Księgi Koheleta

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami, wszystko marność. Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem i zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

 Bracia: Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.

Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

Z Ewangelii według Świętego Łukasza

Marność dóbr doczesnych

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?» Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia». I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”. Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».

Komentarz do Ewangelii

Nie bądź chciwy

W jednym z popularniejszych „Słowników Nowego Testamentu” możemy przeczytać: „Chciwość, gr.[eckie] pleoneksia (od: pleon: «korzyść», echo: «mam»). Zdecydowana wola demonstrowania swojej mocy przez ucisk i gwałt wywierany na innych z wyraźną ich szkodą (Jr 22, 17; Ez 22, 27), spowodowaną wyzyskiem lub grabieżą (2Kor 2, 11; 7, 2). Pożądanie (Mk 7, 22), któremu towarzyszy nieczystość (1Kor 5, 10-11; Ef 4, 19; 5, 3; Kol 3, 5; 1Tes 4, 6) i żądza posiadania pieniędzy (Łk 12, 15; 2Kor 9, 5; 12, 17-18; 1Tes 2, 5; 2P 2, 3.14). Chciwość jest jedną z oznak życia bezbożnego (Rz 1, 29; 1Kor 6, 10) i dlatego też nazywa się niekiedy bałwochwalstwem (Ef 5, 5; Kol 2, 5)”. Szczerze mówiąc, Pan Jezus częściej mówi o niebezpieczeństwie związanym z pieniędzmi niż o niebezpieczeństwie związanym z seksem. Nie dziwią więc słowa w dzisiejszej Ewangelii: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia” (Łk 12, 15; dosłownie: „jego życie nie jest z rzeczy należących do niego”). Ale, choć powtarzamy: „pieniądze, to nie wszystko” lub “pieniądze szczęścia nie dają”, to jednak dajemy się złapać na wędkę, która nazywa się „CHCIWOŚĆ” i „POSIADANIE”. Chcemy coraz więcej, chcemy coraz lepszych rzeczy i nawet nie wiemy w którym momencie zaczynamy poświęcać więcej czasu m. in. na „przegląd” galerii handlowych niż na coś innego, nie mówiąc już o czasie przeznaczonym dla Pana Jezusa (Msza święta, modlitwa). I jeszcze mówimy sobie, że z nami nie jest tak źle, ale wystarczy podjechać w niedzielę pod jakąkolwiek galerię - trudno zaparkować, a przecież parkingi takie wielkie! A przecież święty Paweł ciągle nas uczy: „Pobożność jest wielkim zyskiem dla tego, kto zadowala się tym, co posiada. Niczego na ten świat nie przynieśliśmy. Niczego także nie możemy z niego zabrać. Mając natomiast jedzenie i ubranie, bądźmy z tego zadowoleni! Ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pułapkę pokusy oraz ulegają licznym bezsensownym i szkodliwym żądzom. One to prowadzą ludzi do ruiny i na zatracenie. Bowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość. Niektórzy ogarnięci nią odstąpili nawet od wiary i nabawili się licznych udręk” (1Tm 6, 6-10). A autor “Listu do Hebrajczyków” dodaje: “Nie bądźcie chciwi na pieniądze, zadowalajcie się tym, co posiadacie, gdyż sam Bóg powiedział: Nie opuszczę cię ani nie porzucę” (Hbr 13, 5). Może to więc ostatecznie jest sprawa naszej wiary? Liczymy na Pana Jezusa czy liczymy na pieniądze? Chcemy Pana Jezusa czy chcemy pieniędzy? Nasze życie jest z Pana Jezusa czy z pieniędzy, które posiadamy (a właściwie to niejednokrotnie one już nas posiadają)? Pieniądze są potrzebne, ale mamy być gotowi pozbyć się ich, gdyby Pan Jezus tego chciał! Ofiara z pieniędzy, którą składamy podczas Mszy świętej, ma być znakiem tego, że my sami składamy się Bogu w ofierze. Na ile więc suma, którą składamy, jest wyrazem tego, że my oddajmy się cali Panu Jezusowi? Czy to nie to, co nam zbywa (por. Mk 12, 41-44)?

ks. Tomasz Kaczmarek

Świętość, która zadziwia

Bł. Karol Leisner (1915-1945)

Rok 1933 przyniósł kres Republiki Weimarskiej. Po wyborach do Reichstagu, NSDAP stała się najsilniejszą frakcją parlamentarną. Jej przywódca Hitler, po śmierci prezydenta Paula Hindenburga, objął władzę jako wódz i kanclerz Rzeszy.

Niemców przyciągała obiecywana przez rząd poprawa koniunktury gospodarczej, a idea nordyckiej rasy, mającej być nosicielem kultury i odrodzenia ludzkości, stanowiła ucieleśnienie marzeń wielu z nich. Hitlerowskie prawa, oparte na agresji i terrorze, w wychowywaniu młodzieży rozpoczęły tworzyć „właściwymi metodami dydaktycznymi narodowo-socjalistycznego człowieka”. Pomagały w tym organizacje: Hitlerjugend i Bund Deutcher Mädel.

Karol (beatyfikacja w 1996 roku) przyszedł na świat w Rees w Nadrenii. Dorastał w cieniu kryzysu obejmującego kraj oraz w mroku rodzącego się hitleryzmu. Nie uległ wdrażanemu w szkole systemowi wychowawczemu opartemu „na idei walki”, któremu służyła dyscyplina i karność oraz adoracja Führera. 

.Związany z Kościołem katolickim i zaangażowany w dzieło ruchu szensztackiego - pogłębiającego pobożność maryjną - miał świadomość zła, jakie niósł antychrześcijański plan wykuwający nową ludzkość. Jan Paweł II mówiąc o nim podkreślał: „Odwaga jego wiary oraz entuzjazm dla Chrystusa powinny stanowić bodziec i wzór zwłaszcza dla młodych żyjących w środowisku niewiary i obojętności”.

Biskup Münsteru C. von Galen w 1934 roku, podczas studiów Karola w Collegium Boromeum mianował go przywódcą młodzieży katolickiej w Nadrenii. Jednak gruźlica spowodowała, że studia i formację seminaryjną ukończył w marcu 1939 roku na święceniach diakonatu. Często wypowiadał się krytycznie o reżimie i został aresztowany. Napisał wtedy: „Dziękuję Ci Boże za dni ciężkiej choroby, a teraz za dni uwięzienia. Wszystko ma swój sens”.

Słowa te towarzyszyły mu także podczas pobytu w obozie w Dachau. Upokarzany i poniewierany - pomimo choroby - promieniował pokojem i udzielającą się współwięźniom, radością.

Przyjęcie święceń kapłańskich było jego marzeniem. Mimo trwającej wojny stało się to w grudniu 1944 roku w kaplicy obozowej, która była dla księży-więźniów znakiem nadziei i wiary w zwycięstwo dobra, które pokonuje zło. Zaledwie 30-letni ksiądz Leisner zmarł w pierwszym roku kapłaństwa, w czerwcu 1945 roku, ofiarowując cierpienie za Kościół i kapłanów. Wspominany tuż po Światowych Dniach Młodzieży, wskazuje na to, że: „tylko Chrystus jest drogą, bo wszystkie inne drogi okazują się zawiłe lub błędne”.

ks. Sławomir Kęszka


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Słowo życia

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 13

Opiekun nr 13(500) od 18 czerwca 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in rozmowa z p. Józefem Juszczakiem z Biadaszek,
który zrobił ponad 50 kapliczek i zapisał setki stron kronik i pamiętników.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej