Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-12-16 10:32:45

Już czy jeszcze nie?

Przyznam się, że nie bardzo lubię, kiedy nasze czasopismo, które jest dwutygodnikiem wychodzi na tydzień przed Świętami i to bez względu na to, czy chodzi o Boże Narodzenie czy o Wielkanoc, bo nie wiadomo czy podtrzymywać jeszcze klimat oczekiwania i przygotowania, czy zanurzyć się od razu w radość przeżywanego misterium Pana Boga. A jak widzicie, tak nam się przytrafiło również i w tym roku. Otrzymujecie „Opiekuna” w czwartą niedzielę Adwentu, ale pozostaniemy z Wami w tym egzemplarzu również w czasie Świąt. I jak tu wybrnąć?
Ponieważ jednak nie bardzo nam się podoba, że atmosferę świąteczną zaczyna się „pompować” i to w najbardziej niewybredny komercyjny sposób już w listopadzie, czyli grubo za wcześnie, więc w tym miejscu zatrzymamy się na krok przed Świętami. Jak to wybrzmiało w dzisiejszym (poniedziałkowym) czytaniu z Księgi Liczb: „Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: Wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło”. I spróbujmy się zastanowić, z czym wchodzimy w święta Bożego Narodzenia.
Ja mam głęboką nadzieję, że każdy z czytających te słowa wchodzi w Święta z czystym, wolnym od przywiązania do grzechu sercem, czyli po dobrze przeżytych rekolekcjach i sakramentalnej spowiedzi (chyba, że sytuacja życiowa i dokonane wybory na to nie pozwalają). Nie może być inaczej, ponieważ już za moment będziemy w pewnym sensie obcować z Bogiem, który dla nas stał się absolutnie bezbronny, stał się malutkim dzieckiem, które prosi, by się mogło narodzić. Tak właśnie, prosi by się mogło narodzić, jak to sformułował niedawno zmarły pieśniarz z Kanady, w nieco innym kontekście, ale jakże pięknie. I to małe Boże Dziecię, które właśnie prosi, by się narodzić w naszym życiu, musi być ochronione od jakiegokolwiek brudu, trzeba Mu zapewnić absolutnie higieniczne, niezagrażające Jego życiu warunki. Taką moralną aseptyczność zapewnia nam właśnie dobra sakramentalna spowiedź.
Dalej, mam nadzieję, że wchodzimy w te Święta z mocnym przekonaniem, że temu Dziecięciu, które właśnie prosi, by się narodzić w nas i naszym życiu zapewnimy godne warunki rozwoju. Ono musi wzrastać w nas, aby mogło zacząć nas nauczać i prowadzić. Nie można Go trzymać w nieskończoność w roli niemowlaka, który coś tam gaworzy, ale służy tylko do tego, żeby Go szczypać w różowe policzki.
I na koniec, skoro już nie można oderwać tych Świąt od ich rodzinnej atmosfery, to mam nadzieję, że wchodzimy w nie z wielkim i pełnym miłości otwarciem na tych, których Bóg postawił najbliżej nas, a których nieraz najtrudniej kochać.
A jeśli jeszcze tak nie jest w naszych sercach i duszach, to ciągle mamy czas, aby tak się stało.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Słowo Redaktora

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 12(499) od 4 czerwca 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in rozmowa z ks. bpem Edwardem Janiakiem, o tajemnicach fatimskich i wielowiekowej tradycji asysty w Stawie.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej