Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-09-23 09:54:31

Uśmiech Matki Teresy

Podczas spotkania Kręgu Biblijnego zastanawialiśmy się, jak to możliwe, że Matka Teresa z Kalkuty, chociaż przez niemal 50 lat przeżywała swoją „noc ciemną“, czyli nie czuła obecności Boga, potrafiła się ciągle uśmiechać i mieć ten uśmiech dla wszystkich. Może jeszcze konkretniej: poświęciła swoje życie Jezusowi w najuboższych, odtrąconych i umierających i nie czuła obecności tegoż Jezusa. To musiało być niewiarygodnie ciężkie doświadczenie. Chyba najlepiej opisał je w wywiadzie dla Radia Watykańskiego o. Brian Kolodiejchuk, który był postulatorem procesu kanonizacyjnego: „Z listów, jakie otrzymaliśmy, kiedy zaczęliśmy zbierać dokumentację, ku zaskoczeniu, a wręcz zdumieniu wszystkich, nawet sióstr najbliżej współpracujących z Matką Teresą, odkryliśmy, że jej wewnętrznym doświadczeniem była ciemność i że to kobieta gorąco kochającą Jezusa. Chciała Go kochać tak, jak nigdy wcześniej nie był kochany. Po tym, jak doświadczyła w modlitwie kontemplacyjnej prawdziwego zjednoczenia z Jezusem, cała słodycz tej jedności przeminęła. Jej doświadczenie jest takie, że czuje się niekochana, niechciana przez Jezusa. Czuje, że nie może kochać Jezusa tak, jak by chciała Go kochać, czyli tak, jak nigdy wcześniej nie był On kochany. To jest niezwykle śmiałe pragnienie, jeśli traktujemy je poważnie. Wszyscy przypuszczaliśmy, ja również, że być Matką Teresą nie było łatwo“. 

Właśnie, wszyscy wiedzieliśmy, że Matka Teresa to Himalaje świętości, ale nie domyślaliśmy się, że było jej aż tak ciężko. A mimo to, miała ciągle ten uśmiech i dobre słowo dla wszystkich. Czy to był uśmiech udawany? Taki uśmiech „amerykański“ dobrany na każdą okazję? Nie. Myślę, że był on konsekwencją jej wyboru Chrystusa i trwania w tym wyborze pomimo wszystko. Jakkolwiek skomplikowane były konsekwencje tego wyboru w jej życiu wewnętrznym, ona w nim trwała, ukrywając wszystko pod płaszczem świadomie wybranej prostoty. Uśmiech jest najlepszym odzwierciedleniem prostoty.

Posłuchajmy jeszcze o. Briana: „Nikt by się tego nie domyślił, tak była prosta. Po części dlatego byliśmy tak zaskoczeni, bo ludzie mówili: Matka Teresa wykonywała wspaniałą pracę dla ubogich. Ale potem, po przeczytaniu tych listów, wielu specjalistów stwierdziło, że jest jedną z wielkich mistyczek Kościoła. Wszystko to skrywała pod prostotą. Sądzę, że wybrała prostotę. Po ludzku była bardzo utalentowana, inteligentna, praktyczna, była nauczycielką, organizatorką, miała ładny głos, ładnie śpiewała, grała na instrumencie, pisała poezje. Tak, że miała wiele talentów. Podobnie siostry, które się do niej przyłączały, były np. lekarkami, ale miały żyć w sposób prosty, jak wszystkie inne siostry i jak ona sama żyła. Dlatego sądzę, że ukrywała głębię swojej świętości pod zewnętrzną prostotą“.

Jak powiedziałem, świętość Matki Teresy to Himalaje. Ale możemy zacząć ją naśladować zaczynając od prostoty i uśmiechu. 

ks. Andrzej Antoni Klimek


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Słowo Redaktora

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 4(491) od 12 lutego

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in o miłości i związkach

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik nr8

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 4(8) 2016

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

śladami św franciszka Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona Okiem mlodych

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej