Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-06-27 13:37:08

Dzieci Boga

czwartek

Chrystus postawił dziecko w samym centrum królestwa Bożego. A obowiązkiem każdej rodziny jest dbanie o jego wychowanie i przekazywanie tych wartości, które pozwolą lepiej wypełnić powołanie, jakie od Boga otrzymał.

„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je”- tak mówią słowa Ewangelii wg św. Marka. Na pierwszoczwartkowej modlitwie właśnie w Dniu Dziecka temat przewodni dotyczył „pełnej miłości troski Boga, byśmy nie byli sierotami”. Podkreślano, że każdy z nas jest dzieckiem Bożym i Bóg jest naszym Tatą, który kocha nas bezgranicznie, jak mówili zaproszeni goście. Najpierw podczas konferencji„Nie zostawię was sierotami - jesteśmy dziećmi Boga. Bóg, nasz Ojciec, troszczy się o nas i uczy, jak budować relacje między rodzicami i dziećmi” Maria Vadia, z wielkim zaangażowaniem podkreślała, że każdy, kto kocha Boga i o nim świadczy nigdy nie zostanie przez niego pozostawiony.

Głosić Jego słowo
- Kiedy oddajemy nasze życie Jezusowi, zostajemy zaadoptowani do rodziny Bożej. Święty Paweł mówi, że Duch Święty jest duchem adopcji. I on przekonuje nas o tym, że możemy wołać „Abba Ojcze”. I to zmienia wszystko, bo wiem, że mój Tata jest w 100 % po mojej stronie z powodu krwi Chrystusa. On nie wytyka mnie palcem, ponieważ krew Chrystusa jest naszym zwycięstwem. Krew Chrystusa wymyła każdy werdykt wydany przeciwko nam i oskarżenie przeciwko nam. Bóg dał nam pełne dziedzictwo - podkreślała Prelegentka. Dodała też, że Jezus na krzyżu zapłacił za to, żebyśmy my mogli mieć pełne dziedzictwo, więc krzyż jest wiecznym źródłem mocy, łaski i chwały. I kiedy zrozumiemy, co Jezus zrobił dla nas na krzyżu, wówczas nasze życie się przemieni. - Jezus wziął nasze wszystkie choroby na krzyż, byśmy my mogli być uzdrowieni. Czy to nie jest dobra nowina? - wołała Maria. Nie jesteśmy sierotami, jesteśmy wykupieni przez krew Baranka. Jesteśmy częścią Bożej rodziny. Ponadto zaznaczyła, że nasz naród, Polska, jest narodem pobłogosławionym przez Boga, ponieważ jest to naród chrześcijański. - Dzisiaj najszybciej rozwijającą się religią, jest islam. I za 30 lat, jeżeli ta tendencja się nie zmieni, to Europa stanie się kontynentem muzułmańskim. Musimy sobie zdać sprawę z tego, jakie zadanie jest przed nami jako chrześcijanami. Musimy głosić Jego słowo. Jesteśmy powołani do tego, by chodzić tak jak Jezus i kontynuować Jego dzieła. Mamy dużo do zrobienia, ponieważ są miliardy ludzi, którzy nie znają Jezusa - apelowała Misjonarka podkreślając, że Bóg koronuje nas miłością i miłosierdziem. Ma też plan dla każdego z nas, a my mamy wykonywać zadania naszego Taty.

Rodzina ogniskiem miłości
Mszy św. przewodniczył abp senior Władysław Ziółek z archidiecezji łódzkiej, który już na wstępie zaznaczył, że i w diecezji łódzkiej uczynił wiele dobrego i ilekroć był wzywany, okazywał wiele znaków swojej obecności. - W ramach pierwszoczwartkowych modlitw w intencji rodziny i obrony życia ludzkiego, w tak szczególnym dniu, jakim jest Dzień Dziecka, trzeba nam zatrzymać się i zastanowić nad tym, że obecna sytuacja wychowania młodego pokolenia rozgrywa się pośród wielkiej wrzawy. Ponadto często dochodzi do wielkiego wzburzenia, kiedy przypominamy o chrześcijańskich wartościach - zaznaczył Ksiądz Arcybiskup senior. - Może nieraz rodzą się obawy, że za wierne trwanie w zasadach moralnych pewne środowiska chciałyby współczesnych Pawłów rozszarpać, to dla życia dziecka, a później młodego człowieka naprawdę nie jest obojętne, czy przyjmie się, czy odrzuci perspektywę wiary i prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa - podkreślił bp Ziółek. Dalej zauważył, że pomiędzy wychowaniem z Bogiem a wychowaniem bez Boga zachodzi zasadnicza różnica i że wobec niebezpiecznej tendencji odchodzenia w wychowaniu od trwałego i sprawdzonego systemu wartości, trzeba jasno i zdecydowanie powiedzieć, że wybiórcze przyjmowanie zasad moralnych wprowadza człowieka w stan życiowej niepewności i zagubienia. Prowadzi do chaosu. A to z kolei uniemożliwia jego pełny rozwój i zatrzymuje uwagę jedynie na namiastkach szczęścia, na zaspokajaniu przyziemnych potrzeb, nie zawsze niezbędnych do życia.
Z racji tego, iż modlitwa odbywała się w przeddzień 20. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Kaliszu, ks. abp Ziółek podkreślił, że właśnie z tego miejsca popłynęły słowa dla całego Kościoła. - Papież ukazując postać św. Józefa posłusznego głosowi Anioła, aby uciekał z Dziecięciem przed tymi, którzy czyhali na jego życie, zwrócił uwagę na sprawę życia i jego obrony. Józef z Nazaretu, który ochronił Jezusa od okrucieństwa Heroda, stał się dla Jana Pawła II wielkim rzecznikiem sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci - zaznaczył Kaznodzieja. Nawiązał także do wizyty Jana Pawła II w Łodzi i do wypowiedzianych wówczas słów. Ojciec Święty z wielką mocą kładł w serce człowieka wielką troskę, by zachowywana była podstawowa hierarchia wartości i zadań małżeństwa oraz rodziny. Ksiądz Arcybiskup w homilii zauważył, że szczególnie dzisiaj rodzina znajduje się między zmaganiem dobra ze złem, między życiem a śmiercią. - Jeśli świat, w którym żyjemy, tak boleśnie doświadcza rozdwojenia, to zauważmy, że to rozdwojenie najbardziej dotkliwie przechodzi przez rodzinę, wokół której ciągle podnosi się wielka wrzawa i co chwilę dochodzi do wielkiego wzburzenia. I dlatego trzeba każdej chrześcijańskiej rodzinie powtórzyć te słowa, które usłyszał od Jezusa św. Paweł: „Odwagi, trzeba bowiem, żebyście zaświadczyli o Mnie”. Potrzeba odwagi, bo wielka jest siła świadectwa, jakie dają katoliccy małżonkowie trwający wiernie w złożonej wzajemnie przysiędze, prowadzący na co dzień chrześcijańskie życie, przekazujący je, jak najcenniejszy skarb następnym pokoleniom. Niech św. Józef, patron tego miejsca, opiekun całego Kościoła wyprasza taką odwagę wszystkim małżonkom - mówił Kaznodzieja. Dalej Ksiądz Arcybiskup podkreślił, za słowami Jana Pawła II, że żaden kraj na świecie, żaden system polityczny nie może myśleć o swojej przyszłości inaczej, jak tylko przez wizję tych nowych pokoleń, które przejmą od swoich rodziców wielorakie dziedzictwo wartości, zadań i dążeń zarówno własnego narodu, jak też całej rodziny ludzkiej. I mówił dalej papież: „Troska o dziecko jeszcze przed jego narodzeniem, a potem w latach dziecięcych i młodzieńczych jest pierwszym, podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieczka”.
Na zakończenie czwartkowej modlitwy głos zabrał ks. biskup Edward Janiak, który także wyraził troskę i prosił, by pamiętać o nich wszystkich i o rodzicach, które mają dzieci niepełnosprawne i dają piękne świadectwo miłości matczynej i ojcowskiej.
Krótkie świadectwo dał też o. Enrique, który wskazując na słowa rozpoczynające pontyfikat św. Jana Pawła II „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi” zachęcał wszystkich wiernych, by nie bali się otworzyć drzwi Duchowi Świętemu.

Tekst i foto Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Pierwsze Czwartki

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 8521

Opiekun nr 9(522) od 22 kwietnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in Co sprawia, że młodzi ludzie rozpoznają głos powołania i decydują się wkroczyć na drogę kapłaństwa?

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej