Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-06-20 10:30:14

Potężni Orędownicy życia

 - Święty Józef, u którego dzisiaj gościmy, uczy nas ewidentnie, że życie człowieka jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci. Tego samego uczy nas bł. o. Papczyński - mówił ks. bp Marek Szkudło, który przewodniczył Mszy św. w pierwszy czwartek miesiąca w kaliskiej bazylice.


Ojciec Święty wskazał na św. Józefa jako pierwszego wielkiego obrońcę życia i zawierzył mu obronę poczętego życia w Polsce i na świecie oraz wszystkie rodziny w naszej ojczyźnie. A my wierni temu przesłaniu gromadzimy się w każdy pierwszy czwartek miesiąca u stóp św. Józefa, aby przez wstawiennictwo Patriarchy z Nazaretu modlić się w intencji obrony życia i rodzin szczególnie tych, którym jest ciężko – mówił Kustosz kaliskiej bazyliki witając przybyłych na modlitwę.

O życie trzeba walczyć 

Rozpoczynając konferencję ks. prałat Leszek Szkopek zaznaczył, że w sanktuarium św. Józefa  jest całkiem niezła drużyna orędowników niebieskich, którzy są wsparciem w walce o życie. Mowa tu o świętych obecnych w znaku relikwii: Joannie Beretta Molla, Matce Teresie z Kalkuty, Męczenniczkach z Nowogródka, Ojcu Pio, Matce Angeli Truszkowskiej i oczywiście o Janie Pawle II i wielu innych, dla których życie ludzkie było cenniejsze niż wszystko inne. W szeregi tej armii dołącza (jeszcze nie w znaku relikwii) ojciec Stanisław Papczyński, którego w ostatnich dniach wyniesiono na ołtarze. Jest on nazywany patronem obrońców życia, o życie poczęte. trudnego oczekiwania na narodzenie dziecka.  Zważywszy na intencje Mszy św. pierwszoczwartkowych można powiedzieć, nasz patron – podkreślił ks. prałat Szkopek. O tym kim był, jakie znaczenie ma ów Święty w obronie życia opowiedział ks. dr hab. Piotr Kieniewicz, marianin, który posługuje w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

 - Jego patronat nad małżonkami, którzy pragną potomstwa, to nie jest pomysł księży marianów. On zrodził się jakby od dołu, poprzez dokonane cudy, napływające z różnych stron świata świadectwa łask mówiące o narodzinach dziecka, o które starano się latami, o uratowaniu dzieci z chorób, itp. - podkreślił ks. Kiniewicz. -  Ludzie sami zaczęli łączyć w sobie niepokalane poczęcie i tego, który jest promotorem tego misterium i zaczęli wołać do nieba za jego wstawiennictwem. Zmysł wiary obudził w nas świadomość, że mamy jeszcze jednego orędownika w tej drużynie. Orędownika, który jednocześnie bardzo mocno chroni społeczeństwo, chroni rodzinę, chroni dobro wspólne - mówił ks. Piotr. Jak zauważył, ojciec Stanisław Papczyński był wielkim patriotą tak poprzez opiekę nad znaczącymi postaciami danych czasów, jak i przez to w jaki sposób i czego uczył. - Według świadectw można powiedzieć śmiało, że nikt kto przychodził z prośbą nie odchodził bez wsparcia - podkreślił. ks. Piotr, wicedyrektor Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym, prowadzi Ośrodek Wsparcia Płodności „Naprotechnologia”, które powstało po beatyfikacji ojca Papczyńskiego. Jest to bardzo prężnie działający ośrodek. W tej chwili w ośrodku działa aktywnie dwójka instruktorów modelu Crejton, poza tym pięciu lekarzy, w tym czwórka ginekologów. - To jest zespół, który swoje życie daje pacjentom. Ośrodek sam w sobie się nie reklamuje, ale przychodzi tyle pacjentów, że brakuje mocy przerobowej. Naprotechnologia leczy medycynę, pokazuje jak piękna może być ginekologia, medycyna troszcząca się o życie. Jest to arcymistrzostwo medyczne - zaakcentował.

Boży szaleniec

Podczas konferencji ks. Piotr przybliżył pokrótce postać ojca Papczyńskiego, któremu zawsze było pod górkę, i nie tylko ze względu na miejsce w jakim dorastał. Jemu było pod górkę już w łonie matki. - Pewnego razu Zofia, będąc w ciąży, przepływała łodzią przez wezbrane wody Dunajca i wtedy nagle zerwała się burza. Fale uderzyły wówczas z taką siłą, że Zofia wpadła do wody i groziło jej utonięcie. Cudem ocalała. Niedługo po tym urodziła syna. Zdarzenie to jest poświadczone przez świadków w Procesie informacyjnym – zaznaczył Ks. Prelegent, dodając, że w szkole też miał pod górkę, nie szło mu z nauką, do tego stopnia, że miał być wyrzucony ze szkoły. Nie potrafił nauczyć się alfabetu. Ale jego otwarcie się na Pana Boga pomogło mu się przełamać i w jeden dzień się go nauczył. Wszystko to zaowocowało tym, że zwykły chłop został kaznodzieją w kościołach królewskich. Był m. in. spowiednikiem nuncjusza Antoniego Pignatellego, późniejszego papieża Innocentego XII. A i jako zakonnikowi też nie było łatwo. Pomimo dużych sukcesów stało się napięte przez fakt, że nie zgadzał się z tendencją łagodzenia reguły przez część zakonników. Wzrastała w nim też myśl założenia nowego zakonu, który by odpowiadał potrzebom polskiego społeczeństwa. W 1670 roku został więc zwolniony ze ślubów oczywiście na własną prośbę i przystąpił do nowego dzieła. Przywdział biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi i opracował „Regułę życia” dla przyszłego zakonu. W tym czasie napisał też dzieło ascetyczne „Templum Dei Mysticum” dla ludzi świeckich. Był to wynik jego przekonania, że nie tylko kapłani i osoby zakonne są wezwani do świętości. Dzieło to stało się jednym z najwybitniejszych w literaturze ascetycznej XVII wieku. Pierwszy dom swojego instytutu zorganizował w 1673 roku w Puszczy Korabiewskiej koło Skierniewic. Przybyły na wizytację bp Jacek Święcicki zaaprobował wspólnotę żyjącą pod przewodnictwem o. Papczyńskiego. Datę tego wydarzenia (24 X 1673) uważa się za początek zakonu marianów. Z kolei bp poznański Stefan Wierzbowski, udzielając poparcia
o. Stanisławowi, zaprosił go do Góry pod Warszawą, gdzie marianie rozwinęli działalność apostolską wśród przybywających pielgrzymów, jak i w okolicznych parafiach. Sam o. Papczyński przemierzał okoliczne parafie głosząc kazania, katechizując i słuchając spowiedzi. O. Stanisław był Bożym szaleńcem, który służbę Bogu i ludziom łączył z gorącym nabożeństwem do Niepokalanej. 


Linia prawdy jest prosta

Mszy św. przewodniczył bp Marek Szkudło, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej, a wraz z nim wokół ołtarza stanęli: bp Edward Janiak, bp Łukasz Buzun, bp senior Stanisław Napierała, bp senior Teofil Wilski i o. Tadeusz Rydzyk. Na czwartkową modlitwę zostali zaproszeni szczególnie wierni z dekanatów jarocińskiego, raszkowskiego i wieruszowskiego. Zgromadzili się licznie przybyli pielgrzymi z całej Polski.

-  Linia prawdy jest prosta. To są słowa banalne wręcz w swej prostocie, a jakże ważne w czasach, które tak jak poprzednie, są czasami pośpiechu, ale chyba jeszcze bardziej niż wszystkie poprzednie są czasem zakłamania. Dzisiaj tej „prostej linii prawdy” potrzeba człowiekowi, który błądzi po pokrzywionych ścieżkach współczesności – mówił bp Szkudło odwołując się do słów św. Teresy od Jezusa: „Święty Józefie, przybrany Ojcze Boga Wcielonego i wierny Oblubieńcze Bogarodzicy Dziewicy Maryi. Z ufną prośbą przychodzę do Ciebie, abyś w dzisiejszej rzeczywistości zakłamania, zmaterializowania i zbytniego pośpiechu, uwrażliwiał moją duszę na wartości wieczne i nadprzyrodzone”. Ksiądz Biskup mówił, że jedną z podstawowych krzywizn jest zwątpienie w coś najbardziej podstawowego, elementarnego, człowiekowi przynależnego, w życie człowieka. Jest to jednocześnie zwątpienie w wielkość tych podstawowych i tradycyjnych instytucji, świętych instytucji, jakimi są małżeństwo i rodzina, krytykowanych dzisiaj zewsząd jako przestarzałe, niemodne, archaiczne. A któż jak nie Święty Józef, u stóp którego się gromadzimy, wskazywał Ksiądz Biskup, uczy nas ewidentnie, że życie człowieka jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci. Wskazał także na bł. o. Papczyńskiego, wielkiego orędownika życia i prawdy, iż ten skuteczny patron dzieci nienarodzonych, godności życia i rodziców oczekujących wytrwale potomstwa, zostaje ogłoszony świętym. To wielki dar dla Kościoła.

Na zakończenie Mszy św. głos zabrał ks. bp Janiak, który podkreślił, że najważniejszy po Panu Bogu jest człowiek, każdy człowiek, ten pod sercem matki i ten, który już pochylony myśli o wieczności. Odniósł się tym samym do postaci o. Papczyńskiego, wielkiego obrońcy życia. Natomiast o. Tadeusz Rydzyk podziękował biskupom i wiernym za udział w uroczystości konsekracji kościoła pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu, która odbyła się 18 maja z udziałem legata papieskiego kard. Zenona Grocholewskiego.

tekst i foto Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Pierwsze Czwartki

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 17(504) od 13 sierpnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. reportaż z pierwszych dni pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, o reanimacji tradycji robienia bukietów na uroczystość Matki Bożej Zielnej oraz pomaganiu dzięki podróżowaniu rowerem.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej