Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-06-05 11:01:11

Jezus prowadzi „terapię nadziei”

Wspólnota chrześcijańska nie jest zamknięta w ufortyfikowanej twierdzy, ale podąża w swoim najbardziej żywotnym środowisku, to znaczy drodze.

Dziś chciałbym poruszyć doświadczenia uczniów z Emaus, o których mówi Ewangelia św. Łukasza (por. 24,13-35). Wyobraźmy sobie scenę: idzie dwóch rozgoryczonych ludzi, przekonanych, iż zostawili za sobą gorycz wydarzenia, które zakończyło się źle. Przed Paschą byli pełni entuzjazmu. Zdawało się, że Jezus, któremu zawierzyli swoje życie, wreszcie doszedł do decydującej bitwy: teraz miałby objawiać swoją moc, po długim okresie przygotowań i ukrycia. Tego oczekiwali. Ale tak się nie stało. Pielgrzymi żywili nadzieję czysto ludzką, która teraz się rozsypywała w kawałki. Ten krzyż postawiony na Kalwarii był najbardziej wymownym znakiem porażki, której nie przewidywali. Jeśli rzeczywiście ów Jezus był zgodny z Bożym zamysłem, to musieli stwierdzić, że Bóg był bezsilny, nie zdolny do przeciwstawienia się złu. Zatem w ten niedzielny poranek ci dwaj uciekają z Jerozolimy. Są w drodze. Spotkanie Jezusa z tymi uczniami wydaje się przypadkowe: wygląda jak jedno z wielu zetknięć, które zdarzają się w życiu. Uczniowie idą zamyśleni i dołącza do nich ktoś nieznany. To Jezus; ale ich oczy nie są w stanie Go rozpoznać. I wtedy Jezus rozpoczyna „terapię nadziei”. To ma miejsce na tej drodze ma miejsce „terapia nadziei”. Kto ją przeprowadza? Jezus. Pyta i słucha: nasz Bóg nie jest Bogiem nachalnym. Pomimo, że już zna przyczynę rozczarowania, pozostawia im czas, aby dogłębnie wniknęli w gorycz, która ich ogarnęła. Wypływa z tego wyznanie, które jest refrenem ludzkiego życia: „A myśmy się spodziewali...”. Ileż smutków, ileż klęsk, ileż niepowodzeń jest w życiu każdego człowieka! W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy trochę tacy, jak ci uczniowie. Ileż razy w życiu żywiliśmy nadzieję, ile razy czuliśmy się niemal na skraju szczęścia, a potem okazało się, że jesteśmy rozczarowani na ziemi. Ale Jezus idzie razem ze wszystkimi ludźmi przygnębionymi, kroczącymi ze spuszczoną głową. I idąc z nimi, w sposób dyskretny, potrafi przywrócić im nadzieję. Jezus mówi do nich przede wszystkim za pośrednictwem Pisma Świętego. Kto bierze do ręki Bożą księgę, nie napotka w niej opisów łatwego heroizmu, nieoczekiwanych i zwycięskich kampanii. Prawdziwa nadzieja nigdy nie jest za niską cenę: zawsze przechodzi przez porażki. Nadzieja tych, którzy nie cierpią, może wcale nie jest nawet nadzieją.
Następnie Jezus powtarza dla uczniów kluczowy gest każdej Eucharystii: bierze chleb, błogosławi go, łamie go i daje go im. Czyż w tej serii gestów nie mieści się cała historia Jezusa? I czyż w każdej Eucharystii nie ma również znaku czym powinien być Kościół? Jezus bierze nas, błogosławi nam, „łamie” nasze życie - bo nie ma miłości bez ofiary - i daje je innym, dla wszystkich.
Spotkanie Jezusa z uczniami zmierzającymi do Emaus jest spotkaniem szybkim. Tym niemniej jest w nim zawarte przeznaczenie Kościoła. Mówi nam, że wspólnota chrześcijańska nie jest zamknięta w twierdzy, ale podąża w żywotnym środowisku, to znaczy drodze. I tam spotyka ludzi, z ich nadziejami i rozczarowaniami. Kościół słucha opowieści wszystkich, tak jak się wyłaniają ze szkatułki osobistego sumienia; aby następnie oferować Słowo życia i świadectwo miłości Boga, miłości wiernej aż do końca. A wówczas ludzkie serce na nowo pała nadzieją. Wszyscy mieliśmy w życiu chwile trudne, kiedy szliśmy smutni, bez perspektyw, mając przed sobą jednie mur. A Jezus jest zawsze z nami, aby obdarzyć nas nadzieją. Aby rozpalić nasze serce, mówiąc: idź naprzód, jestem z tobą!
Zawarta jest tutaj tajemnica drogi prowadzącej do Emaus: również poprzez pozory przemawiające przeciw temu, jesteśmy stale miłowani, a Bóg nigdy nie przestanie nas kochać. Bóg będzie podążał z nami nawet w chwilach bolesnych, w chwilach porażki: tutaj jest nasz Pan, a to jest nasza nadzieja. Idźmy naprzód z tą nadzieją.

Fragmenty katechezy wygłoszonej podczas Audiencji  środowej, 24 maja

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Nauczanie Papieża

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej