Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-06-24 10:48:35

Bliska i drogocenna tajemnica

bp Janiak

Eucharystia – sakrament, który ma wiele nazw i każda z nich odsłania rąbek eucharystycznej tajemnicy. Każde pokolenie widzi w niej coś szczególnie bliskiego i drogiego.

Dla pierwszych chrześcijan jawiła się ona jako uczta i uczestnictwo. Wieki późniejsze dostrzegały w niej wyraźniej pamiątkę męki Pańskiej. Innym generacjom stała się Eucharystia szczególnie droga ze względu na prawdziwą, realną i substancjalną obecność Chrystusa. Także i nasze czasy - jeśli można tak powiedzieć, skoro minęło już ponad pięćdziesiąt lat od Soboru Watykańskiego II - utworzyły oryginalne i bardzo popularne określenie: w Konstytucji Sacrosanctum concilium w art. 10. czytamy mianowicie o liturgii jako źródle, z którego wypływa wszelka działalność Kościoła, i szczycie, do którego ona zmierza. Soborowy dokument precyzuje jednocześnie, że w szczególny sposób odnosi się to do Eucharystii.
Wspomniane określenie liturgii, odniesione nawet tylko do Eucharystii, jest wyjątkowo pojemne, ale i dynamiczne. Nic dziwnego, że doczekało się wielu komentarzy i interpretacji. Dar Eucharystii, pozostając w centrum chrześcijańskiej egzystencji, musi także przenikać prawidłowo przeżywaną pokutę. Skoro z Eucharystii wypływają wszelkie inne sakramenty i do niej zmierzają, to jest tak również w przypadku sakramentu pokuty i pojednania. Św. Jan Paweł II uznał właśnie pokutę i Eucharystię za dwa niezwykle spójne wymiary prawdziwie chrześcijańskiego życia. W Encyklice Redemptor hominis znajdziemy takie dobitne stwierdzenie: „Chrystus, który zaprasza do uczty eucharystycznej, to zawsze równocześnie ten Chrystus, który wzywa do pokuty, który powtarza: nawracajcie się. Bez tego stałego i wciąż na nowo podejmowanego wysiłku w kierunku nawrócenia, samo uczestniczenie w Eucharystii zostałoby pozbawione swej pełnej skuteczności zbawczej” (RH 20). Innymi słowy całe życie chrześcijańskie jest właściwie procesem nawrócenia. Jesteśmy skażeni grzechem pierworodnym i człowiek tego nawrócenia potrzebuje. Papież Franciszek zapowiedział, że przyszły rok będziemy przeżywać właśnie w tym duchu miłosierdzia Bożego.
Pragnieniem i poleceniem Chrystusa Pana było sprawowanie Eucharystii. Nowotestamentalne przekazy jasno stwierdzają, że właśnie przez nią najlepiej dokonuje się dziękczynienie i uwielbienie Boga. Dziękowanie Bogu za Jego dary, nie tylko na sposób eucharystyczny, wydaje się czymś oczywistym, ponieważ nieustannie żyjemy zanurzeni w tych Bożych dobrodziejstwach. Jednak po grzechu pierworodnym znaleźliśmy się w stanie pewnej niewdzięczności: nadużywamy Bożych darów lub posługujemy się nimi niezgodnie z wolą Bożą. Nie umiejąc korzystać właściwie z Bożego dobrodziejstwa, nie jesteśmy też w stanie skorzystać z Jego największego daru, którym jest On sam - Bóg dał się ludziom w Jezusie Chrystusie. To jest ogromna tajemnica. A pokuta wyzwala z postawy niewdzięczności właśnie przez zadośćuczynienie, przywraca właściwą hierarchię wartości, na szczycie której staje Bóg, do którego wszystko zdąża. Wysiłek pokuty doprowadza tym samym do pogłębionej postawy dziękczynnej. U nas w diecezji miał miejsce cud eucharystyczny w parafii Bożego Ciała, dzisiaj to są Nowe Skalmierzyce. Był rok 1780, kiedy z kościoła św. Katarzyny w Skalmierzycach wykradziono naczynia liturgiczne z Najświętszym Sakramentem. W sposób cudowny odnalazły się one na polach. Podobno nawet woły, które orały ziemię, przyklękły... Chciałbym abyśmy zadali sobie pytanie: czy znamy siłę i moc świadka Chrystusowego. Gościmy wśród nas księdza arcybiskupa Piero Mariniego, bliskiego świadka życia Jana Pawła II i jestem przekonany, że Pan Bóg pokazał nam w osobie Jana Pawła II moc i siłę świadka Chrystusa. On siał słowo Boże. Żył - jak nauczał i nauczał - jak żył. Jego świadectwo poruszyło cały świat, nawet azjatycki. Świadka wiary odprowadzali do domu Ojca niebieskiego wierzący i niewierzący: myślą, sercem, modlitwą i obecnością na Placu św. Piotra.
Intrygujące jest pytanie: co znaczy być świadkiem Eucharystii? Dlaczego Eucharystii? Bo Eucharystia buduje Kościół. W Eucharystii zamknęła się nieprzebrana miłość Syna Bożego, który za nas ofiarowuje się Bogu Ojcu. W Eucharystii pozostał On pokarmem na drodze życiowej dla słabych i mocnych bez wyjątku. Świadek Eucharystii ma być uczniem Wieczernika. O Wieczerniku możemy wyczytać z Ewangelii. O Wieczerniku możemy opowiadać na katechezie. Wieczernik możemy nawiedzić w Jerozolimie i mogą to uczynić również niewierzący. Natomiast uczeń Chrystusa nosi Wieczernik w sercu. Jak słyszeliśmy z ust Księdza Arcybiskupa, jesteśmy nośnikami Chrystusa i w takich momentach przypominam wiernym, że Pan Jezus nie chce być zamknięty w złotym tabernakulum, choć jest tam oczywiście obecny. On chce mieszkać przede wszystkim w naszych sercach. To my mamy być monstrancją, to my mamy być Wieczernikiem, a Jezus ma być tego Wieczernika panem. To Jezus przewodniczył tam modlitwom. W Wieczerniku nie ma demokracji. Tam panem jest Jezus, bo bez Jezusa nie ma Wieczernika.
Świadek Eucharystii wie, że próby ustanowienia kolektywu w miejsce kapłana są zaprzeczeniem Wieczernika. W Wieczerniku Jezus wyznaczył kapłanów, a nie kolegium modlących się ludzi. Świadek Eucharystii wie, że nie ma Eucharystii bez kapłana i modli się o nowych i dobrych kapłanów. Świadek Eucharystii uznaje etos Wieczernika. Ten etos jest przejmujący, bo Jezus klęka przy nogach uczniów i obmywa je. Świadek Eucharystii tworzy wspólnotę osób wierzących, czyli komunię.
Nie dziwią nas zgromadzenia ani stowarzyszenia, ani partie. Wszystkie mają określone zamierzenia i cele. Jedne dążą do władzy, inne powiększają dochody lub szerzą propagandę. Wspólnota eucharystyczna przynosi w sercu wszystkie sprawy: codzienność, krzywdy, choroby, radości, upadki i nawrócenia. Tu Panem jest Jezus. Do Niego przychodzi świadek Chrystusowej wspólnoty, a ta wspólnota oddaje chwałę Bogu. Tu przemienia się chleb w Ciało i wino w Krew Jezusa. Tu przemienia się człowiek grzeszny, tu upadły prosi o przebaczenie. Darowane mu jest wszystko w imię Chrystusa.
Umiłowani w Chrystusie Panu, spoglądając na ponad tysiącletnią historię chrześcijaństwa na naszych terenach, w przyszłym roku będziemy świętować 1050. rocznicę od przyjęcia chrztu św., pytamy: kto przekazywał wiarę przez stulecia? Przekazywali ją świadkowie Eucharystii. Kto jest świadkiem? Dyrektorzy szkół, nauczyciele, profesorowie uczestniczący z uczniami we Mszy św. Ale i wójtowie, sołtysi,  radni obecni na niedzielnej celebracji. To oni są świadkami Eucharystii. Ale najważniejszymi świadkami są rodzice. Ojciec i matka idący z dziećmi na Mszę św. Ci, którzy uczestniczą w niedzielnej Mszy św. Dzisiaj nie wystarczy powiedzieć dzieciom, dorastającej młodzieży: idźcie do kościoła na Mszę św. Rodzice z dziećmi stają się świadkami. Proszę was: nie zaniedbujcie tego prostego, ale bardzo ważnego obowiązku. Tradycja niesiona w Kościele przez pokolenia jest święta. Niech moc płynąca z Eucharystii dopomaga nam nie tylko przetrwać w doświadczeniach i trudach życiowaych, ale stanie się dla nas radosną perspektywą ku czekającej nas radości nieprzemijającej. Amern.

Homilia ks. bpa Janiaka wygłoszona 3 czerwca

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Nauczanie Biskupa

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej