Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-03-23 10:29:29

Stolica Kultury czy Pałac

Rubryka, która z zasady zajmuje się mediami nie może abstrahować od zagadnień szeroko pojętej kultury i nią się dzisiaj zajmiemy, a konkretnie Europejską Stolicą Kultury. Przyznacie, że to tytuł niesłychanie zobowiązujący, prawda? A jakie pieniądze za nim idą... Nie myślałem jednak, że kryteria, które się stosuje przy wyborze mogą być aż tak absurdalne. O co chodzi?
Otóż miasta ubiegające się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury muszą przedstawić swoje kandydatury specjalnemu jury i czynią to za pomocą filmu promującego. Obecnie jest w toku procedura o przyznanie tego zaszczytnego tytułu na rok 2023. Film promocyjny przygotowało również węgierskie miasto Székesfehérvár ukazując swoje najpiękniejsze miejsca oraz szczęśliwych mieszkańców, w tym zakochane pary i bawiące się dzieci. Niestety unijnemu jury film się nie spodobał, ponieważ jest w nim... „zbyt wielu białych szczęśliwych ludzi i krzyży, a za mało imigrantów”. Jeden z unijnych ekspertów skomentował wręcz, że „to jest propagandowy film białej chrześcijańskiej Europy: wszyscy są biali, szczęśliwi i tańczą na ulicach”.
Burmistrz miasta skrytykował podczas konferencji prasowej decyzję jury i zarzucił jej brak jakichkolwiek przesłuchań eksperckich i podjęcie decyzji w oparciu o kryteria polityczne związane z bieżącą sytuacją. „Ci unijni eksperci nie byli zainteresowani zrównoważeniem budżetu, finansami, programami ani inwestycjami, ale rzucali tylko politycznymi i ideologicznymi oskarżeniami. Tylko dlatego, że jesteśmy dumni z naszych wartości kulturowych. Krzyż jest nie tylko wartością religijną, ale także kulturową i daje różnorodność, która czyni nas dumnymi z Europy” – powiedział.
Przytoczył też jeszcze jeden argument jury, któremu nie spodobało się, że „nie pokazali w filmie biednych i imigrantów, podczas gdy umieścili w nim zbyt wiele kościołów i krzyży, a co gorsza, zobrazowali postawę miasta, które wydaje się uważać je (kościoły i krzyże) za coś wartościowego”. I dodał: „Kochamy nasze miasto ze swoimi świątyniami i krzyżami. Uwielbiamy być bezpieczni, żyć w spokoju i chcemy by ludzie mogli demokratycznie wyznać swoje własne wartości”.
Do fazy finałowej ostatecznie zakwalifikowano węgierskie Győr, Debrecen i Veszprém.
Europejską Stolicą Kultury nie będzie więc na pewno węgierskie Székesfehérvár, ale też na pewno nie będzie nim żaden z brytyjskich kandydatów. Bo skoro jesteśmy w temacie to warto przypomnieć, że Komisja Europejska już w listopadzie ubiegłego roku zawiadomiła działający w strukturze brytyjskiego rządu Departament ds. Kultury, Mediów i Sportu, że żadne miasto z Wielkiej Brytanii nie może się już ubiegać o miano Europejskiej Stolicy Kultury na 2023 r. Przyczyną jest oczywiście zaplanowane na 2019 r.
opuszczenie przez Wielką Brytanię UE. O miano Europejskiej Stolicy Kultury na 2023 r. ubiegały się angielskie Nottingham, Leeds i Milton Keynes, północnoirlandzki Belfast wspólnie z miastami Derry oraz Strabane, a także szkockie Dundee, które nie zdążyło nawet zaprezentować szczegółów swojej kandydatury.
Nie chcecie być w Unii? To nie będziecie mieć Europejskiej Stolicy Kultury. Kara musi być! Za to cieszyć się mogą aspiranci, którzy starają się o przyjęcie do Unii Europejskiej. Dotychczas bowiem przyznawane były dwa tytuły ESK, ale począwszy od 2021 r. co trzy lata przyznawane będą aż trzy tytuły Europejskiej Stolicy Kultury. Dwa dla państw członkowskich lub z Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz jeden dla państwa kandydującego do UE.
Warto może przypomnieć, że idea, by użyć kultury do głębszego zintegrowania Europejczyków, zrodziła się 13 czerwca 1985 roku podczas spotkania Rady Unii Europejskiej. Przedstawiła ją swoim odpowiednikom z innych państw grecka minister kultury Melina Mercouri. Jak opowiadał jej brat Spiros: „Zebrała ich w jednym miejscu i zapytała: czy jest możliwe, żeby społeczeństwa się rozwijały, jeśli pozbawimy je ich kulturowych podstaw? Kultura jest sednem społeczeństw. Musimy dbać o jej europejską różnorodność, która decyduje o naszej tożsamości. Nadszedł czas, żeby nasz głos był równie donośny jak nawoływania technokratów. Kultura, sztuka i kreatywność są tak samo ważne jak rozwój technologii, jak handel i ekonomia”. Inicjatywa Europejskich Miast Kultury szybko się przyjęła w Europie. Pierwszym Europejskim Miastem Kultury były greckie Ateny. W 1999 roku jej nazwę zmieniono na Europejskie Stolice Kultury (były nią m.in. Kraków i Wrocław).
Czy pani Mercouri, która chciała dbać o europejską różnorodność, byłaby dzisiaj zadowolona czytając o perypetiach węgierskiego miasta? Bardzo możliwe, że tak. Wszak była socjalistką walczącą z konserwatywnym gorsetem. Może nawet o to jej chodziło. Niemniej jednak nie zdziwię się wcale, jeśli nazwa Europejska Stolica Kultury zacznie się mylić z Pałacem Kultury.

Ks. Andrzej Antoni KLimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Meandry czwartej władzy

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 8521

Opiekun nr 9(522) od 22 kwietnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in Co sprawia, że młodzi ludzie rozpoznają głos powołania i decydują się wkroczyć na drogę kapłaństwa?

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej