Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-02-08 12:44:05

Za najpiękniejszym z Synów

s. Flak

Nazaret i słowo - dwie pasje i dwa powołania jednej nazaretanki, pochodzącej z naszej diecezji. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich Feniksem 2016 w kategorii literackiej. W tym roku obchodzi jubileusz 50. lat życia zakonnego.

Anna Flak, w zgromadzeniu nazaretanek – siostra Bożena, jest dzieckiem naszej kaliskiej ziemi. Urodziła się i wychowała w Saczynie. Matka Boża Siewna z kościoła parafialnego w Chełmcach, to kolebka jej maryjnych zauroczeń. Wojenny katecheta, męczennik za wiarę - błogosławiony dziś Franciszek Stryjas - to jej pierwsze smakowanie świętych legend. Przemożny Opiekun Jezusa z kolegiaty kaliskiej to jej pierwszy Obrońca i Mistrz Miłości Niesamolubnej. Wymowne krucyfiksy w kruchtach u franciszkanów i nazaretanek to źródła jej zakonnej tajemnicy: od Jezusa Miłości Wiecznej, wypowiedzianej w dniu ślubów wieczystych.

Drogi edukacji i pracy
Szkołę Podstawową ukończyła Anna w Saczynie. Maturę zdała w Ogólnokształcącym Liceum im. Anny Jagiellonki w Kaliszu. Dyplom pielęgniarki zdobyła w Studium Pielęgniarstwa, w Warszawie. Pierwsze magisterium obroniła na Wydziale Nauk Humanistycznych (polonistyka) w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Kolejne - w zakresie formacji i studiów pastoralnych - w Jezuickich Uniwersytetach w Saint Luis i w Chicago, w Stanach Zjednoczonych. Po drodze - stałe doskonalenie języków obcych (francuski, włoski, hiszpański), niezbędnych do poruszania się w Europie i świecie. Wśród nich na pierwszym miejscu angielski, którego gruntowne podstawy zawdzięcza siostra Bożena swej anglistce od Jagiellonek - pani profesor Sieklickiej. Spośród wielu prac i obowiązków, które były jej zlecane, najbardziej ceni sobie lata spędzone w Prywatnym Liceum swego zgromadzenia w Warszawie, na stanowisku nauczycielki języka polskiego. Późniejsze obowiązki przełożeńskie różnych stopni, włącznie z obecną odpowiedzialnością za wspólnotę nazaretanek w Londynie, w ocenie siostry Bożeny, dają duże możliwości pomagania innym, ale też łatwo osłabiają sztukę chodzenia po ziemi, ze stratą dla poezji.

Pięćdziesiąt złotych lat
Po maturze osiemnastoletnia Anna zdawała się być gotową do wyboru zasadniczego profilu swego życia. W podaniu skierowanym do sióstr nazaretanek poprosiła o przyjęcie do zgromadzenia i rozpoczęcie procesu formacji. Prośba została przyjęta. 6 sierpnia, 1968 roku, w Ostrzeszowie, Anna znalazła się na liście postulantek nazaretańskich. Jako postulantka, czyli oficjalna kandydatka, wysłana została następnie do Warszawy, aby tam, częściowo w ukryciu (takie czasy dla Kościoła!), zdobyć przygotowanie pielęgniarskie. Za mądrą podpowiedzią nazaretańskich przełożonych Anna traktuje to przygotowanie jako poszerzoną maturę oraz okazję do weryfikacji swej decyzji. Otrzymuje dyplom i wdzięcznością  przechodzi do kolejnych etapów formacji oraz kolejnych studiów.
6 sierpnia tego roku upłynie złote pięćdziesiąt lat nazaretańskiej drogi siostry Bożeny; drogi, według jej własnych słów, długiej i krótkiej jak dzień, a wypełnionej łaską jak wieczność. 

Ukochanie słowa
W codzienności zakonnych zobowiązań, w trudzie i wytchnieniu siostra Bożena Anna Flak od Jezusa Miłości Wiecznej pogłębia wrodzone  ukochanie słowa. Jest dziś uznanym „człowiekiem pióra”. Opublikowała siedem tomików poezji, tom prozy poetyckiej  Niby nic (wyróżnienie w kategorii literackiej - Feniks 2016), wiele opowiadań i tekstów do muzyki. Wśród tych ostatnich na szczególną uwagę zasługują autorskie kolędy, wydane w albumie pt. „Światełko z Betlejem” (muzyka – Julia i Grzegorz Kopala). Bożena Anna Flak należy do Związku Polskich Pisarzy na Obczyźnie. Londyński Pamiętnik Literacki (tom LIII, czerwiec 2017) po raz drugi zamieścił obszerną recenzję dorobku literackiego i aktualnej działalności pisarskiej naszej Ziemianki.

Fascynacja poezją
Na pytanie, skąd fascynacja pisaniem, poetka reaguje żywo i z ujmującym błyskiem w oku daje się ponieść tematowi. - Mam - mówi na swój własny użytek swoją własną teorię, jeśli chodzi o sztukę. A brzmi ona następująco: nie każdy artysta jest osobą konsekrowaną, ale każda osoba konsekrowana jest potencjalnym artystą. Osobista relacja z absolutnym Pięknem, Którym jest Bóg, pogłębiony ogląd stworzenia poprzez medytację, życiodajna tęsknota za dniem, kiedy spadną zasłony Tajemnicy Wiary - wszystko to składa się na naturalny kontekst, w którym człowiek może widzieć świeższymi oczyma i, mimo wieku, po dziecięcemu klaskać z zachwytu. A stąd już krok do ... wielkiego artyzmu, jeśli tylko nie zbraknie ustawicznego wysiłku umysłu i ducha - wyznaje siostra Bożena. Dodając, że fascynacja pisaniem, jak wszystkie fascynacje, ma naturę złożoną i podlega rozwojowi. - Zalążki fascynacji: kolorem, słowem czy dźwiękiem tkwią w szczególnym wyposażeniu człowieka, które nazywamy talentem. A talent? Trudno go wyjaśnić, ale dość łatwo rozpoznać. Od szkoły podstawowej „wyciągano” mnie na środek, bym czytała swoje wypracowania albo podsuwano okolicznościowe gazetki, by je ożywić „wierszykiem”. Jak refren dobiega mnie pytanie wielu: „Skąd ci się to bierze? Ja tak samo myślę, ale nie umiem tego wyrazić” - zdradza poetka.
- Powszechne ludzkie słowa, bez wytchnienia biegające z ust do ust, są zmęczone i potwornie zużyte, i niewiele już znaczą. Poeta to człowiek, który ma litość nad słowem. Pochyla się nad jego skostniałą powłoką i warstwa po warstwie odsłania jego pierwotne znaczenie. Potem osadza to słowo w przemyślanym towarzystwie innych słów, aby rozbłysło pełną gamą swych semantycznych możliwości. Dla pospolitych „używaczy słów” poezja, jako mowa świadomie zorganizowana, to zasiek. Dla literacko wrażliwych – oddech - podsumowuje siostra Bożena.

Inspirowana życiem
Na kolejne pytanie, skąd czerpie inspirację siostra Bożena bez chwili namysłu odpowiada: „Zewsząd”. - Załamanie światła na liściu, ręce gospodyń, buszujące po straganach, przymilność bezdomnego psa. Nie potrzeba Grecji ani Wysp Kanaryjskich, by stworzyć dobry wiersz. Potrzeba za to wewnętrznej uważności, determinacji w szlifowaniu chropowatości mowy i kosza w pobliżu do wyrzucania brudnopisów z próbnymi wersjami. Pomocą w tworzeniu, bez wątpienia, jest także przygotowanie  filologiczne - wyznaje poetka.

Powołanie zakonne
Z okazji Dnia Osób Konsekrowanych poprosiliśmy naszą Poetkę o to, aby wprowadziła nas głębiej w tajniki wewnętrzne swego powołania zakonnego. W odpowiedzi siostra Bożena zaproponowała, aby w tym miejscu dać głos istniejącej już literaturze. Siostra Bożena ma bowiem w swoim dorobku utwór poświęcony własnemu powołaniu; utwór wyrosły z pogłębionej refleksji duchowej, komponowany ze świadomością, że dotyka spraw najważniejszych. Nosi on tytuł Przyjaciel. Napisany został przez siostrę Bożenę jako „matczyny upominek” dla jej chrzestnej córki Oleńki, z okazji Pierwszej Komunii Świętej.
- Dzieło literackie, jak każda sztuka - mówi siostra Bożena -  mierzy wysoko i adresowane jest do tzw. idealnego odbiorcy, którym może być ktoś najmniej spodziewany. Każda więc inna Oleńka i każdy inny czytający może wziąć z Przyjaciela tyle, ile tylko zdoła i zechce wydobyć. Taka jest potęga i taki jest sekret dojrzałego utworu, który zaczyna żyć własnym życiem, nabierając wymiaru uniwersalnego - dodaje Siostra.
Poemat Przyjaciel jest przykładem prozy poetyckiej. W siedmiu odsłonach Poetka kreśli słowem siedem scen, ukazujących etapy jej nazaretańskiej drogi i tego, czego na tej drodze doświadcza. Ze względu na brak miejsca nie jesteśmy w stanie zamieścić tego swoistego świadectwa. Tylko mały fragment, a całość poematu w wersji oryginalnej zamieścimy na naszej stronie internetowej.

Tekst Arleta Wencwel

 

Bożena Anna Flak, Przyjaciel
Odsłona II (fragment)

O pójściu za Najpiękniejszym z Synów Ludzkich nie myślałam, gdy
byłam dzieckiem, bo i pojęcia nie miałam, że takie pójście jest możliwe.
Do siedemnastego roku życia ani jedna z moich codziennych dróg nie
prowadziła nad galilejskie brzegi powoływanych. Z okna Jagiellonek,
czyli z mojej szkoły, widziałam co prawda mur, a za murem ogród nazaretanek
i pochylone w ogrodzie postacie szarych kobiet. Nie wspominam jednak, by
oprócz szarości, coś uderzało w tym widoku. Przyjaciel z franciszkańskich
krużganków także nie zdradzał żadnych powiązań ze szkolnym moim krajobrazem.
Nasza historia była tylko nasza i nie była nawet historią, bo nic poza moim
wchodzeniem do krużganków i wychodzeniem z krużganków się nie działo.
Chyba że tęsknotę nazwie się dzianiem. Tęsknota działa się na pewno.

Po trzech latach dopiero wypadki zaczęły biec wartko, dziwując się sobie
nawzajem, jak w dobrym scenariuszu. A biegły tak!

Mama moja zupełnym przypadkiem poznała nazaretankę. Nazaretanka
zupełnym przypadkiem poznała mamę. Poznały się obie przypadkiem i
zaprzyjaźniły. Mama opowiadała o nazaretance, córki się śmiały, bo kto by się
nie śmiał. Kiedyś jednak mama przyniosła wiadomość, z którą, widać to było,
musiała się dobrze wpierw naszamotać. Siostra mówiła, powtarzała jak uczeń,
który nie umknie odpowiedzi, mówiła, że w Ostrzeszowie, niedaleko Kalisza
będą rekolekcje o powołaniu do zakonu, dla dziewczyn tylko te rekolekcje
i że… może znam jakąś dziewczynę, która nie ma co ze sobą zrobić,
to mogę jej powiedzieć, żeby pojechała.

Może zna dziewczynę, która nie ma co sobą zrobić…
Słowa, nie do mnie powiedziane, bo mama przecież nie myślała o mnie,
przeszyły mnie i wpadły do samego środka mnie najbardziej własnej.
Były osobiste i były powiedziane do mnie. Zrozumiałam nagle, niczego nie
rozumiejąc, że chodzi o mojego Przyjaciela i Jego sprawy.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Ludzie

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 11

Opiekun nr 11(524) od 20 maja 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in o nowych powołanych w diecezji kaliskiej.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej