Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-12-29 12:56:36

Gospodarka współdzielenia

W moich felietonach cytuję wypowiedzi papieży i teologów lub filozofów tworzących nauczanie społeczne Kościoła. Tym razem zacytuję słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który w swoim expose przywołał gospodarkę współdzielenia i powiedział:  „To nowy nurt myślenia w gospodarce o środowisku, o życiu społecznym, o życiu gospodarczym. Jest to odejście od skupienia się na własnych potrzebach na rzecz wspólnoty i wspólnego dobra. Zresztą jest to zbieżne z chrześcijańską nauką, jest to zbieżne z etyką „Solidarności”, ale o dziwo – i bardzo się cieszę – jest to również zbieżne ze strategią Komisji Europejskiej – nie zawsze się to zdarza”. Niewątpliwie  gospodarka współdzielenia jest interesującym zagadnieniem i wartą przybliżyć nieco jej znaczenie.
Rzeczywiście zjawisko pojawiło się nie dawno w Europie, natomiast jako pojęcie pojawiło się w 2013 roku w jednym z raportów ekonomicznych w Stanach Zjednoczonych. Wielu specjalistów uważa, że gospodarka współdzielenia nie jest tak do końca nową, czy też innowacyjną formą działania. Uważają, że taki model gospodarki jest powrotem do źródeł. Nie jest więc ona, jak sugerują niektórzy - kolejną rewolucją przemysłową, ale można ją widzieć bardziej jako uzupełnienie gospodarki głównego nurtu o segment biznesu odpowiedzialnego społecznie, w którym ważna jest dbałość o wartości. Można powiedzieć, że wartości są jej podstawą. Rozwój tej gospodarki nie może nastąpić bez zaufania i skłonności do współpracy. Wartości sprawiają, że wolne zasoby mogą być wykorzystane w sposób bardziej optymalny. Otwiera to możliwość bardziej zrównoważonego rozwoju ekonomicznego i społecznego uwzględniając między innymi ograniczenia ekologiczne.
Jak mówił premier: „Korzyści płynące z gospodarki współdzielenia to: wyższa produktywność gospodarki, właśnie czystsze środowisko, lepsze wykorzystanie zasobów naturalnych i oszczędności dla naszego portfela. To wszystko jest dzisiaj możliwe dzięki technologii”. Właśnie technologia odgrywa tutaj ważną rolę. Platformy internetowe stają się nowymi kanałami dystrybucji. Stąd innowacyjność gospodarki współdzielenia nie polega na tworzeniu nowego typu dóbr i usług, ale tylko na korzystaniu z nowych kanałów dystrybucji zasobów. Otwiera to możliwość wejścia na rynek osób i grup, które do tej pory takiej możliwości były pozbawione. Mówiąc językiem ekonomicznym współdzielenie daje możliwość bezinwestycyjnego wzrostu podaży.  Gospodarka współdzielenia może przyczyniać się także do globalnego wzrostu popytu. Jednak analiza skutków ekonomicznych i społecznych nie może dotyczyć jedynie szans rozwoju gospodarczego. Należy zwrócić uwagę także na zagrożenia płynące z tego typu rozwoju. Jak już wspomniałem ważnym elementem jest zaufanie, co niestety też otwiera drogę do nowych zagrożeń i ryzyka, które podejmują wchodzący na rynek. Dlatego nie można zapomnieć o roli państwa, które musi przyjąć rolę regulatora wszystkich działań. Instytucje publiczne mają za zadanie wspierać rozwój gospodarczy, czyli także rozwój firm działających na zasadach współdzielenia. Z drugiej jednak strony powinny wspierać i mieć na uwadze grupy i poszczególne osoby, które stają się „ofiarami” nowego systemu a nie beneficjentami.
Według badań do tej pory ok 1/5 Europejczyków miało kontakt z ekonomią współdzielenia. Ważnym czynnikiem pozytywnym dla jej rozwoju będzie na pewno niższy koszt w stosunku do tradycyjnej usługi oraz coraz większa wygoda korzystania z aplikacji. Nie należy też pomijać aspektu demograficznego, mianowicie do użytkowników młodszych, którzy szybko przyjmują nowe technologie, dołączą użytkownicy starsi. Gospodarka współdzielenia może być szansą dla użytkowników dojrzałych - 50+. Mają oni zgromadzone na przestrzeni lat zasoby: w postaci mieszkań, samochodów, a nawet kompetencji technicznych - lecz czasami jest im trudniej niż młodym znaleźć pracę w tradycyjnej gospodarce, a obawiają się prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Jeżeli odważą się korzystać z platform jako sposobu na uzupełnienie swoich dochodów to rynek znacząco wzrośnie. Jednocześnie może to stanowić ogromną wartość społeczną, gdyż dokonuje się aktywizacji grupy wobec, której zawodziły dotąd programy aktywizacyjne.
Gospodarka współdzielenia nie jest formą dobroczynności choć mamy do czynienia z dzieleniem się. Chodzi w niej także o zysk, ale nie za wszelką cenę. Zysk jest także dla dwóch stron, gdyż oferujący dobra czy usługi nie ponosi żadnych kosztów na ich wytworzenie, a nabywający uzyskuje je po niższej cenie. Można powiedzieć, że w świecie powoli przychodzi moda na gospodarkę współdzielenia, ale jak to często bywa nie wszyscy pojmują ją jednakowo. Dla niektórych sam fakt, że kanałem dystrybucji są platformy internetowe wystarcza, aby podciągnąć to pod gospodarkę współdzielenia, nie zwracając już uwagi na kwestie wartości. Dlatego już istnieje niebezpieczeństwo wypaczenia tej formy gospodarki, która budzi tak wielkie nadzieje. Wszelkie regulacje ze strony państwa, a także Unii Europejskiej są bardzo potrzebne. Muszą to być jednak regulacje, które nie będą hamulcem i przeszkodą, ale będą chroniły przed nadużyciami.

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Katolicka Nauka Społeczna

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 1516

Opiekun nr 5(518) od 25 luty 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in o rekolekcjach z postem Daniela w Bąblinie - pierwszym ośrodku w Polsce, który połączył to, co duchowe z tym co cielesne.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej