Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-06-29 16:35:04

4 czerwca - cztery rocznice

Po raz kolejny przez życie publiczne w naszej Ojczyźnie przetoczyła się debata - w tym roku nieco skromniejsza niż zwykle - nad wyborami parlamentarnymi 4 czerwca 1989 roku. Zwolennicy obchodzenia tego dnia jako Święta Wolności argumentują, że „pierwsze wolne wybory” stanowiły przełom w najnowszej historii Polski, że w ten dzień „skończył się w Polsce komunizm”, że w wyniku obrad Okrągłego Stołu nasz kraj przeszedł bezkrwawą transformację ustrojową aż do liberalnej demokracji na wzór państw Europy Zachodniej. Środowiska prawicowe podkreślają z kolei, że nie były to wybory w pełni demokratyczne, że w ich wyniku Zgromadzenie Narodowe wybrało Wojciecha Jaruzelskiego jako głowę państwa, a resorty „siłowe” (ministerstwo obrony narodowej i ministerstwo spraw wewnętrznych) pozostało nadal pod kontrolą partii komunistycznej.
Niejako w kontrze do wyborów z 4 czerwca 1989 roku stawiane są wydarzenia o trzy lata późniejsze. W wyniku przegłosowania przez Sejm tzw. uchwały lustracyjnej - zobowiązującej do podania informacji na temat tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa piastujących urzędy publiczne - część ugrupowań politycznych doprowadziła do „nocnej zmiany”, gdy odwołany został rząd Jana Olszewskiego. Kolejne lata pokazały, jak uczciwość w życiu publicznym jest istotna - noc z 4 na 5 czerwca 1992 roku zablokowała proces prawdziwej demokratyzacji Polski. Lustracja polityków, sędziów, dziennikarzy i osób piastujących zawody zaufania publicznego to wymóg istnienia prawdziwie niepodległej Rzeczypospolitej. 4 czerwca to data nie tyle kontrowersyjna, co wręcz tragiczna dla bliskiego nam narodu węgierskiego. Tego dnia w 1920 roku w pałacu Grand Trianon w paryskim Wersalu państwa podpisały układ, w wyniku którego nastąpił podział ziem Królestwa Węgier. Beneficjentami zajęcia większości terytorium węgierskiego było Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców (późniejsza Jugosławia), Rumunia, Czechosłowacja, Austria oraz … Polska. Odrodzone Państwo Polskie przejęło skrawki Spisza i Orawy. W dniu podpisania traktatu na Węgrzech odprawiano nabożeństwa żałobne, gazety ukazywały się z nekrologową obwódkę, zamknięto szkoły i urzędy. Opuszczono również flagi do połowy masztów - pozostawały tak aż do 1938 roku. Dyplomaci, którzy podpisali haniebny traktat, zrezygnowali z piastowania urzędów i wycofali się z życia publicznego. Ktoś może powiedzieć - to było dawno i nie ma już żadnego znaczenia. Czy aby na pewno? Na samochodach Węgrzy umieszczają mapki dawnych Wielkich Węgier, słowo „Trianon” do dziś wywołuje u nich bolesne wspomnienie rozgrabionej ojczyzny. W 2008 roku w Budapeszcie otwarto Park Trianon, gdzie znajduje się dzwon, który dzwoni codziennie o 16:32 - w godzinę podpisania traktatu. Jednak to nie jest jedyne bolesne wspomnienie w historii świata związane z 4 czerwca. Tego dnia w 1989 roku chińscy komuniści dokonali na placu Tian’anmen masakry protestujących studentów. Do historii fotografii przeszło zdjęcie nieznanego mężczyzny stojącego naprzeciw czterem czołgom. Do dziś nieznane są jego losy. Zatem w kolejną rocznicę przez jednych świętowaną, przez drugich odrzucaną, pamiętajmy również o wydarzeniach, które rozegrały się w ten dzień w innych krajach.

Kajetan Rajski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Pokolenie JP2

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 15(528) od 15 lipca 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
relacje z wczasorekolekcji w Odolanowie

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej