Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-06-29 16:28:09

Wierzyć jak dziecko i miłosiernie

Jest tak dużo dobrych książek chrześcijańskich, że nie sposób z wszystkimi się zapoznać, ale warto słuchać rad, po jaką sięgnąć, bo nas duchowo ubogaci. Podobnie rzecz ma się z filmami, zwłaszcza, że tak często tracimy czas na rzeczy niewartościowe.
Na marginesie - należałoby zapytać, kto wprowadził takie pojęcie „film dla dorosłych”? Tak najczęściej określa się to, co w ogóle nie przystoi ludziom wierzącym. Zatem trzeba już dzieci uczyć, iż są to filmy nie dla katolików. Z czasów seminaryjnych pamiętam (w zarysie) katalog literackich dzieł religijnych, które należałoby przeczytać. Obecnie wskazuje się też na dzieła chrześcijańskie dużego ekranu. Dla przykładu, polecono mi film produkcji włoskiej o św. Filipie Neri (wyreżyserowany przez Giacomo Campiottiego). W tle ukazany jest tu XVI-wieczny Rzym w dobie świetności, ale dotknięty już kryzysami wiary i naznaczony wewnętrznymi konfliktami. I tak jak świetlaną postacią jest główny bohater, tak wątpliwości budzi już postawa jednego z kardynałów, który o dobro Kościoła walczy godnymi potępienia metodami. Niepewność w widzu wzbudzą też decyzje wydane przez papieży Grzegorza XIII i Sykstusa V. Filip Neri marzył, by zostać misjonarzem, a ostatecznie zajął się w Wiecznym Mieście dziećmi z marginesu. Dla nich stworzył pierwsze oratorium, gdzie zapanowały radość i co jeszcze ważniejsze - wiara. W kalendarzu wydanym przez krajową Caritas czytałem o takim oratorium stworzonym przez trzy woluntariuszki z archidiecezji szczecińsko - kamieńskiej. Chcąc zmieniać świat na lepszy, postanowiły zacząć od swojego najbliższego otoczenia. Założyły świetlicę dla dzieci, które znajdują się w trudnej sytuacji domowej. Dzieciaki w świetlicy otrzymują pomoc przy odrabianiu lekcji, ale mogą też dzielić się swoimi problemami, czy porozmawiać na różne tematy. Okazuje się, że nie tylko podopieczni czerpią z tej Caritas. Wolontariat to bezinteresowna pomoc, ale dziewczęta i tak twierdzą, że w zamian otrzymują o wiele więcej, niż same są w stanie dać. Metody stosowane przez św. Filipa rodziły w jego czasach nieufność - kontrowersyjne były takie śpiewy i tańce, ale podobnie jak wtedy, tak i dziś pytać należy, o co chodziło Chrystusowi, który zastrzegł: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Jest zatem w filmie scena symboliczna, ukazująca jak przemienił się jeden z wychowanków oratorium i to ten, wobec którego żadnych zarzutów nikt nie mógł wysunąć, bo wierny był sprawie Bożej, jak starszy syn z przypowieści o Miłosiernym Ojcu. Właśnie on, gdy przyszło mu stanąć w konfrontacji z prawdziwie marnotrawnym synem, czując niesprawiedliwość takiej ekonomii - zapytał Filipa: „…czemu tak trudno żyć według Ewangelii?”. Usłyszał jedynie krótkie wyjaśnienie: „Bo jest prosta!”. Ilustrując papieżowi zasady, którymi kieruje się jego bractwo, Filip Neri stwierdził: „Aby zaprowadzić posłuszeństwo, należy wydawać mało zasad. Ja wybrałem tylko jedną - miłosierdzie”.
Abp Konrad Krajewski wyjaśniał swego czasu kapłanom w Łodzi, jak tłumaczyć jego posługę jałmużnika. Odwołując się do św. Augustyna podkreślił, że jałmużnik to miłosierdzie. Sam papież udzielił mu instrukcji, jak być jałmużnikiem i wtedy pojął, czym jest czysta Ewangelia. „Czystą Ewangelią żył św. Franciszek z Asyżu-cztery Ewangelie bez komentarza” - dodał. My zaś mamy sporo powodów, by oskarżyć się za owe komentarze, które zniekształcają prostotę ewangelicznego przekazu. Nic dziwnego, że i w wielu sytuacjach papież Franciszek nie jest rozumiany i kierowane są pod jego adresem różne zarzuty. A szatan „jak lew ryczący krąży”, by jeszcze większy wprowadzać zamęt. Abp Krajewski opowiadał, że po wyborze na Stolicę Piotrową papież Franciszek powiedział kardynałom, iż ma świadomość, jak bardzo jest teraz wystawiony na ataki szatańskie, ale dodał, że i kardynałowie na takie są narażeni. Arcybiskup Jałmużnik kiedyś więc zapytał Ojca Świętego, jak broni się przed tymi atakami? Otrzymał powalającą odpowiedź, bo następca św. Piotra wyznał, iż ma w swoim mieszkaniu wodę święconą i systematycznie z niej korzysta. Słysząc to pomyślałem, iż nasz papież Franciszek ma w sobie coś z wiary dziecka, a o to zapewne chodzi, by samemu dostać się do królestwa Bożego, ale by i innych do niego prowadzić. Wtedy też na myśl przyszły mi słowa z wiersza ks. Jana Twardowskiego: „Nie przyszedłem pana nawracać (…) po prostu usiądę przy panu i zwierzę swój sekret, że ja, ksiądz, wierzę Panu Bogu jak dziecko”. Papież Franciszek uczył swojego jałmużnika w jaki sposób docierać do biednych, a ten oddał się tej sprawie bez reszty, tak jak w wieku XVI czynił to jeden z najradośniejszych świętych Kościoła. Jeśli zachęciłem kogoś do obejrzenia tego serialu (bo film ma dwie części), to proszę o wybaczenie, iż zdradzę jeszcze jeden ujmujący szczegół, a dotyczy on kapelusza kardynalskiego. W filmie padają słowa: „Nikt nie zasłużył na niego bardziej niż Ty”. A my komentując bieżące wydarzenia, możemy dodać, iż miłosierdzie jest bardzo ważnym wątkiem papieskiego pontyfikatu, a polski kardynał nominat odważył się, by to miłosierdzie uczynić programem swojego życia (to też jest materiał na film).

ks. Piotr Szkudlarek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Felietony

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 15(528) od 15 lipca 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
relacje z wczasorekolekcji w Odolanowie

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej