Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-01-26 12:59:59

Wolność sumienia i wyznania

Jednym z podstawowych wyznaczników cywilizowanych i nowoczesnych społeczeństw jest przestrzeganie podstawowych praw osoby ludzkiej. Wśród tych praw ważne miejsce zajmuje zasada wolności sumienia i wyznania. Znane są nam z historii przeróżne zjawiska sytuacje i wydarzenia, w których brak tej zasady powodował prześladowania przemoc i wojny. Średniowieczna zasada cuius regio eius religio (czyja władza tego religia), która niby miała służyć zaprzestaniu wojen religijnych jest klasycznym przykładem łamania sumień ludzkich. Przez wieki analogicznych przykładów było bardzo dużo, ale jednocześnie dążono do stworzenia takich praw, które nie będą ingerowały w kwestie sumienia i religii, dając każdej osobie pełną wolność i możliwość wyboru religii i wyznania. Można by powiedzieć, że w dzisiejszych czasach zasada wolności sumienia i wyznania jest bardzo oczywista i nie ma z nią problemów. Niestety tak nie do końca, gdyż zasada ta nie zawsze jest rozumiana i pojmowana w takim sam sposób. Często też rozumie się ją tylko jednokierunkowo.
Musimy wiedzieć, że wolność sumienia i wyznania jest podstawowym prawem człowieka, usankcjonowanym dokumentami międzynarodowymi, w tym m.in. w: Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych, Konwencji Praw Dziecka i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Deklaracji o Prawach Człowieka. W dokumentach tych uznaje się, iż każda osoba ma prawo do wolności sumienia i religii, prawo to obejmuje wolność posiadania, przyjmowania lub zmiany swej religii bądź przekonań, jak również manifestowania (indywidualnie lub wspólnie z innymi) swej religii lub przekonań poprzez nauczanie, praktyki religijnej, uczestniczenie w obrzędach i uprawianie kultu. Oczywiście w Polsce taką wolność gwarantuje także Konstytucja, a państwo stoi na jej straży. Państwo samo w sobie zachowuje neutralność światopoglądową. Ma to swój przejaw w rozdziale Kościoła od państwa. Wraz z prawem wolności sumienia i wyznania mamy także szacunek dla uczuć religijnych. Obrażanie uczuć religijnych jest traktowane jako przewinienie. W Kodeksie Karnym w artykule 196 czytamy „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Wolność sumienia i wyznania jest ściśle powiązana z szacunkiem dla uczuć religijnych.
Rodzi się pewien dylemat i pytanie, czy korzystając z prawa do wolności sumienia i wyznania może dojść do obrażenia uczuć religijnych? Pytanie to nie jest bezpodstawne, ale wiąże się z artykułem jednego z dziennikarzy, który zarzuca polskiemu skoczkowi Dawidowi Kubackiemu, że obraża jego uczucia ateistyczne, gdy robi znak krzyża przed skokiem. Absurd tego twierdzenia jest tym większy, że sam dziennikarz kpi sobie z religijności polskiego skoczka i obraźliwie przekształca słowa wypowiadane przy czynieniu znaku krzyża i wulgarnie przekręca słowa modlitwy „Ojcze nasz“. Ktoś w internecie skomentował, że mierny dziennikarz chce zabłysnąć i zyskać popularności przez głupi artykuł, który niestety będzie miał też swoich zwolenników. Gorsze jest to, że popadamy w coraz większe absurdy są łamane podstawowe standardy życia. Uczynienie znaku krzyża jest prywatnym zamanifestowaniem wiary i każdy ma do tego prawo wynikające z wolności sumienia i wyznania. Czyniąc znak krzyża  nie wkracza się w fizyczną strefę drugiej osoby. Jeśli natomiast ktoś jest ateistą to taki gest i znak jest pusty i nic nie znaczący. W takim razie każdy inny gest i znak powinien być zakazany. Znak krzyża czyniony przez osobę wierzącą jest prywatnym wyznaniem i zamanifestowaniem swojej wiary. Nie ma w nim nic wrogiego ani obraźliwego w stosunku do innych osób. Jest to raczej problem psychiczny drugiej osoby, jeśli tak ten znak odczytuje.
Nie mniej jednak artykuł, który jest niedorzeczny i nawet wręcz głupi, bo przeczący sam sobie, gdyż brak w nim logicznego uzasadnienia ukazał się. Tego typu artykuł należy traktować także jako otwarty atak na wartości chrześcijańskie. Z jednej strony wyśmiewanie tych wartości i z drugiej podkreślanie, że przeszkadzają w życiu społecznym. Możemy taki artykuł ocenić jako niedorzeczny, ale niestety pojawiający się w prasie, która nie jest zaliczana do brukowców. Światopoglądy totalitarne wrogie religii walczą z nią otwarcie. Światopogląd liberalny niby głosi wolność, ale interpretuje ją nie do końca właściwie. Niebezpiecznym zjawiskiem staje się coraz częstsze atakowanie religii i powoływanie się na prawo wolności. Znak krzyża czyniony przez jedną osobę jest obrazą uczuć ateistycznych. Natomiast obrażanie i wyśmiewanie się z tego, co dla ludzi wierzących jest święte jest usprawiedliwiane przez prawo do wolności słowa albo wolności artystycznej. Może jako ludzie wierzący powinniśmy z większą odwagą domagać się przestrzegania praw, które są nam dane i nie pozwolić, aby obrażano nasze uczucia religijne.

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Felietony

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej