Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-02 11:51:47

Nie jestem superbohaterką

Chcę zostać matką, to moje marzenie. Marzeniem mojego partnera jest bycie ojcem i mężem. Cóż, nie jestem superbohaterką.
Nikogo nie oceniam, to przede wszystkim. Nasze wybory życiowe są nasze, bierzemy za nie odpowiedzialność, ponosimy za nie konsekwencje. Odcięcie się od schematu, postawienie na swoim i pójście własną drogą, często za cenę odrzucenia przez otoczenie, wymaga niekiedy odwagi. Nie każdy jest na tyle silny, by funkcjonować bez akceptacji innych. Pytanie tylko, z jakiej racji superbohaterem zostaje osoba, która dokonuje aborcji, bo tak chciała, to jej wybór i jej ciało, bo mogła, bo poczuła ulgę; bo miała za małe mieszkanie?
Każdy z nas ma wolność, każdy ma prawo wyboru i rozporządza swoim ciałem. O ile mi wiadomo, w Polsce nie ma nakazu zachodzenia w ciążę. Potrafiła podjąć decyzję, że nie chce kolejnego dziecka, to po co podjęła decyzję, że chce być w ciąży? Jako młoda kobieta, patrzę na tę superbohaterkę, trzymającą bukiet kwiatów, która uśmiecha się do tłumu. Mogę jej tylko współczuć. Może ona i jej rodzeństwo wychowywali się w stumetrowym domu i jej szczęśliwa matka nie musiała stawać przed takimi wyborami, jak ona? Poza tym, gdyby powodem do aborcji było mieszkanie poniżej sześćdziesięciu metrów kwadratowych, ludzkość już dawno by wymarła.
Zawsze miałam poczucie, że to ja sama, jako wolny człowiek, decyduję o moim ciele. Niby dlaczego kobiety wokół miały do tej pory sądzić o sobie, że są czyjąś własnością? Sorry, superbohaterka nie odkryła Ameryki. Ludzie już od dawna podejmują decyzje. Tylko czemu to ją wybrano na superbohaterkę i obsypano kwiatami?
Coś mi tu nie pasuje… nowa płyta plus skandal równa się większa popularność, wyższa sprzedaż, więcej kasy. Ta sytuacja pasuje mi bardziej do tego schematu, niż do wykrzykiwania o wolności, uldze… Zapomnieliśmy, że jest wiele kobiet, które zmusza się do usuwania ciąży. Później cierpią latami, płaczą, noszą w sercu żałobę. Ta superbohaterka nie umiała skorzystać z wolności świadomego planowania rodziny, ale bohatersko wybrała się za granicę i tam „poczuła ulgę”. W tej sytuacji nic mi się nie klei w całość, w jakąś logiczną myśl, aby superbohaterka faktycznie zasługiwała na takie miano. Ani z niej bohaterka, ani nie jest super. Nie ona pierwsza i nie ostatnia „poczuła ulgę” z własnej woli. Za to należą się jej brawa? Bo powiedziała głośno? Nie wiedziałam, że tytuły i ordery dostaje się za zwierzenia.
Urobione po łokcie matki, które wstają w nocy do niemowląt, zmieniają pieluchy i prowadzą za rączkę do przedszkola mają daleko do bohaterek. Są co najwyżej super - gdy ich pociecha przyniesie im laurkę z napisem „Dla super mamy”. Zamiast kwiatów na scenie, kwiatek narysowany kredkami na kawałku papieru. W oczach dziecka, matka jest największą Superbohaterką świata. Jej to wystarczy.
Mam takie marzenie… by po powrocie do domu czekał na mnie mąż i dzieci. By cieszyli się na mój widok, chcieli się ze mną bawić, spędzać czas przy stole. By jako dorośli zwyczajnie, codziennie, mieli ochotę spotkać się ze mną. Przytulić z miłości, a nie z obowiązku. Chcę być wsparciem, nie udręką i nie figurą w metryce. Nie potrzebuję braw. Pragnę być super dla tych, którzy mnie kochają. Ot taka moja wola. Moja wolność, wybór, który od zawsze miałam.

Katarzyna Smolińska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Felietony

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej