Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-16 11:03:32

Duszochwat z kresów - wiara i sztuka

Andrzej

Św. Andrzeja Bobolę, patrona Polski, niechętni mu Kozacy nazywali Duszochwatem. Skutecznie bowiem nawracał prawosławnych chrześcijan na katolicyzm. Dzisiaj jako szczególny Opiekun Polski uprasza u Boga rozliczne łaski, a jego najważniejsze sanktuaria znajdują się w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej, gdzie w szklanej trumnie spoczywa zachowane od rozkładu ciało Świętego, i w Strachocinie na Podkarpaciu, w której przyszedł na świat.

Tego wielkiego, rodzimego męczennika, okrutnie udręczonego przez Kozaków w Janowie Poleskim, liturgia wspomina 16 maja, czyli w dniu jego narodzin dla nieba; tak bowiem określa się dzień śmierci każdego świętego i błogosławionego. W owym dniu w 2002 roku ogłoszono św. Andrzeja Bobolę patronem Polski. Wcześniej, bo w 1957 roku, ukazała się poświęcona temu Świętemu encyklika papieża Piusa XII, zatytułowana Invicti Athletae Christi, czyli „Niezwyciężony Atleta Chrystusa”.

Męczeństwo Duszochwata
Św. Andrzej Bobola urodził się w 1591 roku w Strachocinie, niedaleko Sanoka. Do lat osiemdziesiątych XX wieku nikt nie znał nazwy miejscowości jego narodzin. W zakonie jezuickim był między innymi moderatorem uczniowskiej, wileńskiej i pińskiej Sodalicji Mariańskiej, a od 1636 roku wędrownym kaznodzieją. Zmarł po wymyślnych, zadanych mu przez Kozaków torturach w 1657 roku we wspomnianym Janowie. Beatyfikowanego w 1853 roku, kanonizował w 1938 roku papież Pius XI. Wtedy to sprowadzono jego relikwie z Rzymu do Warszawy.
Ikonografia św. Andrzeja Boboli jest dość uboga. Ukazuje się go w jezuickim stroju zakonnym jako wędrowca lub męczennika. Często „towarzyszą” mu Kozacy oraz krzyż, niekiedy też laska i liść palmy, tudzież wbite w jego kark i lewą rękę szable. Atrybuty nawiązują do misyjnej działalności i męczeństwa Świętego.
O męczeństwie św. Andrzeja Boboli opowiadają nam pięknie i wymownie, nawiązując do Chrystusowej męki, obrazy w pięciu kapliczkach w Strachocinie na Bobolówce (stał tutaj dwór, w którym urodził się Święty). Są to tak zwane Dróżki Tajemnic Bolesnych Pana Jezusa i św. Andrzeja. Ikonografia ukazuje często tego Świętego z palmą męczeństwa w ręce i z umieszczonymi przed nim narzędziami jego męki. Z liściem palmowym, różańcem u pasa oraz z ręką spoczywającą w geście pokory i kontemplacji na sercu przedstawiono św. Andrzeja Bobolę w pochodzie świętych na krakowskiej mozaice w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego, natomiast z krzyżem za pasem i z laską w ręce wyobrażono go przed jego warszawskim sanktuarium. Czasem krzyż przyciska do serca, czasem trzyma ten znak zbawienia w skrzyżowanych na piersiach rękach, niekiedy „towarzyszy” mu drugi krzyż, wbity w ziemię, widoczny w oddali. Możemy także ujrzeć skrępowane sznurem ręce Duszochwata przyjmującego pokornie trudną wolę Bożą, na przykład na obrazie Henryka Musiałowicza w warszawskim sanktuarium.
Przedstawia się go również jako misjonarza-wędrowca z krzyżem i laską na tle kresowego pejzażu, w którym widoczni są ścigający go konno Kozacy, a ponad Świętym Anioł z męczeńskim „wieńcem” lub liściem palmy. Obraz „Święty Andrzej Bobola i św. Stanisław Kostka proszą Matkę Bożą o ocalenie dla Polski” Stanisława Bronisława Wiśniewskiego, z konkatedry na Kamionku w Warszawie, ukazuje daleko za św. Andrzejem Bobolą, wyobrażonym z krzyżem za pasem i laską w ręce, dwie chaty i Kozaków na koniach, a także zlatującego ku Świętemu dziewczęcego Anioła z palmowym liściem. Na obrazie z kolegium Towarzystwa Jezusowego w Krakowie ową palmę męczeństwa wręcza św. Andrzejowi Boboli ta, której był gorliwym czcicielem i którą ukochał, Matka Boża, wraz z zasiadającym na jej kolanie Dziecięciem. Znajdują się też tutaj, za postacią Świętego, dwa Anioły z płonącą pochodnią, której światło może symbolizować wiarę rozpalaną w tych, do których udawał się św. Andrzej Bobola ze słowem Bożym i sakramentalną posługą. Otoczonego przez sceny swego męczeństwa św. Andrzeja Bobolę ukazuje natomiast osiemnastowieczna grafika ze zbiorów Biblioteki Narodowej oraz obraz namalowany przez Pawła Poraj-Paradowskiego.

Jaki był naprawdę św. Andrzej Bobola?
Jezuita Jan Łukaszewicz, wcześniej uczeń kolegium Towarzystwa Jezusowego, poznał św. Andrzeja Bobolę, kiedy przebywał on jako misjonarz w latach 1642-1646 w Pińsku i okolicach. Tak wspomina tego Świętego: „Gdy uczyłem się w Pińsku w czasie wojny moskiewsko-kozacko-szwedzkiej (…) jako gościa wtedy przebywającego od dłuższego czasu widziałem i poznałem o. Bobolę. Kilka razy go odwiedziłem i w celi rozmawiałem. Był on poważny, skromny, wstrzemięźliwy, duchowny, pobożny, przestrzegający reguł zakonnych. Takim ja go widziałem i inni, a spoglądając na niego, budowaliśmy się. Wzrostu był małego, głowa, twarz i korpus okrągłe, twarz miał pełną, cokolwiek zarumienioną. Włosy na głowie i brodzie przedwcześnie osiwiałe, bielutkie… O cnotach jego teologicznych i kardynalnych świadczy jego życie przeszłe i ostatnie zakonne, dobre zachowanie reguł; spokojny, pogodny z wszystkimi, jego żarliwość w kazaniach przez wiele lat, budujące rozmowy, owocodajne misje, stąd pochodząca opinia o jego pobożności i cześć ludzi, oddawana jako znakomitemu zakonnikowi i świętemu”.
Nie tylko jako męczennika przedstawiali i przedstawiają św. Andrzeja Bobolę liczni artyści. Widnieje on też jako ukazujący się w 1819 roku w Wilnie dominikaninowi o. Alojzemu Korzeniewskiemu z zapowiedzią odzyskania przez Polskę niepodległości. Kiedy dominikanin ten na polecenie św. Andrzeja Boboli otworzył okno, zamiast wirydarza ujrzał w nim wpierw ziemię pińską, miejsce męczeństwa Świętego, a następnie zawziętą między narodami wojnę. Wtedy to Święty rzekł do niego: „Gdy wojna, której masz obraz przed sobą, zakończy się pokojem, Polska zostanie odbudowana i ja zostanę uznany jej głównym patronem”. Jako Patronowi Polski towarzyszy mu niekiedy jej godło, a jako wielkiemu czcicielowi Maryi Matka Boża Ostrobramska. Prośmy często św. Andrzeja Bobolę, patrona naszej Ojczyzny, o wstawiennictwo, nie tylko w jego liturgiczne wspomnienie.

Tekst Justyna Sprutta

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Archeologia i historia

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej