Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-04-04 11:42:25

Gagarin jakiego nie znacie

„Boga nie ma. Gagarin był w kosmosie i sprawdził” - mówiono  dzieciom w szkołach tzw. bloku państw socjalistycznych. Sam Jurij Gagarin miał powtarzać w wywiadach, że „Patrzył, patrzył, ale nie zobaczył Boga”. Gdyby ktoś zamierzał zadać sobie trud szukania tego rodzaju wypowiedzi Jurija w jakichkolwiek wiarygodnych źródłach, może się rozczarować.

Wiele bowiem wskazuje na to, że autorem jednego z najsłynniejszych cytatów Gagarina był Nikita Chruszczow. W latach sześćdziesiątych w państwach demokracji ludowej powtarzano nawiązujący do tego, następujący dowcip. Gagarin ląduje na Ziemi i natychmiast otrzymuje polecenie by stawić się u pierwszego sekretarza KPZR. - Gagarin, byliście w niebie, powiedzcie, widzieliście tam Boga? - pyta z niepokojem Chruszczow. Astronauta przez chwilę milczy, po czym ciężko wzdycha i z lękiem przyznaje, że widział. Chruszczow wyciąga wówczas z szuflady opiewający na wysoką sumę czek, wręcza mu i mówi groźnie: To siedź cicho! Gagarin był zdumiony i zachwycony tym co ujrzał w czasie swojego lotu. Niby wiedział co go czeka, a jednak obrazy jakie migały mu przed oczami przerastały jego najbardziej nieprawdopodobne wyobrażenia. „Gdy tylko Wostok (nazwa statku kosmicznego, którym Gagarin odbywał lot - przyp. autorki) przebił się przez gęste warstwy atmosfery, zobaczyłem Ziemię - wspominał Gagarin po szczęśliwym powrocie na rodzimą planetę. - Patrzyłem to na niebo, to na Ziemię. Ostro rysowały się grzbiety gór, wielkie jeziora. Widać było i pola. Najpiękniejsze widowisko stanowił horyzont - jakby wymalowany wszystkimi kolorami tęczy pas oddzielający oświetloną promieniami słońca Ziemię od czarnego nieba”.

Będziemy chronić i pomnażać to piękno, a nie niszczyć je!
Rok 1961 był już czternastym rokiem Zimnej Wojny rozgrywającej się między demokratycznym Zachodem a komunistycznym Wschodem. Towarzyszył jej wyścig zbrojeń i widmo nuklearnej zagłady. Tymczasem, nieoczekiwanie, wspominając swój lot przez kosmiczne przestworza nowy sowiecki bohater, przemówił do dziennikarzy w najwyższym zachwycie: „Orbitując wokół Ziemi w statku kosmicznym, zobaczyłem jaka piękna jest nasza planeta”. A zaraz potem jakby zwrócił się już do wszystkich mieszkańców Ziemi: „Ludzie, będziemy chronić i pomnażać to piękno, a nie niszczyć je!” A zniszczyć Ziemię można było właśnie bronią masowego rażenia. Wszechświat tymczasem, w swoim budzącym pokorę, spektakularnym pięknie, swej harmonii, logice i tajemnicy, wydawał się stworzony dla dobra. Gagarin kochał latać. Jednakże po swej podróży w kosmos pozostawał lotnikiem tylko nominalnie. Z Gagarina - astronauty uczyniono na użytek propagandy ZSRR, Gagarina - symbol, sowieckiego celebrytę, którym można było się chwalić przed całym światem. Ale Gagarin bardzo źle znosił gwiazdorzenie. Chciał wrócić do lotów, a nie pozwalano mu. Zaczął pić. Plotkowano o rozmaitych skandalikach i skandalach z nim nietrzeźwym w roli głównej. Ponoć nawet po pijanemu pytał: „Kiedy znów będę mógł latać?” Zginął 27 marca 1968 roku w katastrofie testowanego przez siebie myśliwca MiG. Fragmenty wraku umieszczono w dużych beczkach i zaplombowano na „czas nieokreślony”. I choć w ostatnich latach podano do wiadomości, że Gagarin zginął wskutek nieprawidłowo wykonanego manewru, tak naprawdę jego śmierć wciąż owiana jest tajemnicą. Nieco ponad rok po katastrofie, 20 lipca 1969 roku, pierwszy człowiek w dziejach świata stanął na Księżycu. Był nim Neil Armstrong, Amerykanin. Nim dotknął swymi stopami księżycowej powierzchni poprosił o chwilę ciszy w eterze. Pragnął się pomodlić i podziękować Bogu za to niezwykłe doświadczenie. Wkrótce potem wypowiedział historyczne słowa: „To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.

Sekrety Gwiezdnego Miasteczka
Wbrew sowieckiej propagandzie Jurij Gagarin nie był ateistą. Nikolaj Rybkin, mer podmoskiewskiego Gwiezdnego Miasteczka, w którym niegdyś mieszkał Gagarin, w 2011 roku zdradził dziennikarzom, że nie wszyscy jego mieszkańcy byli w czasach komunistycznych niewierzący. Podkreślał, że tuż przed historycznym lotem w kosmos w kwietniu 1961 roku, najsłynniejszy radziecki kosmonauta ochrzcił swoją najstarszą córkę Jelenę, a poza tym, świętował z rodziną w domu Wielkanoc i Boże Narodzenie. „Odwiedził też sanktuarium w Siergiejew Posadzie, gdzie zobaczył makietę zburzonej z rozkazu Stalina moskiewskiej świątyni Chrystusa Zbawiciela, wybudowanej wcześniej dla upamiętnienia zwycięstwa nad armią napoleońską w 1812 roku - mówił Rybkin. - Na jej miejscu otwarto baseny kąpielowe. Kilka miesięcy później, wystąpił na plenum organizacji komsomolskiej na temat wychowania młodzieży i skrytykował błędy w pracy wychowawczej w zakresie poszanowania dziedzictwa kulturowego. Podał przykład barbarzyńskiego zniszczenia Łuku Triumfalnego w Moskwie wybudowanego, jak sobór Chrystusa Zbawiciela, na cześć zwycięstwa nad Napoleonem. Oczywiście nie wspomniał o soborze, ale wszyscy byli zdumieni jego odwagą i wiedzieli o co chodzi. Nazwać działania władz radzieckich barbarzyństwem graniczyło z samobójstwem.” Rybkin, sam przyznał się do tego, że choć w latach sześćdziesiątych XX wieku, był współpracownikiem KGB, osobiście uczestniczył w odbywających się w wielkiej tajemnicy chrztach kosmonautów, zresztą razem z Aleksiejem Leonowem – człowiekiem, który jako pierwszy w dziejach ludzkości wyszedł w otwartą przestrzeń kosmiczną i jednocześnie wybitnym znawcą medycyny kosmicznej. Leonow tego nie potwierdza. Tłumaczy, że w tamtych czasach kosmonauci musieli być ateistami, bo wiara w Boga była zbyt niebezpieczna. Nie byli szaleńcami, nie podejmowaliby takiego ryzyka. Rybkin nie zważając na słowa Leonowa zaznacza, że radzieccy kosmonauci nie chrzcili się ze strachu przed lotem w nieznane. „Tchórz w kosmos nie poleci – to dla Rybkina jasne. - Po prostu bez Boga nie można pojąć Wszechświata. Jak zrozumieć, że nie ma on końca? Niechcący zadajesz sobie pytanie: jak to wszystko się kręci, kto tym zarządza?”

tekst Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Archeologia i historia

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej