Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-07-11 10:58:27

Imieniny teściowej

Czy określenie „święta teściowa” to oksymoron? Bynajmniej. W dziejach Kościoła takich „oksymoronów” znajdziemy co najmniej kilka. O jednym z nich mógłby nam opowiedzieć sam król Władysław Łokietek, zięć błogosławionej księżnej kaliskiej Jolenty.

To znaczy, owszem, król Łokietek mógłby nam opowiedzieć o tym jak to jest mieć teściową, którą wynosi się po śmierci na ołtarze, ale póki nie spotkamy się z nim w niebie, raczej nie możemy na to liczyć. Zatem chcąc poznać choć odrobinę błogosławioną księżnę kaliską, musimy, oprzeć się na tekstach zachowanych źródeł. I wyjątkowo zaczniemy je analizować od końca. Według zachowanego nekrologu z Lądu, księżna Jolenta zmarła 17 czerwca 1298 roku, a przy jej grobie, w Gnieźnie, zaczęły mieć miejsce liczne cuda i szybko stał się on celem wielu pielgrzymek. Według innych źródeł jednak, Jolenta miała zakończyć ziemski żywot w roku 1304. Tak czy inaczej, ponad 500 lat później, tj. 14 czerwca 1827 roku, Jolenta została beatyfikowana przez papieża Leona XII, który ogłosił dniem jej święta 17 czerwca. Obecnie wspomnienie bł. Jolenty obchodzimy 15 czerwca i najprawdopodobniej także tego dnia, śp. król Władysław Łokietek, biesiaduje na niebiańskiej imieninowej uczcie swej niezwykłej teściowej, w towarzystwie swej królewskiej małżonki Jadwigi.

Bal wszystkich świętych

Ośmielę się jeszcze przez moment pofantazjować na temat niebiańskich imienin błogosławionej księżnej kaliskiej, bo za jej biesiadnym, imieninowym stołem, zasiadają z pewnością także jej święte krewne, o których, pisząc o Jolencie, nie da się nie wspomnieć. Pierwszą byłaby jej rodzona siostra, święta księżna Kinga, żona Bolesława Wstydliwego, współtwórczyni potęgi Krakowa oraz kopalni soli w Wieliczce i Bochni. Druga, to następna jej rodzona siostra, święta Małgorzata Węgierska, stygmatyczka i mistyczka, patronka Węgier. Do tego możemy doliczyć świętą ciocię, Elżbietę Węgierską (siostrę ojca Jolenty), a także dwie dalsze ciocie: św. Jadwigę Śląską i św. Agnieszkę z Pragi. I jeszcze stryjenkę, błogosławioną Salomeę. Nie można też zapomnieć, jak mniemam, o świętej praprawnuczce błogosławionej solenizantki, czyli królowej Jadwidze. Dziadek królowej Jadwigi, wnuk Jolenty, Kazimierz Wielki, również miałby szansę przy tym stole zasiąść. Co prawda, w kwestiach moralnych nie prowadził się tak dobrze, jak w dziedzinach politycznych, ale można podejrzewać, że święta babcia Jolenta, święte ciocie i wreszcie święta wnuczka, wyprosiły i jemu niebo.

Rodzinny fenomen świętości

Z fantazji o niebiańskim imieninowym stole, korzystam nie bez kozery. Chcę przez niego ukazać fenomen świętości, który rozkwitł na przełomie XIII i XVI wieku na węgierskim dworze królewskim i który przeniósł się na grunt dworów w Polsce. Do Polski jako pierwsza trafiła św. Kinga, która już jako dziewczynka została zaręczona z księciem Bolesławem. Kinga była starsza od Jolenty około 10 lat i gdy Jolenta przybyła na jej krakowski dwór jako czteroletnia królewna, Kinga stała się jej mentorką. Rzec by można, że „zaraziła” ją świętością. Później zaś, jak mówią średniowieczne źródła, to Jolenta swą świętością „zaraziła” męża, księcia kaliskiego Bolesława. I choć nie został on wyniesiony na ołtarze, ze względu na swą wiarę i uczynki miłosierdzia, otrzymał od poddanych przydomek „Pobożny”. Bolesław zaręczył się z Jolentą w 1256 roku, gdy ta miała ledwie 12 lat. On wówczas liczył sobie lat 35. Uroczysty ślub odbył się jednak dopiero w roku 1258 za specjalną dyspensą papieską, gdy Jolenta miała lat 14. Udzielił go biskup krakowski Prandota. „Gody weselne odbywały się w obecności wielu znakomitych osób przez dni kilkanaście w Krakowie” – zapisał w swych rocznikach Jan Długosz. Wiemy też, że król Bela IV, ojciec Jolenty i Kingi cenił sobie księciów piastowskich i z rozmysłem wybierał ich na mężów dla swych córek. Jolencie i Bolesławowi urodziły się trzy córki: Jadwiga, Elżbieta i Anna. Pierwsza z nich została żoną króla Łokietka, matką Kazimierza Wielkiego i babcią królowej Jadwigi. Jolenta była wzorową żoną i matką, wywierała wielki wpływ na otoczenie. W życie domowe wprowadziła klimat ładu, spokoju, szczerej pobożności i miłości.

Księżna kaliska

W roku 1257 zmarł książę Wielkopolski, Przemysł I i prawem spadku cały ten obszar przeszedł pod panowanie Bolesława Pobożnego. A Bolesław chętnie dopuszczał do współwładzy Jolentę. Książę okazał się nie tylko doskonałym organizatorem i administratorem książęcych dzielnic kaliskiej i wielkopolskiej, ale również dobrym opiekunem Kościoła. Sprowadził franciszkanów do Kalisza, Gniezna, Obornik, Pyzdr i Śremu, uposażył w trzy wsie klaryski w Zawichoście, gdzie ksienią (przełożoną) była wówczas, wspomniana już tutaj, bł. Salomea. Powiększył również uposażenie cystersek w Ołoboku i benedyktynów w Mogilnie. Czynił to nie bez udziału żony. Jolenta chętnie opiekowała się także biednymi i chorymi. Po śmierci męża w kwietniu 1279 roku i szwagra, męża Kingi, Bolesława Wstydliwego, zwolniona już od obowiązków rodzinnych, postanowiła oddać się wyłącznie zbawieniu własnej duszy. Wraz ze starszą o 10 lat, wdową już, Kingą wstąpiła do klasztoru klarysek w Starym Sączu. Około pięć lat później, już po śmierci Kingi przeniosła się w 1284 roku do klarysek w Gnieźnie. Nie wiemy, czy piastowała urząd ksieni, czy też wolała zostać zwykłą siostrą.

Johelet, Jolenta, Helena

W katalogu imion świętych i błogosławionych, imię Jolenta – czy jak dziś mówimy: Jolanta, pojawia się jako jedyne. I dotyczy oczywiście księżnej kaliskiej. Jan Długosz pisze, że polscy poddani nadali Jolencie drugie imię, Helena, i że imię to nie tylko chętnie przyjęła, ale i posługiwała się nim. Oryginalne, węgierskie brzmienie imienia Jolanta to Johelet. Nasza błogosławiona otrzymała je prawdopodobnie po swej ciotce, królowej aragońskiej zmarłej w 1251 roku. W przyszłym roku, 17 czerwca, swoją drogą w moje urodziny, wybiorę się do Gniezna, do jej grobu i spróbuję dowiedzieć się o niej więcej. I na pewno o tym napiszę.

tekst Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Archeologia i historia

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 15(502) od 16 lipca 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej, o pasjonacie odlewnictwa w brązie i głębokim sensie urlopu w pojedynkę.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej