Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2011-03-17 11:26:04

z szacunku do chleba

Z szacunku dla chleba

Kiedy byliśmy z kolegą biednymi dziennymi studentami i jadaliśmy w poznańskich barach mlecznych, mój matematyk bulwersował się, że zostawiam czasem niedojedzone porcje, a koleżanka mawiała, że dzieci w Afryce głodują, a ja zostawiam jedzenie. Rzeczywiście w krajach trzeciego świata problem głodu jest największy, ale to mit, że w Polsce taki problem nie istnieje lub jest niewielki. Nic bardziej mylnego. Co czwarte dziecko w Polsce jest niedożywione, to dokładnie jedna czwarta wszystkich niepełnoletnich mieszkańców naszego kraju! Może zamiast głodować zacząć Wielki Post od uczenia się szacunku do jedzenia i nie marnowania go przez cały rok?!

Zamiast o poszczeniu, pisać o jedzeniu? Tak, dlatego, że to, co widzę wokół siebie, a często to, co sama robię w temacie jedzenia, można by nieraz nazwać ,,rozpustą”. Pamiętam siebie jeszcze sprzed kilku lat, kiedy zaglądałam do lodówki, w której znajdowało się masło, mleko i jeden serek, pytałam mamy, dlaczego nie ma nic do jedzenia. Niektórzy (w Polsce, nie w dalekiej Afryce) mogą o takich rarytasach do chleba tylko pomarzyć.

Zastaw się, a postaw się
Któż z nas nie zna domowych uroczystości przygotowywanych przez babcie i ciocie ze starszego pokolenia? Wychodziła z nich wtedy nasza staropolska, szlachecka gościnność, rozmach i umiłowanie biesiadowania. Dobrze znamy powiedzenie ,,zastaw się, a postaw się”. Jedzenia na stole zawsze musiało być dużo, bo co pomyślą goście, jak nie będzie pięciu rodzajów mięs, czterech sałatek i jeszcze zakąski. Wiadomo było, że resztki nieszczęśni gospodarze będą zjadali jeszcze przez tydzień, a część i tak w końcu trafi do śmieci, czasem coś trafi się domowym zwierzątkom. Tak po każdych imieninach, urodzinach, rocznicach itp. Musi wyglądać bogato, choćby urządzający przyjęcie miał wydać połowę pensji. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w restauracjach, tam nikt nawet nie zastanawia się, gdy wyrzuca chleb, mięso czy warzywa. W naszym domu nikt by nie pozwolił, żeby chleb trafił do kosza. Stare kromki były kiedyś przerabiane na bułkę tartą, dzisiaj zjada je piesek, ale nigdy nie wyrzucamy chleba. Restauracje nie chcą tracić czasu i pieniędzy na odpowiednią utylizację lub ewentualne spożytkowanie resztek ze stołów. Do kosza trafiają ledwie dotknięte widelcem czy łyżką porcje niejadków, dzieci i gości lokalu, którym nie zasmakowało. Mało kto przywiązuje do tego w ogóle uwagę. Trzy czwarte naszego społeczeństwa przyznaje, że są potrzebne programy edukacyjne informujące o tym, jak nie marnować żywności, bo niewielu zauważa problem.

NieMarnuje.pl
W tym roku blisko 4 mln ton żywności zmarnujemy i wyrzucimy na śmieci, to tak, jakbyśmy trzykrotnie zapełnili jedzeniem budowany Stadion Narodowy w Warszawie. Do marnowania jedzenia wciąż przyznaje się co trzeci Polak. Według opinii naszych rodaków najwięcej marnują hipermarkety i sklepy (45%), sami konsumenci (32%), restauracje (13%) oraz producenci żywności (8%). Jeśli chodzi o skutki wyrzucania artykułów spożywczych, to 85% społeczeństwa ma świadomość, że wyrzucanie żywności dużo kosztuje, 71% uważa, że ma to szkodliwy wpływ na środowisko naturalne (produkcja śmieci, marnowanie wody i energii elektrycznej), a 66% osób badanych stwierdza, że zmarnowana żywność ma istotny wpływ na wzrost cen żywności oraz 83% badanych przyznaje, że marnowanie żywności jest problemem społecznym.

Wyrzucanie żywności częściej zdarza się ludziom młodym, dobrze wykształconym, mieszkającym w wielkich miastach. Wyraźnie też powiązane jest z wysokością dochodów i oceną własnych warunków materialnych - im one lepsze, tym częstsze takie deklaracje. Marnowanie żywności generuje zwiększoną konsumpcję, która wpływa także na wzrost cen żywności. Wyższe koszty żywności sprawiają, że ludzi nie stać na zakup pełnowartościowych produktów spożywczych. Wszystkie te dane pochodzą ze strony www.niemarnuje.pl. Wiedzieliście, że istnieje taka strona? Ja wcześniej nie wiedziałam! Jest tam także wiele innych ciekawych informacji

Klient najedzony jest rozsądny
Nie marnowanie jedzenia wymaga dużej świadomości problemu, nieco albo nieco więcej wysiłku przy zmianie przyzwyczajeń i sporej dawki rozsądku. Może to być jak najbardziej słuszne wielkopostne wyrzeczenie. Dlatego zamiast odmawiać sobie czego popadnie, albo głodować proponuję już dziś zacząć od siebie ratowanie świata, a przyniesie to nie tylko korzyści namacalne, ale przede wszystkim duchowe. Marnotrawstwo darów Bożych to przecież także grzech, o czym my, chrześcijanie tak często zapominamy. Co trzeba zrobić? Przede wszystkim wyrzec się dużych, nie planowanych zakupów, bez listy i na głodniaka. Kupujemy wtedy dużo, zwykle rzeczy zbędne, nierozsądnie, nie przyglądając się dacie ważności oraz emocjonalnie, myśląc tylko o pochłonięciu zakupionych produktów. Wyrzec się także musimy ogromnych porcji z troski, by nikomu nie zabrakło. Lepiej nie dojeść, niż wyrzucić, będziemy szczuplejsi i zdrowsi. Wystarczy wyrzec się ekstremalnych pomysłów kulinarnych na rzecz kreatywności w przyrządzaniu czegoś ,,z niczego”, które to ,,nic” właśnie zostało w lodówce. Trzeba poszerzyć wiedzę na temat odpowiedniego przechowywania żywności, a także na temat organizacji lokalnych i ogólnopolskich zajmujących się odbiorem żywności skierowanej niepotrzebnie do utylizacji (takimi organizacjami są Banki Żywności i Federacja Polskich Banków Żywności). Wystarczy wyrzec się w restauracji pizzy dużej, na rzecz małej albo duże porcje prosić o podzielenie na pół. Sama próbowałam, nie boli. Jeżeli chcemy eksperymentować, weźmy małą porcję dla dwóch osób i spróbujmy po kęsku, a w razie potrzeby zamówimy więcej. Nie jest to wcale takie trudne, a uczy oszczędności, szacunku dla jedzenia, które nie bierze się ze sklepu bezpośrednio, ale jest darem Bożym z natury przygotowanym przez rzesze ludzi; uczy też samodyscypliny i altruizmu, bo robimy to z myślą o tych, którym żywności brakuje na co dzień.

Dziesięć produktów, które najczęściej marnujemy: chleb, ziemniaki, wędliny, warzywa ogółem, pomidory, owoce ogółem, jabłka, mięso, mleko, jogurty.

c.d.n.
Anika Djoniziak

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej