Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2011-03-17 11:05:13

Wielki Post czasem nawrócenia

wielki post czasem nawrocenia

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” - słowa te słyszeliśmy przy obrzędzie posypywania głowy popiołem na rozpoczęcie Wielkiego Postu w Środę Popielcową. Tymi słowami Pan Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność. W tych słowach streszcza się zasada chrześcijańskiego życia. Ponieważ prawdziwy chrześcijanin potrzebuje ciągłego nawracania się. Może wydawać się dziwne, dlaczego wierzący, praktykujący chrześcijanin ma się nawracać, skoro wierzy i żyje Ewangelią.

Jan Paweł II określa nawrócenie jako „pełne i szczere przylgnięcie do Chrystusa i do Jego Ewangelii poprzez wiarę” (RMi 46). Człowiek przez nawrócenie zbliża się do świętości Boga oraz odnajduje własną wewnętrzną prawdę zakłóconą i naruszoną przez grzech. Niestety człowiek w swoim życiu nie jest nigdy tak do końca zjednoczony z Chrystusem, brakuje tej pełni, do której powinien dążyć. Czas Wielkiego Postu, który co roku zostaje nam dany, aby wejść w misterium męki i zmartwychwstania z jeszcze głębszą świadomością przynależności do Chrystusa naznaczony jest w szczególny sposób tą potrzebą nawrócenia.

Nawrócić się to pozwolić
Chrystusowi wejść
do mojego życia

Przypominają mi się słowa Ojca Świętego, który wołał „otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Możemy sobie wyobrazić pokój pozamykany ze wszystkich stron, do którego nie dochodzi żadne światło i panuje w nim ciemność, która budzi lęk. Małe uchylenie drzwi sprawia, że dochodzi światło i rozjaśnia pokój, ale jeszcze nie w pełni, tylko całkowite otwarcie drzwi pozwoli rozjaśnić pokój i trzeba się na to odważyć, tak jak mówił Papież: „Nie bójcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi, a nawet otwórzcie drzwi Chrystusowi na oścież”. Tylko otwarcie drzwi na oścież, całkowicie, pozwala na pełne przylgnięcie do Chrystusa. Nam nieraz wydaje się, że wystarczy mała szczelina, małe uchylenie drzwi i na więcej nas nie stać. Może boimy się światła, które odsłoni nasze niedoskonałości, a my nie chcemy ich zauważyć. Ale wtedy trudno się nawracać, trudno coś ulepszać nie mając pełnego obrazu samych siebie. Boimy się tego, że jesteśmy niedoskonali i chcemy to ukryć. Proces nawracania się opiera się na prawdzie. Ta prawda jest dla nas wstydliwa, ale nie można od niej uciekać. Jest to prawda, która wskazuje na nasz grzech. Od grzechu można się uwolnić tylko wtedy, jeśli się do niego przyznamy i będziemy chcieli z nim zerwać. To wszystko wymaga wiele trudu i przezwyciężania własnych słabości. Wstąpienie na drogę prawdy i miłości świadczy o tym, że pragniemy dobra własnej duszy i jest w nas gorące pragnienie poznania prawdy. Ta prawda, tak bardzo poszukiwana, daje nam wewnętrzną moc, dzięki której poznawszy swoje zło, idziemy za nakazem Chrystusa i wstępujemy na drogę pokuty. Pokutą powinno być ogarnięte całe serce i takie pragnienie nie może nas opuszczać. Z tego pragnienia rodzi się miłość Boga.

Nawrócenie i pokuta
U podstaw podjęcia decyzji o nawróceniu leży odkrycie miłosiernej miłości. Przyznanie się do grzechu rozpoczyna proces nawrócenia, który jest możliwy dzięki poznaniu siebie w świetle wiary i rozpoznaniu wartości człowieka w oczach Bożych. Doświadczając grzechu i uświadamiając sobie zniewolenie pragniemy wyzwolenia. Zawsze mamy czas na poprawę, ale nigdy nie możemy odkładać na później swojego nawrócenia i pokuty. Każdy dzień jest ważny. Bóg jednak nie ogranicza człowieka w czasie jego pokutowania i nie nakazuje mu, kiedy powinien zacząć pokutować. To jest wielkie uszanowanie wolności człowieka ze strony Boga.

Człowiek może w pewnym momencie swojego życia odstąpić od Bożych przykazań i pójść za głosem swoich słabości, ale miłosierna dłoń Boga zawsze oczekuje na jego nawrócenie i powrót do owczarni Chrystusowej. Nawrócić się i czynić pokutę to jedno z największych zadań człowieka na ziemi. To jest wielkie dzieło, do którego Pan nawołuje każdego człowieka. Pokutując, oczekujemy jednocześnie miłosierdzia Bożego, bo tylko w Bogu tkwi prawdziwa moc do przezwyciężania zła szerzącego się w duszach ludzkich.

Owoce nawrócenia
Na koniec posłuchajmy dialogu, jaki prowadziło dwóch przyjaciół; jeden był niewierzący, drugi natomiast nowo nawrócony ku Chrystusowi:
- Tak więc nawróciłeś się ku Chrystusowi?
- Tak.
- W takim razie na pewno dużo o Nim wiesz. Powiedz mi, w jakim kraju się urodził?
- Nie wiem.
- Wiesz przynajmniej, ile kazań wygłosił?!
- Nie wiem.
- Prawdę mówiąc, wiesz bardzo mało, jak na człowieka, który twierdzi, że nawrócił się ku Chrystusowi.
- Masz rację. Wstydzę się, że tak mało o Nim wiem. Ale coś jednak wiem: Przed trzema laty byłem pijakiem. Miałem długi. Moja rodzina rozpadła się. Moja żona i dzieci bały się moich nocnych powrotów do domu. A teraz przestałem pić, nie mamy długów, nasz dom jest szczęśliwym domem, dzieci z tęsknotą wyglądają co wieczór mojego powrotu. Wszystko to zrobił Chrystus dla mnie. I to jest to, co wiem o Chrystusie.
Znać naprawdę, to znaczy zostać przemienionym, przez to, co się zna. Nawrócenie prowadzi do lepszego poznania Chrystusa i do wewnętrznej przemiany.
Na ile ja znam Chrystusa? Czy Chrystus przemienia moje życie?

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 12

Opiekun nr 13(526) od 17 czerwca 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
relacja z 22. Spotkania Młodych na Lednicy

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej