Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-07-30 11:51:48

Chrońmy rodzinę

Uzależnienie jest wymieniane jako druga przyczyna rozwodów w Polsce. Nadużywanie alkoholu najczęściej ma miejsce w domowym zaciszu, na oczach współmałżonka i dzieci. Zwłaszcza w przypadku najmłodszych, uzależnienie rodzica powoduje nieodwracalne szkody,
a nawet może zdeterminować całe życie potomstwa.

Alkoholik już dzisiaj nie powinien kojarzyć się z osobą z marginesu. Często jest bowiem dobrze sytuowany, ma pracę, dom, rodzinę, auto. Według badań przeprowadzonych w Finlandii na grupie ponad 300 tysięcy mężczyzn i kobiet z 14 krajów duża ilość pracy jest związana z ryzykownym piciem alkoholu. Osoby pracujące powyżej 48 godzin tygodniowo są bardziej narażone na alkoholizm. Okazało się, że kobiety pracujące ponad 48 godzin tygodniowo, były bardziej podatne na picie - średnio dwóch kieliszków wina co wieczór. Natomiast mężczyźni około trzech dużych piw. Na wynik badania nie miały wpływu płeć, wiek, status majątkowy ani kraj pochodzenia badanych osób. 71 procent mężczyzn i 54 procent kobiet przyznaje, że pije dla odstresowania i odreagowania po pracy.

Nie mam problemu
Już słyszę te protesty dotyczące kilku lampek wina, czy kilku kufli piwa i deklaracje wielu osób, że przecież nie mają problemów z piciem. Czy rzeczywiście? Wiele osób nawet nie wie, że istnieje coś takiego, jak weekendowy alkoholizm. Po całym tygodniu wypełnionym pracą każdy przecież ma prawo do relaksu, odstresowania, odreagowania i rozluźnienia. Zamiast jednak poświęcić wolny czas na pracę w ogrodzie, spacery, sport, wycieczki, gry i zabawy z rodziną lub zabiegi kosmetyczne, wiele osób wybiera alkohol. Z badań wynika, że aż 69 procent mężczyzn i 62 procent kobiet pije w domach, na drugim miejscu są spotkania u przyjaciół, a tylko kilka procent wybiera zakrapianą zabawę w pubie, barze, czy dyskotece. Najczęściej spotyka się kilka osób w domu jednej z nich. W sobotę wypijają po kilka piw, win, whisky lub wódki. Z początku może to być sporadyczne, kiedy jednak weekend zaczyna się kojarzyć z tzw. „popijawą” zaczyna być groźnie. Jeszcze gorzej jest, kiedy czeka się z utęsknieniem na piątek, bo będzie można się napić. Wtedy w niedzielę pojawia się taki kac, na który oczywiście najlepszy będzie klin, czyli mała piersiówka albo dwa piwa. Weekend bez alkoholu w przypadku tych osób w ogóle przestaje istnieć. Wtedy pojawia się problem. Jeśli będzie perspektywa spędzania weekendu bez alkoholu, czy okaże się, że z jakichś powodów w domu go zabrakło, nie ma pieniędzy, a przyjaciele nie przyjdą, z pewnością wystąpią typowe objawy odstawienia. Będzie to niepokój, lęki, a nawet wyraźne zdenerwowanie, z czasem dojdzie agresja, niecierpliwość, a następnie dolegliwości fizyczne. A przecież wszystko zaczęło się od niewinnych dwóch kieliszków wina i trzech piw na odstresowanie. Wciąż jednak niestety pokutuje fałszywe przekonanie, że ktoś, kto upija się winem, piwem, czy luksusowym alkoholem, nie jest alkoholikiem. Jednak bez względu na gatunek trunku, alkohol wciąga, jak seriale, czy mecze. Można ich nie lubić, ale kiedy się przysiądzie raz, czy drugi, to pochłania.

Cierpienie bezbronnych
Małe ilości alkoholu wypijane po pracy najczęściej zwiększają się (tak działa ta substancja psychoaktywna), a na dalszy plan schodzi rodzina. Ważniejsze od żony, czy męża, a przede wszystkim dzieci, staje się to, by alkohol zawsze był pod ręką. W Polsce żyje ok. 700-800 tysięcy osób uzależnionych od alkoholu. Niestety ciągle uważa się, że choroba to problem samego alkoholika. Jak piszą Marzena Dymek i Jarosław Sokołowski na stronie niebieskalinia.pl: „W rodzinie, w której pojawia się problem z alkoholem najczęściej występują mechanizmy takie, jak odwrócenie ról, zaburzenie poczucia własnej wartości, czy życie w świecie pozorów. W pierwszym przypadku rola rodzica - matki lub ojca w zależności od tego, które z nich pije - ulega zmianie, przejawia się zwiększoną liczbą obowiązków spoczywających na drugim, niepijącym rodzicu, który wykonuje nie tylko swoje obowiązki zawodowe i wychowawcze, ale zmuszony jest też do podejmowania i wykonywania zadań współmałżonka - zawsze w sferze wychowawczej i często w sferze zawodowej. Dziecko jest karane i nagradzane przez tego samego rodzica, może liczyć i polegać tylko na nim. W sytuacji, kiedy obydwoje rodzice piją, obowiązki związane z wychowaniem, opieką oraz utrzymaniem domu spadają na któreś z najstarszych dzieci. Przestaje ono być dzieckiem i staje się rodzicem, często w bardzo młodym wieku. Drugi problem związany jest z nieprawidłowym postrzeganiem siebie. Dziecko alkoholika czuje się gorsze i głupsze. Nie potrafi radzić sobie ze swoimi problemami. Atmosfera rodziny z problemem alkoholowym jest przepełniona wstydem, poczuciem winy, złością, żalem, ale przede wszystkim lękiem. Jest on związany nie tylko z „wyjściem na jaw” rodzinnego problemu, ale też z powrotem pijanego ojca czy matki do domu. W rodzinie z problemem alkoholowym postawa rodzicielska często wiąże się z unikaniem lub odtrącaniem dziecka, co w konsekwencji może prowadzić do rozwoju takich zachowań jak: agresja, kłótliwość, nieposłuszeństwo, trudności w nawiązywaniu więzi uczuciowych. Dziecko nie potrafi działać konsekwentnie, jest zmienne i nieufne. Postawa odtrącająca może także spowodować zahamowanie rozwoju uczuć wyższych. Dziecko żyje w ciągłej niepewności, a za cel życiowy wybiera nie rozwój, ale przetrwanie. Koncentruje się na tym, by nie stracić tego, co ma. Świat pozorów to najpoważniejszy problem rodziny alkoholika. Każdy z domowników boi się powrotu alkoholika do domu, ale nikt o tym nie mówi. Emocje i przeżycia związane z problemem nie są głośno wypowiadane, często pojawiają się sytuacje, w których dochodzi do zaprzeczenia przeżywanych stanów. Członkowie rodziny podejmują próby rozmowy z alkoholikiem, które w chwili upojenia są jałowe i bezcelowe. Alkoholik zaprzecza istnieniu problemu, rozwija się system iluzji, obietnic i usprawiedliwień. Dominującą postawą wszystkich członków rodziny jest zaprzeczanie obecności problemu. Podejmowane są próby utrzymania struktury życia rodzinnego w niezmienionej postaci i zaprzeczenia, jakoby istniał poważny problem alkoholowy. Alkoholizm rozpatrywany jest w kategoriach wstydu i lęku. Jest skazą, którą rodzina za wszelką cenę stara się ukryć przed znajomymi, przyjaciółmi, a nawet krewnymi. Kontakty towarzyskie domowników: rodzica i dzieci, zostają ograniczone do minimum i związane są głównie z pracą bądź nauką w szkole”. To wszystko prowadzi bardzo szybko do współuzależnienia domowników. Życie pijącego kręci się wokół alkoholu, a życie rodziny wokół chorego.

Bohater, kozioł i maskotka
Życie w rodzinie, gdzie rządzi alkohol przejawia się zaburzeniami emocjonalnymi, nerwicami, brakiem pogody ducha i stanami depresyjnymi, myślami samobójczymi i poczuciem niskiej wartości. Niepijący członkowie rodziny nie zauważają pewnych mechanizmów, w które dają się wciągnąć. Zaczynają za alkoholika myśleć, planować, usprawiedliwiać go, załatwiać zwolnienia lekarskie do pracy i nieustannie myśleć, jak mu pomóc. Niestety postępując w ten sposób jedynie zapewniają pijącemu poczucie bezpieczeństwa, które pcha go dalej i głębiej w uzależnienie. Choroba ta niestety największe piętno pozostawia na dzieciach i warto to powtarzać wielokrotnie i każdemu, bo są chwile, których nie da się cofnąć i rzeczy, których nie da się naprawić. W odpowiedzi na życie w nieustającym niebezpieczeństwie, w psychice dziecka powstają mechanizmy obronne: zamrożenie uczuć, poczucie osamotnienia, lęk przed odrzuceniem, projekcja, poczucie krzywdy. Dzieci przyjmują w tej sytuacji sztywne, obronne schematy postępowania. Wyróżniono pięć wzorów funkcjonowania dzieci z rodzin z problemami alkoholowymi: bohater rodzinny to dziecko, które poświęca się dla rodziny, rezygnuje z własnych potrzeb i celów na rzecz potrzeb innych, przyjmuje na siebie obowiązki dorosłego. W konsekwencji nie umie zadbać o siebie, często choruje somatycznie. Pomagacz to dziecko, które najbardziej angażuje się w próby odciągnięcia alkoholika od picia, np. poprzez opiekę nad nim, ochronę przed skutkami picia itp. Często w dorosłym życiu zostaje żoną alkoholika lub mężem alkoholiczki. Kolejny typ to kozioł ofiarny, czyli dziecko zbuntowane, sprawiające kłopoty wychowawcze, szukające akceptacji poza domem. To on często sięga po alkohol lub narkotyki i jest obwiniany o kłopoty rodzinne. Może uzależnić się od alkoholu. Natomiast maskotka to dziecko, którego zadaniem jest rozładowanie napiętej atmosfery w domu, uspokojenie pijanego rodzica. Jest ulubieńcem rodziców. Konsekwencją jest odcięcie się od swoich prawdziwych uczuć smutku i cierpienia. Ostatni typ to niewidoczne dziecko, które wycofuje się w świat fantazji, izoluje się od otoczenia. Konsekwencją w życiu dorosłym bywa nieumiejętność nawiązywania konstruktywnych związków z ludźmi, ucieczka od realnej rzeczywistości, np. w alkohol i narkotyki.

Sam sobie nie poradzisz
Kluczowe jest to, żeby zrozumieć nie tylko, że problem istnieje, ale także to, że jednostka, a nawet rodzina alkoholika sama sobie z tym problemem nie poradzi. Trzeba szukać pomocy. Koniecznie. Jeśli sytuacji towarzyszy wyjątkowo silne poczucie wstydu można zadzwonić najpierw na ogólnopolskie linie telefonów zaufania różnego rodzaju, które znajdują się między innymi na stronie Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (krpa.info). Warto też zajrzeć na stronę aa.org.pl, bo w wielu miastach naszej diecezji mają miejsce mityngi Anonimowych Alkoholików. Działa też oczywiście Ośrodek Duszpasterstwa Trzeźwości w Kowalewie, który prowadzi grupy pomocy dla alkoholików i ich rodzin. W Jarocinie natomiast działa Ośrodek Terapii Uzależnień Necessarius, w którym można znaleźć pomoc w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Aby pójść na terapię trzeba mieć skierowanie od lekarza rodzinnego lub specjalisty pracującego w ośrodku. Istnieje również w Polsce wiele prywatnych ośrodków oferujących miesięczne turnusy za konkretną kwotę. Jednak to tylko początek, bo zalecenia zakładają kontynuowanie terapii ciągłej w miejscu zamieszkania. Bez profesjonalnej pomocy nie sposób wygrać z tą chorobą.


Anika Nawrocka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej