Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-07-22 16:05:37

Co ze sobą zrobić?

Sunny

Skończył się rok szkolny. Każdy wie, jaki był. Czy dobił, czy wręcz przeciwnie - pozytywnie zaskoczył. A może po prostu mijał z dnia na dzień - między ławką, a ekranem czegokolwiek.

Czerwony Tulipan w swojej piosence śpiewa: „Zabiegani, uwikłani w setki małych głupich sprawek, zagubieni, uwięzieni w szarych klatkach własnych domów, zamieniamy się powoli w pusty sezam. Pustka boli”. Kogo nie boli pustka? I chyba dziś wielu jest bardziej uwięzionych w szarych klatkach domów niż wtedy, gdy powstawał ten tekst. Jeszcze bardziej się gubimy. „Zastraszeni, zadręczeni dniem kolejnym takim samym, umęczeni, rozdrażnieni stanem swoich własnych nerwów, zamki z lodu stawiamy w stos ofiarny. Przegrywamy”. Najczęściej przegrywamy w relacjach - tych w domu, szkole, w różnych środowiskach. Co dzieje się dalej? „Nieszczęśliwi, pamiętliwi, ból doznany bunty rodzi, uszczypliwi i krzykliwi złością się bronimy własną, spać kładziemy się samotni i wstajemy tacy sami”. Foch fochem pogania, a bycie nie do zniesienia dla innych jakoś nie poprawia samopoczucia. Można tak żyć? Można. Tylko po co? W refrenie wspomnianej piosenki padają ważne pytania, które wyrywają się nie jednemu człowiekowi: „Tylko jak się z tego wyrwać?! Tylko co ze sobą zrobić, kiedy dłonie wyciągnięte w pustkę krzyczą?! Tylko jak mam to wytrzymać?! Tylko co ze sobą zrobić?!” To jest świetne pytanie na początek wakacji. Bo Kościół daje młodym odpowiedź poprzez stworzenie przestrzeni. Tych przestrzeni, które łączą spotkanie z Bogiem, z drugim człowiekiem i z sobą samym, trochę jest. Na szczęście.
Spanie pod namiotem i koncerty, a do tego Eucharystia, konferencje, spotkania w grupach i duchowa opieka kapucynów. Jeśli ktoś jest fanem spontanu, może jeszcze zdąży na 24. Spotkanie młodych w Wołczynie, które odbędzie się od 16 do 20 lipca. Kilka dni dla niektórych może nieco spartańskich warunków - bo namiot, brak wanny z hydromasażem, a ponadto trzeba samemu biegać do Biedry i mama nie zrobi kanapki. Za to kapucyni oferują kawałek dobrej muzyki na żywo i jeszcze więcej żywego Słowa - w homiliach, konferencjach, a także podczas nabożeństw. Bezcenny czas poznawania Boga i własnego serca. A do tego dni spędzone z rówieśnikami, dla których wartości chrześcijańskie nie są totalną abstrakcją; którzy również szukają Boga i sensu życia wykraczającego poza czubek własnego nosa czy tablet. Co może się z tego urodzić? Przyjaźnie, małżeństwa i dzieci. Swego czasu na fanpage-u wołczynowym zamieszczono konkurs na najlepsze wołczynowe wspomnienie. Oprócz zabawnych historii jak refren powtarzały się słowa o poznaniu przyszłej żony lub męża. Jeśli zatem ktoś szuka drugiej połówki, może powinien spróbować w Wołczynie? A nawet jeśli nie znajdzie, może pozna przyjaciela, a jak mówi Pismo: „Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość” (Syr 6, 14-15). Dla takiego skarbu - warto. A jeszcze jak tym przyjacielem okaże się Jezus - to już genialna sprawa.
Jeśli jednak dla kogoś Wołczyn znajduje się zbyt blisko domu (z Kalisza to ok. 100 km), może wybrać się do Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla (z Kalisza to „jedynie” niespełna 600 km). W Kalwarii Pacławskiej czeka na przyjezdnych również pole namiotowe i Dom Pielgrzyma dla lubiących spędzać noce pod dachem. Czekają również franciszkanie w ramach 31. Franciszkańskiego Spotkania Młodych. Także w tym miejscu młodzi mogą doświadczyć wspólnoty wiary, modlitwy, możliwości posłuchania ciekawych gości i zespołów. Tegoroczne FSM odbędzie się od 22 do 28 lipca, więc jeśli ktoś ma możliwość i dobrze się czuje w czasie wakacji „na walizkach” (co osobiście polecam, póki jest się uczniem lub studentem, bo - niestety - taki stan nie będzie trwał wiecznie), może po Wołczynie zrobić szybki przeładunek plecaka i wybrać się do franciszkanów. Jak szaleć to szaleć. Szczególnie, że koszty pobytu w obu miejscach nie są zatrważające, a na tym etapie życia podróżuje się na zniżkach (doceńcie, oj doceńcie ten luksus).
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży w ramach poszczególnych diecezji organizuje również różne formy rekolekcji. Niekiedy mają one formę górskich wędrówek, inne skupiają się bardziej na sferze duchowej. Jest w czym wybierać. Wśród nich najbardziej znany jest Przystanek Jezus, który odbędzie się od 29 lipca do 4 sierpnia. Trzeba jednak mieć ukończone 18 lat i gotowość na spotkanie z różnymi ludźmi, szczególnie tymi, dla których wiara i Kościół są sprawami odległymi. Potrzebna jest odwaga, by dawać świadectwo i pokora, dzięki której łażenie wśród woodstokowiczów będzie oparte na Bogu. Co dostaje się w zamian? W jednym ze świadectw można przeczytać: „Tak naprawdę tam: wśród błota, brudu, pyłu, czasem wręcz smrodu, spotkałem Jezusa. Jezusa w drugim człowieku. Jezusa umęczonego, odrzuconego, poranionego… Jezusa żywego. Tego, który czeka na uśmiech, zwrócenie na Niego odrobiny uwagi, poświęcenie Mu chwili czasu. Ludzie, z którymi rozmawialiśmy, często nie słyszeli o Bogu, który ich kocha, Miłością, która nie zna granic, dla którego są ważni i któremu na nich zależy”.
Na koniec coś, co będzie na koniec wakacji, czyli od 21-26 sierpnia. II Forum Młodych w Kostowie także zapewnia nocleg „pod chmurką” (najbardziej wytrwali mogą zatem na sporą część wakacji pożegnać się z dachem nad głową). Do Kostowa jest nieco bliżej niż do Wołczyna, więc to miejsce jest najbliżej domu. Termin także jest dogodny - po wakacyjnych szaleństwach czy też może totalnym luzie (zależnie od tego, jak spędziło się te dwa miesiące) warto zająć się własnym sercem, posłuchać innych, a przede wszystkim Boga i jakoś zebrać się „do kupy” przed rozpoczęciem roku szkolnego, bo nigdy nie wiadomo, z czym przyjdzie się w nim zmierzyć.
Wiadomo już „co ze sobą zrobić” - wyjechać. Gdzie? Każdy może wybrać coś dla siebie. Na miarę swoich możliwości czasowych i finansowych, dostępnych dla wielu, bo nie są to wakacje za kilkaset złotych. Warto z tego skorzystać. Osobiście pewnie wielu miejsc nie zobaczyłabym bez wyjazdów „za pół darmo z Kościoła”.

Tekst Katarzyna Kędzierska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej