Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-07-13 12:55:32

Tajne komplety

„Zabrać swojego księdza. Przyjechać z trumną” - taki telegram w 1944 roku otrzymała jedna z rodzin parafii NNMP w Chełmcach. Krótka i dramatyczna wiadomość dotyczyła bł. Franciszka Stryjasa, jednego ze 108 męczenników II wojny światowej, oskarżonego o tajne nauczanie dzieci i prowadzenie działalności politycznej. Upamiętnia to m. in. jeden z witraży wykonanych dla chełmckiej świątyni.

Zdaniem Niemców Franciszek miał być ukrywającym się księdzem katolickim. W czym przypominał księdza? Franciszek Stryjas urodził się w 1882 roku w Popowie w parafii Iwanowice. Był wzorowym gospodarzem i gorącym patriotą. Około 1901 roku poślubił Józefę Kobyłkę i osiedlił się w Kuczwoli. Miał z nią siedmioro dzieci, był szczęśliwym mężem. Niestety jego żona zapadła na ciężką chorobę, z którą zmagała się aż dziewięć lat. Franciszek poświęcił prawie cały swój majątek, by ją ratować. Zmarła w 1930 roku. Druga żona, Józefa Nosal z domu Lejman, była wdową. Ich ślub odbył się w kościele pw. NMP w Chełmcach. Franciszek zamieszkał w gospodarstwie żony w Takomyślach i na stałe związał się z parafią Chełmce. Jako młody człowiek marzył o nauczaniu dzieci religii, jednak swoje plany mógł spełnić dopiero jako człowiek dojrzały - niestety w czasie niemieckiej okupacji. W 1940 roku władze niemieckie zamknęły kościoły w Chełmcach, Godzieszach i Opatówku. Do obozu koncentracyjnego w Dachau wywieziono księży z parafii Chełmce: ks. wikariusza Henryka Fiwka i ks. proboszcza Michała Koźbiała. Franciszek rozpoczął działalność konspiracyjną wiosną 1942 roku. Bezpośrednim impulsem miało być prywatne natchnienie, o którym mówi tradycja rodzinna. W sennym widzeniu Matka Boża powiedziała do Franciszka: „ucz dzieci modlitwy, bo wojna jeszcze długo się nie skończy”. Rozpoczęło się tajne przygotowywanie dzieci do Pierwszej Komunii Świętej. Zgłaszały się nie tylko dzieci z parafii Chełmce, ale i z Godziesz, Iwanowic, Opatówka i Dębego. Dom - „szkoła w Takomyślach” - był oczywiście za ciasny. Franciszek nauczał w szopie, stodole i na łąkach. Aby nie narażać na niebezpieczeństwo dzieci przybywających z odległych wiosek, Franciszek zakładał konspiracyjne punkty katechetyczne w okolicznych miejscowościach. Wraz z ich rozwojem, niestety rosło też zagrożenie. Nauczyciel narażał własne życie, by przez niecałe trzy lata przygotować prawie 300 dzieci do I Komunii Świętej. Franciszek był uzdolnionym pedagogiem, który realizację młodzieńczych pasji przepłacił życiem. 20 lipca 1944 roku Sługa Maryi został wezwany do stawienia się na posterunku żandarmerii w Opatówku. Śledztwo trwało dwa dni. Następnie katecheta przewieziony został do siedziby gestapo w Kaliszu. Torturowany i przesłuchiwany. Zakończył życie 31 lipca 1944 roku. Nie wolno było go pochować na cmentarzu w Chełmcach. Ciało złożono więc w pobliskich Godzieszach. Mimo zakazu gromadzenia się, pogrzeb nie był kameralny - dużą  grupę żałobników stanowili uczniowie.

Misję bł. Franciszka przedstawia jeden z witraży wykonanych dla chełmckiej świątyni przez Marcina Czeskiego. Warto zobaczyć to dzieło, przedstawiające tajne komplety prowadzone przez naszego rodaka i usłyszeć pieśń śpiewaną często podczas odsłonięcia obrazu Matki Bożej „ Wezwała Franciszka”. Jej słowa, autorstwa ks. kanonika Józefa Kwiatkowskiego, towarzyszą też procesji i uczczeniu relikwii Błogosławionego podczas comiesięcznego Różańca fatimskiego.
Natomiast w Saczynie na skrzyżowaniu dróg znajduje się obelisk dedykowany Męczennikowi. Na skale zostały wygrawerowane słowa: „Wzywaj Jego pomocy jako uczeń - nauczyciel - rodzic - rolnik - chrześcijanin”. Ta przestrzeń odzwierciedla wygląd i losy „Stryjasowej szkółki”, którą opisała uczennica bł. Franciszka Emilia Piechota: „Uczyliśmy się w lesie, pod rozłożystymi lipami, pod cienistymi wiązami, na polanach pełnych krzewów, nad rzeką (...). Pan Franciszek siadał często na pniu lub ławce obok nas dzieci i opowiadał przypowieści, wydarzenia z życia Pana Jezusa (...). Był świadomy, iż w każdej chwili może nastąpić aresztowanie”. Dramatyzm tej chwili oddaje pieśń ku czci Błogosławionego napisana przez s. Bożenę Annę Flak „W lipcowym słońcu pola bielały”. Bł. Franciszek przyczynił się do tego, że przez lata naszego narodowego zniewolenia nie dało się uciszyć księży, katechetów, nauczycieli, rodziców, którzy nauczali i nauczają dzieci pacierza i polskiej mowy.

Karolina Staszak

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej