Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-05-30 10:04:56

Zawsze trafiony prezent

trafiony prezent

Wiele osób coraz częściej ze smutkiem stwierdza, że dobre relacje i trwałe więzi zostały zastąpione przez różne elektroniczne gadżety opatrzone hasłem: „Must have!” (musisz mieć). Kiedy więc zbliża się Dzień Matki, a potem Dzień Dziecka sklepy prześcigają się w ofertach, a dział marketingu każdej z firm w wymyślaniu chwytliwych haseł, a nawet tworzeniu nieistniejących potrzeb.

Dziś już nie tylko zapracowani dorośli nie mają czasu dla dzieci. Także dzieci pochłonięte przez świat wirtualny, naukę, zajęcia dodatkowe i korepetycje, nie mają czasu dla swoich rodziców. Brak wolnych chwil i nieustanne przebywanie on-line (czy to w pracy, w szkole, na studiach, czy w domu) tworzą nieograniczone możliwości dla marketingu różnych firm, które sprzedają nie tylko kwiaty i czekoladki, ale także bardziej wyszukane produkty. Spersonalizowane przybory szkolne, gry, sprzęty multimedialne, rtv i agd, unikatowe ubrania, czy torebki to tylko niektóre z nich.

Zmywarka na Dzień Matki
Marta ma trzy siostry i dwóch braci. Postanowiła pewnego roku, że cała szóstka złoży się na zmywarkę dla ich spracowanej mamy. Niełatwo było zebrać całe rodzeństwo rozproszone po całej Polsce, pracujące we dnie i w nocy, zajęte gromadką malutkich jeszcze dzieci. W końcu udało się, dogadali się, zrzucili i wybrali najdroższą i najlepszą zmywarkę dostępną na rynku. W Dzień Matki Marta z narzeczonym przywieźli to cudo do rodziców. Czekali tylko na pozostałych. Po dłuższym czasie okazało się, że braciom w ogóle nie uda się dojechać, a jedna z sióstr musi zostać w pracy. Mama słuchała tych wymówek i ze zrozumieniem kiwała głową: „Radzą sobie moje dzieci, jestem z nich dumna”. Dwie pozostałe siostry, które przyjechały, wpadły na godzinę, wypiły kawę i wymówiły się licznymi obowiązkami. „Mama teraz będzie miała więcej czasu dla siebie!” - zachęcała Marta. Jednak mimo że zmywarka była piękna, mama miała smutną twarz.
Ktoś może się oburzyć, że przecież dzieci chciały dobrze, chciały mamie ułatwić pracę, ulżyć przy sprzątaniu. Jednak mam dziwne przeświadczenie, że każda mama wolałaby spokojnie spędzić popołudnie z gromadką swoich dzieci (czasem może z jedynakiem), przy kawie lub herbacie; zrobić razem ciasto lub deser lodowy, porozmawiać, pośmiać się, poprzytulać (nawet tych dorosłych potomków), pograć może w jakąś grę. Kiedy zajęte dziecko znajduje czas dla mamy, bez względu na wiek, jest to dla niej najlepszy prezent i największa radość. Tylko prawdziwa miłość potrafi zrezygnować z czegoś ważnego, dla kogoś ważniejszego. Kiedy uczeń rezygnuje z wyjścia z kolegami, żeby posiedzieć z mamą; kiedy student porzuca wirtualny świat nauki i rozrywki; kiedy pracująca córka lub syn wyłączają telefon na całe popołudnie lub biorą wolą sobotę, każda mama wie, że jest najważniejsza, kochana bez granic i wspaniała. Nie potrzeba wtedy specjalnych słów wdzięczności, czy prezentów. Moja mama miała żyć prawie sto lat, tak jak jej mama, a moja babcia. Odeszła jednak nagle i przedwcześnie, na dodatek właśnie wtedy, kiedy zaczynała być także moją przyjaciółką. Cieszę się, że dużo czasu spędzałyśmy razem, jeździłyśmy na wycieczki, dzieliłyśmy pasję do książek, wszystkiego mnie nauczyła, a jednak pozostanie we mnie na zawsze wyrzut, że za mało jej pomagałam; że za dużo marudziłam; za mało doceniałam. „Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna/ zabiera nam wrażliwość..” - tak pisał poeta, ks. Jan Twardowski i dlatego warto pamiętać, że poświęcony, wspólnie spędzony czas to zawsze trafiony i najcenniejszy prezent.

Zasypani prezentami na Dzień Dziecka
Coraz liczniejsze rozbite rodziny stają się faktem. Wszyscy mają świadomość, że najbardziej cierpią na tym dzieci. Bez trudu można więc zaobserwować, że po rozstaniu, zarówno mama, jak i tata próbują dzieciom wynagradzać traumę związaną z ich życiowym niepowodzeniem. Rodzice, którzy mają ograniczony kontakt, łatwiej ulegają zachciankom dzieci, a czasami chcą „przebić” to drugie lepszym, większym i droższym prezentem. Nie wszyscy robią to z wyrachowaniem, czasami dzieje się to podświadomie, z chęci zapewnienia dziecku tego, co najlepsze. Bywają niestety także sytuacje, za sprawą niezgody między rodzicami, że dziecko ma dwa przyjęcia urodzinowe, a nawet komunijne. W rezultacie dzieci są zasypywane prezentami, szczególnie z okazji Dnia Dziecka lub I Komunii Świętej, a w głębi serca wciąż czują smutek i żal. Oczywiście dotyczy to nie tylko rozbitych rodzin. Brak relacji lub ich niszczenie występuje także w tak zwanych „normalnych” i „szczęśliwych” rodzinach. Choć wszyscy żyją razem i często uśmiechają się do siebie, tak naprawdę każdy funkcjonuje we własnym świecie (telewizji, internetu, gier). Taka sytuacja może dać chwilowe i pozorne szczęście. Szczególnie dzieci mają zdolności do wykorzystywania sytuacji, by zdobyć wymarzoną zabawkę, czy gadżet. Ale prędzej, czy później okaże się, że wylądują one w kącie, a młody człowiek będzie popadał w marazm nawet nie wiedząc, że potrzeba mu po prostu rozmowy z rodzicami, ich wsparcia i przytulenia. Ze strony rodziców smutne jest to, że dobrowolnie rezygnują oni z kształtowania osobowości dziecka. Nie wierzą, że mogą być dla niego autorytetem, dlatego ulegają argumentom: „Kup mi to, bo Marek, Piotrek, Karol i Michał mają”. Czyżby więc rówieśnicy wiedzieli lepiej, co jest dobre dla dziecka niż mama i tata?
Zatem zanim kupisz córce, synowi, chrześniakowi, bratanicy, czy siostrzeńcowi kolejną modną zabawkę, zastanów się, czy nie lepiej zabrać go na spacer do parku, pokazać gatunki drzew i ptaków; a może zachęcić do wspólnego gotowania, rysowania, czy zwiedzania nowych miejsc. Poświęcenie dziecku kilku godzin, bez pośpiechu, bez ciągłego zerkania na zegarek, czy komórkę, może całkowicie odmienić jego spojrzenie na rzeczywistość. Z pewnością doskonale wpłynie na poczucie wartości dziecka, powoli mu się rozwinąć i uczyć się budowania relacji (jednym z największych mitów współczesnego świata jest to, że multimedia rozwijają; to fałsz, w rzeczywistości jest wprost przeciwnie - dramatycznie hamują one rozwój). Tutaj także, podobnie, jak w relacji dziecka do matki, najważniejsza jest miłość. Jeśli kocham, umiem poświęcić czas dziecku i zrezygnować z czegoś ważnego, dla kogoś ważniejszego. Podarowanie maluchowi drogiej zabawki daje złudne poczucie spełnionego obowiązku i spokój (uff, zajął się czymś, mam czas dla siebie). Jednak zawsze trafionym prezentem będzie przede wszystkim poświęcony potomstwu czas, który zaprocentuje w przyszłości. Nie tylko inteligencją i umiejętnościami, ale też szacunkiem do rodziców, z którymi stworzyło się więzi. Jeśli przez całe dzieciństwo dajesz swoim pociechom wspaniałe, wymarzone przedmioty, a nie masz dla nich ani chwili czasu, nie oczekuj w podeszłym wieku niczego więcej niż ekskluzywnego domu pomocy społecznej.

***

Bardzo popularne stają się teraz prezenty, które osobiście bardzo pochwalam, czyli karnety na basen, fitness, masaże rehabilitacyjne, pobyty w spa; bilety na koncerty, występy kabaretów, do kina, czy bony podarunkowe do różnych sklepów. Wiele z nich rzeczywiście nie zwiększa zasobu niepotrzebnych przedmiotów w mieszkaniu i daje korzyści zdrowotne, a nawet duchowe. Jednak w dalszym ciągu takie podarunki nie zastąpią relacji z bliskimi. Spokojnej rozmowy twarzą w twarz, wspólnego doświadczenia i poznawania świata; uczenia się nowych rzeczy i rozwijania umiejętności, a przede wszystkim międzypokoleniowej wymiany życiowej mądrości. 

Tekst Anika Nawrocka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej