Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2018-04-18 09:03:53

Ryby milczą, dzieci mówią czyli

Dziś II Niedziela Wielkanocna. W 2000 roku św. Jan Paweł II ogłosił ją świętem Miłosierdzia Bożego. Domagał się tego sam Jezus, gdy objawiał się s. Faustynie. Pragnął, by kapłani ogłaszali Boże miłosierdzie wszystkim grzesznikom. Siostrze Faustynie polecił namalować obraz z podpisem: „Jezu, ufam Tobie”.

Wszyscy dobrze go znamy. Jezus patrzy na nas, wydaje się, że idzie w naszym kierunku. Prawą rękę wznosi do błogosławieństwa, a lewą dotyka szaty na piersiach. Z serca Jezusa wychodzą dwa wielkie płomienie, czerwony i biały. Oddawanie czci Jezusowi w znaku tego obrazu jest jedną z form kultu Bożego miłosierdzia, a wielu czcicieli Jezusa Miłosiernego znaleźć można pod każdą szerokością geograficzną. Zachęcam was do poznania okoliczności rodzenia się tego kultu. Okazuje się bowiem, że zadanie jakie Pan Jezus postawił przed skromną i niewykształconą s. Faustyną wydawało się niemożliwe do spełnienia. Spotkało się również z niezrozumieniem i oporem ze strony władz kościelnych. Ostatecznie jednak kult Bożego miłosierdzia stał się bliski ludziom na całym świecie i zgodnie z prośbą Jezusa dociera on do wszystkich grzesznych dusz. Obraz znają także moje dzieci. Mój synek zwrócił kiedyś uwagę na pewien szczegół, o którym raczej się nie wspomina. Spojrzał na obraz i zapytał:
- Dlaczego Pan Jezus ma bose nóżki? Nie ma bucików, bo jest biedny?
Bieda i bogactwo. Z czym kojarzą się wam te dwa pojęcia? Bieda to głód, rozpacz, choroba, brak poczucia własnej wartości i chęci do życia. Bogactwo to sytość, nadzieja, zdrowie, godność i poczucie władzy na swoim życiem. Rozdzielenie biednych i bogatych grubą kreską byłoby jednak niesprawiedliwe i krzywdzące. Nie wszystko jest tak czytelne i oczywiste. Wielu biednych nie traci godności, nie popada w rozpacz. Pomimo trudnej sytuacji codziennie zmagają się ze swoim położeniem. Nie rezygnują i z trudem idą do przodu, pokonując mnóstwo przeciwności. Bywa i tak, że biedny pomaga komuś, kto znajduje się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Ci, którzy nie martwią się o przeżycie kolejnego dnia nie muszą koniecznie być zarozumiali i samolubni. Zauważają potrzebujących, potrafią dzielić się tym, czego mają w nadmiarze. Jeśli jednak musielibyście wybrać między biedą a bogactwem, pewnie wybralibyście to drugie. Nikt z własnej woli nie chciałby nieustannie walczyć o zapewnienie sobie i swoim najbliższym podstawowych środków do życia. Zapewne taką biedę miał na myśli mój dwuletni wówczas synek, gdy pytał o bose stopy Jezusa.

Dzisiaj, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, możemy z całą pewnością powiedzieć, że Bóg jest bogaty. Jego bogactwo to oczywiście miłosierna miłość, którą chce dotknąć każdego z nas. Ludzie przechowują oszczędności na koncie w banku, kosztowności zamykają w sejfie. Chcą mieć pewność, że nikt nie przywłaszczy sobie ich mienia. Pan Bóg czyni dokładnie odwrotnie. Pragnie obdarować człowieka całym sobą. Pamiętacie bajkę o Kaczorze Donaldzie i jego siostrzeńcach? W czołówce bajki jest scena, w której wskakuje on do skarbca pełnego złotych monet. Bóg zaprasza nas do ufnego zanurzenia się w Jego miłosierdziu. Od nas jednak zależy, czy zdecydujemy się na ten „skok”. Pan Bóg szanuje naszą wolną wolę. Nie chce nas wystraszyć. Przychodzi w ciszy, przynosząc pokój. Wsłuchajmy się w tę ciszę, by usłyszeć Jego kroki.

Ewa Makowska


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej