Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2010-12-04 09:54:29

Budowanie naszej Ojczyzny

Najpiękniejszy dar dla Ojczyzny - modlitwę - złożyli na ołtarzu kaliskiej katedry kapłani wraz z Biskupem Ordynariuszem, kaliszanie z władzami miasta oraz młodzież, która w śpiewie i teatralnych scenach mówiła o Polsce w Dniu Niepodległości 11 listopada

Zaangażowanie w budowanie Ojczyzny ziemskiej drogą do Ojczyzny niebieskiej

I

Czy ludzie wierzący – chrześcijanie – katolicy, mogą prawdziwie, uczciwie i rzetelnie być zaangażowani w budowanie ojczyzny? Czy wiara nie sprawia, że ich zaangażowanie jest tylko pozorne, drugorzędne, jakby na „przeczekanie” czasu? Takie pytania pojawiały się i pojawiają w formie oskarżenia i zarzutu pod adresem wierzących. Mają one źródło w błędnym rozumieniu wiary, zwłaszcza takich jej stwierdzeń, jak to w Liście św. Pawła do Filipian: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie” (3,20).
Ojczyzna w niebie nie odciąga od ziemskiej ojczyzny. Nie upoważnia, aby ją lekceważyć. Wręcz odwrotnie. Osiągnięcie ojczyzny niebieskiej jest uzależnione od zaangażowania na rzecz ojczyzny ziemskiej. Chrześcijanie – katolicy to wiedzą i dlatego zwykli mówić, że ojczyzna ziemska jest drogą do ojczyzny niebieskiej.

II

Sobór Watykański II wezwał chrześcijan – katolików „aby przykładali się do wiernego wypełniania obowiązków ziemskich” (KS 43). „Odstępują bowiem od prawdy ci, którzy wiedząc, że nie mamy tu trwałego państwa, lecz, że poszukujemy przyszłego, mniemają, iż mogą wobec tego zaniedbywać swoje ziemskie obowiązki”. I konkluduje: „Na mocy samej wiary katolicy bardziej są zobowiązani wypełniać je według powołania, jakie każdemu jest dane” (KS 43).
„Według powołania, jakie każdemu jest dane”, to znaczy według zdolności, talentu, zamiłowania, fachowości, zawodu.
„Chrześcijanin, zaniedbujący swoje obowiązki doczesne, zaniedbuje swoje obowiązki... wobec samego Boga i naraża na niebezpieczeństwo swoje zbawienie” (KS 43).
Kościół wie i uczy, że Bóg – Stwórca oddał człowiekowi ziemię, by ją sobie podporządkował ze wszystkim, co w niej jest (por. KS 34; Rdz 1,26-27). Postęp, twórczość, aktywność ludzka, indywidualna i zbiorowa, odpowiadają zamysłowi Bożemu. Są pełnieniem Jego woli.
Można więc i trzeba powiedzieć, że ci, którzy zaangażowani są w budowanie społeczeństwa ziemskiego znajdują się na drodze, która prowadzi ich do ojczyzny niebieskiej. Niektórzy teologowie byliby nawet skłonni utożsamiać postęp ziemski z budowaniem ojczyzny niebieskiej, z czego można by wnioskować, że niewierzący, jeśli tylko dobrze wykonują swoją pracę przez to samo zbawią się i osiągną miejsce w ojczyźnie niebieskiej. Kościół odrzucił takie utożsamienie. Sobór Watykański II uczy, że „należy starannie odróżniać postęp ziemski od wzrostu Królestwa Chrystusowego” (KS 39). Równocześnie zauważa znaczenie postępu ziemskiego dla wzrostu Królestwa Bożego, twierdząc: „Nie jest obojętne dla Królestwa Bożego, jak dalece postęp ziemski może przyczynić się do lepszego urządzenia społeczności ludzkiej” (KS 39).
Zaangażowanie w budowanie ziemskiej ojczyzny i w ogóle w budowanie jakiegokolwiek postępu jest po myśli Boga. Zatem nie powinno być obracane przeciwko Bogu. Wielkość osiągnięć ludzkich nie może być używana za argument na rzecz negowania Boga, czy stawiania na Jego miejsce człowieka.
Sobór Watykański II uczy: „Chrześcijanie nie sądzą, jakoby dzieła zrodzone przez pomysłowość i sprawność ludzi przeciwstawiały się potędze Boga, a stworzenie rozumne stawało się jak gdyby współzawodnikiem Stwórcy, przeciwnie, są przekonani, że zwycięstwa rodzaju ludzkiego są oznaką wielkości Boga i owocem niewypowiedzianego Jego planu... Nauka chrześcijańska nie odwraca człowieka od budowania świata i nie zachęca go do zaniedbywania dobra bliźnich, lecz raczej silniej wiąże go obowiązkiem wypełniania tych rzeczy” (KS 34).
Zaangażowanie w budowanie ojczyzny ziemskiej jest więc zgodne z wolą Bożą, więcej, jest jej pełnieniem. Kto tak pojmuje swoją aktywność na ziemi, czyni ją drogą do nieba. Stopień udziału w pełni życia, radości i szczęścia w niebie kształtuje się tu, w życiu i aktywności człowieka na ziemi, w budowaniu ziemskiej ojczyzny.

III

W świetle przywołanej wyżej nauki Kościoła o sensie i wartości ziemskiej aktywności człowieka, wolno i trzeba dziś, w Święto Niepodległości, spojrzeć na aktywność Polaków skierowaną na budowanie przez nich ojczyzny.
Zjawiskiem, które od wielu miesięcy wybija się na plan pierwszy są niestety spory, kłótnie, napięcia, wreszcie nienawiść, o której mówi się publicznie. Zjawisko to jest zauważalne przede wszystkim na szczytach władzy. Podmiotom obcym, które mają w Polsce potężne narzędzia wpływów i oddziaływania, zwłaszcza poprzez media polskojęzyczne, udaje się skłócać Polaków, nastawiać ich przeciw sobie, dzielić. Dostrzegając te zręczne działania destrukcyjne z zewnątrz, trzeba jednak pamiętać, że ostatecznym źródłem wszelkiego zła jest „serce” człowieka. To w umyśle człowieka, uczy Chrystus, legną się złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, kradzieże, fałszywe świadectwo, przekleństwa (por. Mt 15,19).
Uzdrowienie klimatu i wzajemnych relacji Polaków wymaga przemiany; przemiany wewnętrznej i duchowej. Wymaga tego, co Kościół nazywa „nawróceniem”. Byłyby potrzebne jakieś ogólnonarodowe rekolekcje.
Patrząc na rozmaite apele, deklaracje ludzi postawionych na najważniejszych urzędach i stanowiskach oraz konfrontując je z ich faktycznymi działaniami i postępowaniem, trudno dopatrzeć się prawdziwej przemiany. Mnożone apele i deklaracje są raczej taktyką niż przemianą.

IV

Patron dzisiejszego dnia św. Marcin Biskup pod koniec życia musiał podjąć się misji pojednania duchownych, którzy w jego diecezji poróżnili się między sobą. Święty Marcin osiągnął sukces. Przywrócił pokój diecezjalnemu Kościołowi.
„Błogosławieni ci, którzy wprowadzają pokój”. Prawdziwie jesteś błogosławiony, święty Marcinie – mówi dziś Kościół w Brewiarzu – albowiem na twoich ustach nigdy nie było podstępu, nikogo nie sądziłeś, nikogo nie potępiałeś. Na twoich ustach był zawsze Chrystus, pokój, miłosierdzie”.
Święty Marcin, człowiek zaanga-żowany w budowanie dobra tu na ziemi, człowiek wprowadzający pokój, oto przykład i wzór chrześcijanina, katolika zaangażowanego w budowanie ziemskiej ojczyzny zgodnie z Bożym zamiarem; chrześcijanina – katolika czyniącego swoje życie, poświęcone służbie ojczyźnie ziemskiej, drogą do ojczyzny niebieskiej.

Homilia Biskupa Kaliskiego podczas Mszy św. za Ojczyznę w katedrze kaliskiej,
11 listopada 2010 roku

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 8521

Opiekun nr 9(522) od 22 kwietnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in Co sprawia, że młodzi ludzie rozpoznają głos powołania i decydują się wkroczyć na drogę kapłaństwa?

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej